Ekwipunek na zimowych wycieczkach jedniodniowych

Tematy wspólne dla wielu dziedzin turystyki aktywnej.

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Ekwipunek na zimowych wycieczkach jedniodniowych

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 16 lut 2008, 12:23

*
źródło - Bezdroża

Odzież

Odpowiednio dobrany ubiór jest kluczowym elementem wyposażenia narciarza, zapewniającym komfortową i bezpieczną wędrówkę. W warunkach intensywnego wysiłku, z jakim związana jest każda wycieczka narciarska, organizm człowieka produkuje znaczne ilości ciepła i potu. Dlatego, mimo mrozu, często łatwiej na trasie o przegrzanie niż zmarznięcie. Do tego ostatniego dochodzi przede wszystkim podczas dłuższych postojów, a głównymi czynnikami potęgującymi wrażenie zimna są wilgoć przylegających do ciała ubrań i niedostateczna osłona przed wiatrem. Należy zatem unikać typowych, łatwo nasiąkających tkanin w rodzaju bawełny lub flaneli – w krótkim czasie magazynują one dużą ilość wody, schną zaś bardzo długo i „niechętnie”. Z tych samych względów odradza się spodnie z materiałów typu dżins lub podobnych.

Wspomnianych wad nie mają szeroko dostępne na rynku tkaniny „aktywne” i to z nich właśnie powinniśmy skompletować naszą odzież. Sprawdzony zestaw składa się z cienkiej „oddychającej”, dobrze przylegającej do ciała bielizny (Rhovyl’Up. Rhovyl’On, Powerstretch, Polartec Power Dry, Polartec 100 itp.), grubszej bluzy polarowej (Polartec 200 lub 300, dwuwarstwowy Polartec BiPolar, trójwarstwowy Polartec Windstopper itp.) oraz tworzących warstwę zewnętrzną, odpornych na deszcz, śnieg i wiatr spodni i kurtki wykonanych z którejkolwiek dostępnej na rynku membran (Gore-Tex, Sympatex, Texapore, Powertex, Aquatex, Supra-Tex itp.).

Należy pamiętać, że taki zestaw odzieży „aktywnej” działa tylko wtedy, gdy jest kompletny, tzn. np. pożytek z „oddychającej” kurtki będzie nikły, jeśli pod spód założymy zwykły podkoszulek i flanelową koszulę. „Aktywna” bielizna ma za zadanie odprowadzić pot z powierzchni skóry w postaci ciekłej i odseparować go tak, by parowanie zachodziło z daleka od niej (to właśnie parowanie jest przyczyną odczuwanego przez nas chłodu). Kolejna warstwa również transportuje pot lub parę wodną na zewnątrz, jednak jej podstawową funkcją jest izolacja termiczna. Kurtka i spodnie odprowadzają ostatecznie wilgoć z naszego ciała, zapewniając jednocześnie ochronę przed wiatrem i deszczem lub śniegiem. Zasada działania membran wykorzystuje naturalną tendencję molekuł pary wodnej do przemieszczania się ze środowiska cieplejszego i bardziej wilgotnego do środowiska zimniejszego i bardziej suchego. Pory w membranie bez przeszkód przepuszczają cząsteczki pary na zewnątrz, stanowiąc przy tym barierę dla o wiele większych kropel wody, dzięki czemu tkanina pozostaje wodoodporna.

Opisywana „aktywna” odzież posiada jeszcze dwie ważne dla narciarza zalety: jest lekka i nie krępuje ruchów. Jej wadą (poza niestety wysoką ceną) jest duża wrażliwość na temperaturę (uwaga zatem przy ognisku!). Elementami zwiększającymi użyteczność i wytrzymałość kurtek i spodni są wzmocnienia w miejscach narażonych na ścieranie (ramiona, łokcie, kolana), regulowane wywietrzniki i łatwo dostępne, ale zabezpieczone przez deszczem i śniegiem, kieszenie. Na wycieczkę powinniśmy zabrać poza tym wygodną, dobrze przylegającą do głowy czapkę, rękawice (tutaj dobrze sprawdza się zestaw złożony z miękkich polarowych pięciopalczastych rękawiczek i zewnętrznych mocnych goretexowych jednopalczastych „łapawic”) oraz dodatkowo zabezpieczające nogi ochraniacze.

Plecak

(fot. JupiterImages/EAST NEWS)
Na jednodniową wycieczkę wystarczy nam plecak o pojemności 15–30 l. Pamiętajmy, by zawsze wyregulować odpowiednio długości wszystkich pasków nośnych oraz pasa biodrowego. Pożądaną cechą każdego plecaka jest wysoka wytrzymałość mechaniczna i względna wodoszczelność, a w warunkach zimowych także odporność plastikowych elementów na niskie temperatury. W niektórych starszych modelach klamry lub zamki mogły pękać na dużym mrozie, produkowane dzisiaj markowe plecaki spełniają dobrze wszystkie wymienione wyżej wymagania. Uchwyty zamków błyskawicznych warto zaopatrzyć w sznureczki ułatwiające zamykanie i otwieranie kieszeni bez potrzeby ściągania rękawic.

Pakując się zwracamy uwagę, by wyposażenie zostało ułożone w plecaku symetrycznie i jednorodnie – plecak nie może kołysać się na boki lub mieć stałego przechyłu, rzeczy powinny być ułożone ściśle i dobrze dopasowane do siebie w taki sposób, by nie zostawały między nimi niezagospodarowane przestrzenie i tak, by nic nienaturalnie nie wybrzuszało zewnętrznych ścianek.

Latarka

Bezwarunkowo w plecaku każdego uczestnika musi znaleźć się latarka. Dzień zimą jest krótki, poza tym musimy zawsze wziąć pod uwagę nieoczekiwane okoliczności, które spowolnią wędrówkę i zmuszą do kończenia jej po zmroku. Optymalnym rozwiązaniem jest latarka czołowa (ręcznej nie będzie jak trzymać!). Ze względu na trwałość i masę polecić należy przede wszystkim latarki, w których jako element świecący zastosowane są diody LED. Wspomniana trwałość wynosi w ich przypadku ok. 100 tys. godzin, a czas świecenia na pojedynczym zestawie baterii sięga kilkudziesięciu godzin. Wadą czołówek diodowych jest stosunkowo mały zasięg (trudność zogniskowania) i wysoka cena.

Pośród żarówek tradycyjnych najlepszymi parametrami (strumień światła, czas życia, sprawność) wyróżniają się żarówki kryptonowe. Do zasilania latarek najlepiej nadają się litowe baterie LR03 lub LR6. Na wycieczkę zabieramy zawsze zapasowy komplet baterii, a w przypadku latarek żarówkowych także zapasową żaróweczkę (żarówka kryptonowa wytrzymuje ok. 20 godzin pracy, standardowa argonowa lub halogenowa – kilkanaście godzin).

Pamiętajmy, że mróz ogranicza wydajność baterii i powoduje ich szybkie rozładowanie, nosimy więc latarkę i zapasowe baterie w miejscu ciepłym, np. w wewnętrznej kieszeni kurtki. Niektóre konstrukcje czołówek umożliwiają umieszczenie pojemnika z bateriami pod kurtką, rozwiązanie to jest jak najbardziej godne polecenia.

Schowana w plecaku latarka powinna być zabezpieczona przed przypadkowym włączeniem i wilgocią.

Reperaturka do sprzętu, smar, części zapasowe

Nie wszystkich napraw i regulacji sprzętu jesteśmy w stanie sami dokonać na trasie, aby jednak nie być bezradnym wobec najprostszych awarii, na jednodniową wycieczkę powinniśmy zabrać ze sobą mały śrubokręt z zestawem końcówek pasujących do wszystkich wkrętów w wiązaniu, małe kombinerki, klej do fok w aerozolu (lub szeroką wytrzymałą taśmę klejącą). Warto mieć ze sobą również zapasowy talerzyk do kijka, kawałek (ok. 1 m) plastycznego, wytrzymałego drutu, przybory do szycia i smar do nart.

Do mokrych fok „lubi” przyklejać się zmrożony śnieg, możemy zapobiec temu, nacierając foki zabranym z domu kawałkiem bloku parafiny lub świeczką.

Oczywiście nie ma sensu, żeby na wycieczce jednodniowej każdy uczestnik dźwigał swoją własną reperaturkę. Skompletowany wyżej zestaw najlepiej umieścić w dopasowanym pudełku i traktować jako sprzęt wspólny, noszony w terenie przez wytypowaną osobę.

Apteczka na wycieczce jednodniowej

Przykładowa apteczka na wycieczkę jednodniową (dla kilkuosobowej grupy)

Na przykładową apteczkę na wycieczkę jednodniową (dla kilkuosobowej grupy) składają się:

- opaski elastyczne – 2–3 sztuki, najlepiej szerokie,
- opatrunkowa opaska dziana,
- jałowe kompresy gazowe – kilka sztuk, mniejsze i większe,
- gruba, wytrzymała płachta NRC,
- plastry z opatrunkiem – co najmniej jeden komplet listków o zróżnicowanej wielkości lub plaster z opatrunkiem w szerokiej taśmie do cięcia według potrzeb. Niektóre rodzaje plastrów bardzo słabo przyklejają się do wilgotnego ciała – metodą prób i błędów należy dobrać markę o solidnie trzymającym kleju lub zaopatrzyć się w dostępne na rynku plastry wodoodporne,
- paski do zamykania ran – najlepiej elastyczne: Steri-Strip Elastic, 1 komplet,
- małe ostre nożyczki, niewielka pęseta,
- cienkie rękawiczki lateksowe – w terenie na ogół mamy niezbyt czyste ręce, rękawiczki zakładamy, by podczas opatrywania nie zakazić czyjejś (lub swojej) rany,

- środki odkażające – woda utleniona, najbardziej praktyczna w postaci żelu: Peroxygel (Hydrogenii peroxydum); maść antybakteryjna Tribiotic (preparat złożony); Cicatryl (preparat złożony) – maść z alantoiną, przeznaczona do odkażania powierzchownych otarć i skaleczeń, działa przeciwzapalnie; Altacet (Aluminii acetotartas) – w tabletkach do sporządzania roztworu wodnego lub w żelu, łagodzi obrzęki, działa przeciwzapalnie i słabo odkażająco, stosuje się go tylko na nieuszkodzoną skórę; Rivanol (Ethacridini lactas) – w tabletkach (odkażanie ran roztworem) lub w żelu; Chlorchinaldin (Chlorquinaldolum), w tabletkach – lek o szerokim działaniu odkażającym, stosowany przy łagodnych zapaleniach jamy ustnej i gardła; gaziki odkażające nasączone alkoholem izopropylowym i in. Należy pamiętać, że środki żelowe mają nie zawsze pożądane działanie ochładzające,
- środki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe – Pyralginum (Metamizolum natricum), Paracetamol (Paracetamolum), Ibuprofen (Ibuprofenum) i in. – odpowiedniki dostępne są pod różnymi nazwami handlowymi, najlepiej tabletki 400 mg; aspiryna (Acidum acetylsalicylicum); Viprosal B (Vipera lebelina toxinum) – maść przeciwbólowa i rozgrzewająca. Stosując środki przeciwbólowe, należy szczególnie uważać, by nie przekroczyć maksymalnej dawki dobowej,
- środki rozkurczowe – np. No-Spa (Drotaverini hydrochloridum),
- środki przeciw zatruciom pokarmowym, biegunce itp. – np. Smecta (Smecta), węgiel (Carbo medicinalis) – na łagodne zatrucia; Gastrolit (preparat złożony) – proszek do sporządzenia napoju leczniczego w sytuacjach odwodnienia organizmu, reguluje poziom soli mineralnych, dostępny na receptę, niewskazany dla osób z niewydolnością nerek,
- środki pobudzające, wspomagające układ krążenia – np. Glucardiamid (preparat złożony),
- glukoza spożywcza – jako łatwo przyswajalny cukier prosty może być stosowana w stanach osłabienia, wychłodzenia itp. Nie należy jej łykać, tylko ssać jak najdłużej, bowiem najlepiej wchłania się przez błony śluzowe jamy ustnej,
- łagodzące krople do oczu – Visine (Tetryzolini hydrochloridum), Oculosan (preparat złożony), sól fizjologiczna; kropli należy używać z umiarem, nie częściej niż co 2–3 godziny,
- środki przeciw nudnościom i chorobie lokomocyjnej – np. Aviomarin (Dimenhydrinatum).

Pozostały ekwipunek

- puchowy śpiwór, płachta biwakowa – po jednej sztuce na grupę, do awaryjnego użycia w razie wystąpienia u którejś z osób objawów wychłodzenia organizmu, unieruchomienia związanego z wypadkiem itp. Śpiwór należy dobrze zabezpieczyć przed wilgocią. Osobistą płachtę biwakową może dla bezpieczeństwa posiadać każdy z uczestników,
- dodatkowy ciepły polar lub sweter
- zapasowe skarpety, czapka i rękawiczki,
- składany ostry nóż, łyżka,
- termos z herbatą – najlepiej metalowy, nietłukący, 1-litrowy,
- przeciwsłoneczny krem z filtrem UV, tłusty, niwelujący działanie mrozu i wiatru krem do twarzy, ochronna pomadka lub krem do ust – wybieramy kremy o jak najmniejszej zawartości wody; oczywiście nie chowamy ich na dno plecaka,
- zapałki lub zapalniczka, mała świeczka, kostka rozpałki do grilla itp. – szczelnie zapakowane w torebki foliowe – z mokrych nie będzie żadnego pożytku,
- suchy prowiant, w tym „pakiet energetyczny”, złożony z kalorycznych bakalii, chałwy i czekolady.

Bezpośrednio przy sobie trzymamy:

- kompas
- GPS, wysokościomierz, pion z wyskalowaną linką lub inny przyrząd do przybliżonego pomiaru nachylenia stoków (np. kompas z klinometrem)
- mapę
- gwizdek – umożliwia kontakt we mgle, w ciemności, pośród gęstej kosówki i w innych sytuacjach ograniczonej widoczności. Każdy z uczestników musi zawsze nosić go przy sobie, w łatwo dostępnym miejscu. Przed wycieczką warto ustalić jednoznaczne sygnały odpowiadające prostym komunikatom (zwykłe przywołanie, wezwanie pomocy itp.).
- sprzęt ratownictwa lawinowego – niezbędny na wycieczkach w tereny zagrożone lawinami. Składaną sondę i własnego piepsa (radiolokator lawinowy noszony pod kurtką na uprzęży) posiadać musi każdy uczestnik, poza tym kilkuosobowa grupa powinna dysponować dwiema szuflami śnieżnymi.

Ponadto zabrać musimy:

- dokumenty, pieniądze – bardzo dobrze zabezpieczone przed wilgocią,
- zegarek,
- telefon komórkowy
- okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV lub gogle
- możemy również zabrać ze sobą mały kartusz gazu, palnik i metalowy kubek, które umożliwią nam przygotowanie herbaty lub ciepłego posiłku np. podczas postoju w szałasie.

Ktoś mógłby uznać, że zabieranie ze sobą pełnego zestawu wymienionego wyżej ekwipunku na krótkie i łatwe wycieczki rekreacyjne jest przesadą. Nic bardziej błędnego. Autor przyznaje, że (na szczęście) rzeczywiście na większości wycieczek nie przydaje się ani apteczka, ani dodatkowe ubranie i skarpetki, ani zapasowe baterie do latarki, ani zestaw do rozpalania ognia czy gwizdek. Nigdy jednak nie wiemy, co spotka nas na szlaku – nawet w najprostszym terenie mogą przydarzyć się nam nieprzewidziane sytuacje – zabłądzenie skutkujące koniecznością przetrwania nocy w terenie, kąpiel w potoku, wypadek lub drobniejszy uraz. Powinniśmy zatem wyrobić w sobie bezwzględny odruch pakowania do plecaka „żelaznego zestawu” niezbędnych rzeczy, dzięki którym będziemy mogli czuć się w górach bezpieczni, samowystarczalni i przygotowani na wszelkie ewentualności.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Powrót do Sprzęt, wyposażenie, prowiant i sposoby turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron