Sprzęt zimowy - materac, śpiwór, śpiwór-combo

Tematy wspólne dla wielu dziedzin turystyki aktywnej.

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Sprzęt zimowy - materac, śpiwór, śpiwór-combo

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 13 sty 2007, 00:23

*
Cytuję z innego forum moją dyskusję z Agnieszką:
Agnieszk@
Mam do Was pyatnko: czy moglibyście mi doradzić zakup dobrego śpiworu?
Potrzebuję czegoś do ceny ok 500zł. Zakres temperatur... no powiedzmy, że -15, -20 musi być! Zastanawiałam się nad firmą Loap....parametry opisywane przez producenta wydawałyby się ok... jednak wolę spytać bo możę miał ktoś coś wspólnego z tą firmą. Albo może Hannah... Proszę o pomoc, bo zawsze korzystałam z Campusa...i była to pora letnia. Natomiast co do zimy...moja wiedza odnośnie śpiworów jest niska...
Agnieszk@


Moja odpowiedź:
Hej!
Może opowiedz nam, do jakich noclegów będziesz go używała: namiot (jaki?), szałas, koleba, opuszczona bacówka?
A może śnieżna jama...?
Bez tego, to możemy gadać co najwyżej o złych doswiadczeniach z producentami.
Są fora, które głównie to dyskutują...
Chyba nie o to ci chodzi, prawda?
Mundek

Agnieszk@
No tak... jak zwykle coś pominęłam Uśmiech
Otóż wybieram się na biwak zimowy... a śpiwór potrzebuję do spania w namiocie.
Pozdrawiam Agusi@


Moja odpowiedź:
Agnieszko, aleś ty lakoniczna!
Im mniej nam powiesz, tym słabiej doradzimy
- jaki namiot?
- jaki materac?
- jakie góry i czy w ogóle góry?
- jakie terminy?
- jakie wysokości?
- jaką masz kurtkę? - To ważne!
- jakie spodnie?
- jakie buty?
- ile tych nocy biwakowych w jednym ciągu?
Rozumiem, że to pierwsza twoja taka wyprawa, a może nie?
Co przeczytałaś na ten temat?
Może przejrzyj to - http://tatry.inspiration.pl/viewtopic.p ... sc&start=0

Dopisek po trzech dniach:
Chyba nie obraziłem cię tymi pytaniami, co?
Może ci to wydać się niedorzeczne, że kurtka, spodnie i buty mają znaczenie przy wyborze śpiwora do biwakowania zimowego, ale zapewniam cię, że mają!
Przykładowo - przy odpowiedniej kurtce (nie każdej!) można na przykład uniknąć zakupu bardzo drogiego śpiwora pełnego i zadowolić się znacznie tańszą "stopą słonia"...
Mundek

Agnieszk@
Nie, nie obraziłam się. Nie miałam czasu, by odpisać.
Fakt, jest to mój pierwszy zimowy biwak (zawsze spałam w schroniskach), dlatego też pytam bardziej doświadczonych o radę.
Dostałam się do "Biwaku Zimowego", który organizuje miesięcznik "npm". Odbędzie się on w dniach 2- 4 marca. Miejsce nie jest dokładnie ustalone. Będzie to albo Muszyna, albo gdzieś okolice Piwnicznej... czyli nie więcej niż 1000 mnpm.
Powiem szczerze, że pytam o śpiwór o takich granicach temperatur, ponieważ uwielbiam trekking zimą i jak mam już wydać pieniądze, to lepiej wydać raz, a porządnie i mieć odpowiedni śpiwór na np. Alpy, które planuję na rok 2007. Namiotu nie mam, to zapewni organizator, bo jest możliwość wyboru- spanie albo w namiocie, albo jak ktoś będzie chciał to w schronisku, ale... wole namiot. Co do kurtki (bez Gore- texu) i spodni to posiadam komplet firmy HiMountain. Oczywiście zimowy. Spodnie zakupiłam ostatnio. Wypróbowałam je na Babiej Górze w II Dzień Świąt i powiem, że były świetne. Było bardzo zimno... duży mróz i mocny wiatr... a spisały się ładnie. Co do butów to mam Campusy... model nie wiem dokładnie jaki, sprzed 3, 4 lat. Jestem z nich zadowolona. Ładnie spisują się zimą, są ciepłe i nie przemakają szybko. Zresztą i tak w zimie zawsze się nosi stuptuty, więc...
Agnieszk@
Znalazłam coś takiego...
http://www.roberts.pl/Cat2_06.html
Czwarta pozycja od dołu...
Pozdrawiam Agusi@


Moja odpowiedź:
Obejrzałem.
Zły nie jest, ale nie będzie za krótki?
Jesli nawet jesteś niezbyt wysoka, co zrobisz z butami w nocy?
One powinny być na dole w śpiworze, bo rano bedą kłopoty - one zamarzną!
Mam pytanie: czy ta twoja kurtka jest puchowa z kapturem?
Że bez Gore, to żaden problem...
Mundek

Agnieszk@
Nie, kurtka nie jest puchowa- jakieś sztuczne włókna, + kaptur.
Co do długości... wydawało mi się, że wystarczy, bo sama mam 1,65 wzrostu.
Ale w takim razie trzeba będzie wziąść dłuższy model.
Pozdrawiam Agusi@


Moja odpowiedź:
Skoro kurtka nie jest puchowa, stopa słonia odpada. Trzeba kupić normalny śpiwór.
Koniecznie weź dłuższy!
Jesli znajdziesz, to weź śpiwór o normalnej szerokości, a nie "mumię"
Buty na noc chowaj zawsze do śpiwora. Nawet jeśli nie zdołasz ich wcześniej dobrze wysuszyć.
Potrzebna Ci będzie jeszcze jakaś maseczka na twarz. Nie musi być koniecznie neoprenowa. Dobrze sprawdzają się nawet cieniuteńkie komino szaliko czapeczki - taka niewielka rura z dzianiny. Zakładaj to na twarz przed zaśnięciem. I koniecznie jakąś cienką czapeczkę wełnianą. Mnie to skutecznie chroni przed paskudną chrypą...
Bardzo ważne! Koniecznie zadbaj o codzienne wysuszenie śpiwora w schronisku! Jeśli zostawisz go na dzień w namiocie, nie wejdziesz już do niego na drugą noc. Zamarznie w nim cała wilgoć, którą wypociłaś pierwszej nocy i zanim rozgrzejesz taki skostniały śpiwór, będzie rano...
Mundek

Agnieszk@
Powiem szczerze, że nawet bym nie wpadła na ten pomysł z kominiarką... dziękuję Uśmiech Co do suszenia śpiworu, to też się przyda. Kurczę, nigdy bym nie przypuszczała, że tyle "zabiegów" potrzeba przy zimowym biwakowaniu. Na pewno się wszystkie rady sprzydadzą Uśmiech
I opowiem, jak było zaraz po powrocie
Pozdrowienia Pana Zygmuncie.
A, że tak jeszcze spytam- bo z tego, co widzę, to ma Pan duże doświadczenie z górami. Gdzie Pan najczęściej bywa? Tatry, czy może coś jeszcze?


Moja odpowiedź:
Agnieszko!
Życzę Ci miłych wspomnień po tym biwakowaniu, ale proszę Cię... poczytaj nieco o biwakowaniu na śniegu. Jakiś link Ci chyba podesłałem... Zapewniam Cię, że nawet prozaiczne wejście do namiotu bywa zimą niezwykle skomplikowane, a kazdy popełniony błąd "operacyjny" mści się bardzo boleśnie. Pamiętaj o płachcie przed wejściem! No i w namiocie natychmiast wchodź do śpiwora i wszystko inne niż spanie rób w nim na siedząco. Chroń nerki!
Skoro będziesz miała możliwość czmychnięcia do schroniska, nie wahaj się tego zrobić, gdy zauważysz problemy. Zdrowie masz tylko jedno!
Aha! Twój śpiwór musi mieć wewnętrzny kołnierz ściągany gumą wokół szui. To ważne!
Obecnie mocno zaniedbałem wiele innych dziedzin turystyki, ale łażenia po Tatrach nie! Najczęściej bywam na Głodówce oraz oczywiście na szlakach tatrzańskich. Może kiedyś się spotkamy? Kto wie?

A może ktoś ma jeszcze jakąś dobrą radę - Agnieszk@ jest już na tym forum i... czeka!
Ostatnio edytowano Cz, 29 mar 2007, 12:41 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 4 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » So, 13 sty 2007, 00:55

Owszem, czeka :) Ale coś mi się zdaje, że ten zimowy biwak...może nie dojść do skutku... brak śniegu, a szkolnia lawinowe bez tego "materiału" byłyby suchą teorią :lol:
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Agnieszk@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 13 sty 2007, 00:59

*
Spokojnie!
Do marca jeszcze kawał czasu, a śnieg spadnie na pewno... on nie ma innego wyjścia!
Myślę, że za dwa tygodnie już będziemy narzekali na jego... duży nadmiar.
Bądź dobrej myśli i gromadź ciepłe... no wiesz!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Arni » So, 13 sty 2007, 02:05

Mnie zastanawia jedna sprawa. Agnieszka szuka śpiwora na temperatury -15 do -20st. Zgadza się, że w namiocie jest zawsze trochę cieplej (ok. 5/8st) ale biorąc pod uwagę, że po całodziennej wędrówce człowiek jest zmęczony, przemarznięty, często głodny to spokojnie tych kilku stopni można nie liczyć. Tym bardziej że dziewczyna planuje w przyszłości coraz to ambitniejsze wyjazdy gdzie będzie się zdarzało niedojedzenie, nierozgrzanie itd.
Kolejna sprawa to odporność na temperatury. Przeciętne dziewczyny w takich mrozach potrzebują od mężczyzn śpiworów cieplejszych o ok. 7/8st.
Wydaje mi się, więcej, jestem przekonany na 100% iż ten śpiworek Robertsa będzie dla Agnieszki za zimny. Wg. mnie potrzebuje ona śpiwora puchowego (z tej samej jakości puchem - 700cui) z 1000g puchu np. Cumulus, Alaska 1100 http://www.cumulus.pl/page.php (najlepsza relacja jakości/materiałów do ceny) Dopiero taka ilość puchu zapewni jej komfortowy sen w tak niskich temperaturach. Owszem, zawsze można się ubrać i spać w kilku polarach ale chyba nie o to chodzi. Nieprzepocona bielizna powinna wystarczyć.
Co do pozostałych spraw się zgadzam z p. Zygmuntem, czapka, długość śpiwora, kołnierz (standard w nowoczesnych konstrukcjach) itd.

Agnieszko, wg. opinii kilku osób, w tym mojej - Roberts źle podaje temperatury komfortowe na swojej stronie. Np. wybrany przez ciebie śpiworek, Vagabond 600 powinien mieć wg. Robertsa Tkomf. (dolna temp. komfortu dla kobiet) -8st. Natomiast Tlim. (dolna temp. komfortu dla mężczyzn) aż -15st. Wiedz, że jest to niemożliwe. Z 600g. takiego puchu nie da się wycisnąć -15st. dla mężczyzny, góra -6/-8. Oczywiście dla kobiety odpowiednio mniej. W takim zakresie temperatur będzie to ok. -1/-3st. Zakładając, iż w namiocie będzie cieplej o ok. 6st od temperatury na dworku (-15st) a ty będziesz w dobrej kondycji fizycznej, najedzona itd. to jak łatwo wywnioskować będzie ci w tym śpiworku po prostu strasznie zimno. Podejrzewam, że wogóle nie zaśniesz w nocy.

Niestety musisz poszukać czegoś cieplejszego tak jak wspomniana wcześniej Alaska 1100 ewentualnie Alaska 900 firmy Cumulus. W tym drugim przeciętna kobieta będzie miała ciepło śpiąc w bieliźnie w temp. ok. -10/-11st. Alaska 1100 da jej komfortu snu w okolicy -16/-17st. czyli tyle ile szukasz.
Roberts jest też świetny ale strasznie drogi, Cumulus ceną bije go na głowę szyjąc identyczne jakościowo śpiwory z takich samych materiałów.
Arni
 
Posty: 128
Dołączył(a): Cz, 21 gru 2006, 21:10

Arni -

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 13 sty 2007, 09:06

*
Dotykasz bardzo istotnej sprawy!
Ja w temacie rzetelności informacji "na metce" w ogóle się nie wypowiadam, bo producenci kłamią jak z nut, co i dla Agnieszki zapewne nie jest tajemnicą.
Kwestia różnic damsko męskich w potrzebach termicznych nie jest wcale taka oczywista. Znam wypadki całkiem odwrotnych potrzeb. Nie zmienia to faktu, że jest to bardzo indywidualna cecha. Używam śpiwora puchowego 1,1 kg i jestem zadowolony gdzieś do -20-tu, ale to też nie jest autorytatywne...
Nie znam metody pozwalającej na "książkowe" wyrokowanie przed zakupem. Tego po prostu trzeba doświadczyć!
Osobną kwestią jest "wymrażalność" wypacanej wilgoci we wnętrzu warstwy puchowej. To niezwykle komplikuje wielodniowe biwaki!
No cóż... Agnieszka ma przed sobą porcję "niedźwiedziego" mięsa...!!!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » So, 13 sty 2007, 18:15

Jak powiedział "Gość", to dostaniemy do wypróbowania śpiwory... fajnie, bardzo się cieszę. Ale z tego, co pamiętam, to pisali, że nie każdy ma dostać sprzęt. Dlatego też miałam zamiar kupić. Zobaczymy co napiszą jeszcze. Czasu trochę jest.

Natomiast co do temperatur...hmmmm wiedziałam, że producenci zawyżają/zaniżąją zakres temperatur, ale żeby aż o tyle ?!?
Arni wydaje mi się, że trochę przesadziłeś, choć, jak napisałam, "wydaje" mi się, bo nie mam 100% pewności. Jak dotąd, to biwakowałam jedynie w porach letnich, więc posłucham mądrzejszego :biggrin:
Mam śpiwór Camupsa i jestem z niego zadowolona, jednakże nadaje się on typowo na lato, może jesień (coś do ok. -5 st).
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Postprzez Agnieszk@ » N, 14 sty 2007, 21:28

Chylę więc czoło :biggrin: :wink:
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Agnieszk@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 15 sty 2007, 21:56

*
Z tym śpiworem, to poważna sprawa jest!
Trzeba odwlec zakup możliwie daleko. Najlepiej aż poza ten pierwszy wyjazd.
Jęśli "załapiesz się" na pożyczany - wygrałaś los na loterii. Po prostu sprawdzisz, gdzie jest Twoja granica komfortu, a następnie dopiero kupisz sobie coś odpowiedniego.
Tak na prawdę, to chciałem Ci napisać o tej metodzie "najpierw pożycz, a dopiero po próbach kup", ale strasznie się śpieszyłem odpowiadając ostatnio i dopiero w samochodzie walnąłem się w czoło. Dziś wróciłem i popieram mocno pomysł z pożyczanym śpiworem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Pn, 15 sty 2007, 23:13

Szkoda czoła Panie Zygmuncie :)
Czekam na informacje z "NPM". Jeśli się okaże, że faktycznie będzie możłiwość wypróbowania śpiworów, to tak jak mówicie, sprawdzę w jakim jest mi dobrze, a potem będę wydawać kaskę.
W końcu... jakby nie było trochę to kosztuje...
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Agnieszk@

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 15 sty 2007, 23:21

*
Jasne, że to nie jest śmieszny wydatek!
W przypadku nie trafionego zakupu pozostaje jeszcze problem bólu związanego ze świadomością nieprzemyślanego wydania sporych pieniędzy na coś, co trzeba i tak, z konieczności targać na plecach.
To bardzo duży ból! I zazwyczaj długotrwały!
Sam nie wiem, co byłoby bardziej dotkliwe - zimno w nocy, czy ten ból?
A propos Twoich problemów "sypialnianych" - jak rozwiążesz problem materaca?
Dwie karimaty, czy gruby samopompujący?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Pn, 15 sty 2007, 23:25

Hmmm... w lecie bylo ok na karimacie...
ale znowu jak mam dzwigac ten samopompujacy sie.... nie wiem.
Lzej pewnie bedzie miec karimate...
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Agnieszk@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 15 sty 2007, 23:38

*
Samopompujący waży tyle samo co dwie karimaty, ale jest nieporównywalnie droższy. Optowałbym za dwoma kari... - koniecznie dwoma!
Jeszcze lepiej jak jedna będzie metalizowana - tę połóż pod spodem i metalem do dołu, albo zupełnie odwrotnie: na górze i metalem do wierzchu.
Kiedy jest bardzo zimno (poniżej -10 stopni) stosuj ten drugi układ!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Pn, 15 sty 2007, 23:39

No wlasnie, bo od metalu...ciagnie zimno dodatkowo. Ja piernicze....ide to sie czlowiek musi w zyciu nauczyc :)
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Agnieszk@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 15 sty 2007, 23:58

*
Nie, nie!
Nie o przewodnictwo tu chodzi!
To działa zupełnie inaczej!
Ten metal ma funkcjonować jako odpromiennik - lustro!
Kiedy jest bardzo zimno, kładziesz karimaty metalem do wierzchu, by odbijał Twoje ciepło w kierunku nagrzanego śpiwora i nie pozwalał mu uciakać w dół! Lustra działają także w nocy... po ciemku - odbijają promieniowanie cieplne, które jest niewidoczne!
Przy słabszych mrozach kładziesz karimaty metalem w dół - metal ma "odbijać" w dół zimno idące od ziemi...
"Ciepło" i "zimno", to po prostu dwie postacie tej samej energii cieplnej, która ulega przewodnictwu cieplnemu, ale także promieniuje!
Stąd kolosalne znaczenie ma błyszcząca (czytaj - odbijająca) powierzchnia metalizowanej warstwy karimaty. Jeśli metal jest już utleniony - zmatowany, nie będzie działał jak lustro, a jedynie jak przewodnik ciepła - wywal taką karimatę!
Kapujesz?
Kwestia, kiedy wybrać którą metodę układania karimat, jest oczywiście otwarta, bo to zależy od bardzo indywidualnych cech człowieka - poczucia komfortu cieplnego...
A uczyć to się człowiek musi całe życie, bo... jest człowiekiem!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Arni » Wt, 16 sty 2007, 00:09

Agnieszka,
Co do karimat to akurat popieram p. Zygmunta. Na zimowe, mroźne noce zabieraj albo dwie zwykłe o łącznej grubości 15/20mm albo jedną samopompę (myślę że 3cm będzie wystarczające)
Jednakże pamiętać należy, iż samopompa jest droższa (3cm ok. 200zł) od dwóch zwykłych karimat ale jest w zamian zdecydowanie mniejsza (wałek z 3 cm to 16x26cm) przy niemal identycznej wadze. A to już ma znaczenie. Dwie zwinięte karimaty razem to wałek ok. 55x20/22cm!!! Jak to nosić?

Wiec także, że śpiwory puchowe potrzebują znacznie lepszej izolacji od podłoża od śpiworów syntetycznych. W testach mówi się nawet o 50% większej izolacji.
Arni
 
Posty: 128
Dołączył(a): Cz, 21 gru 2006, 21:10

Agnieszk@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 16 sty 2007, 00:15

*
Arni poruszył ważną kwestię...
Śpiwór z puchu naturalnego, czy puchu sztucznego?
W naszym klimacie zimowym zdecydowanie optuję za sztucznym, bo... mniej nasiąka i łatwiej go wysuszyć!
To bardzo ważna sprawa!
Poza tym puch sztuczny jest zdecydowanie bardziej trwały, co także ma znaczenie. Jedyną jego wadą jest nieco wieksza objętość śpiwora po spakowaniu - ważą tyle samo!
Sporo na ten temat znajdziesz w "STN" - strona 250 i dalsze.
O biwakowaniu zimą też się tam nieco... rozgadałem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Wt, 16 sty 2007, 17:27

Aha, no ja biorę ewentualność tylko na sztuczny, bo zachwalali mi właśnie ten. Poza tym czytałam dużo pozytywnych recenzji na temat sztucznego.

A z tą karimatą, to nie wiedziałam... zawsze sypiałam na takiej zwykłej, więc nie miałam pojęcia o takich właściwościach.
Jeśli chodzi o cenę, to liczę się, że aby miećcośporząnego, to trzeba wydać pewną kwotę. Całkiem zrozumiałe. Ale wolę kupić od razu wartościową rzecz, niż potem wydawać 2x więcej i męczyć się z paściem.
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Agnieszk@ -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 16 sty 2007, 17:58

*
Jak by na to nie patrzeć sugeruję dwie karimaty - taniej, bardziej funkcjonalnie (latem bierzesz jedną i... starczy), mniej stresowo - jakby co, to strata tylko kilkunastu złotych, a spać się na tym da nawet po wypaleniu dziury...
Samodymaki mają i tę wadę, że nie naprawisz tego "w terenie" bez specjalnej reparaturki, która sama kosztuje więcej niż karimata.
Transport dwóch karimat, to po prostu dwa pionowe wałki po obydwu stronach plecaka. Tak to nosi zdecydowana większość turystów śniegowych.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Stańczyk » Śr, 24 sty 2007, 15:54

Zygmunt Skibicki napisał(a):*
Przy słabszych mrozach kładziesz karimaty metalem w dół - metal ma "odbijać" w dół zimno idące od ziemi...
"Ciepło" i "zimno", to po prostu dwie postacie tej samej energii cieplnej, która ulega przewodnictwu cieplnemu, ale także promieniuje!


Witam wszystkich na Forum.
Po przeczytaniu powyższego pozwolę sobie sprostować, że zimno nie jest promieniowaniem, a wręcz przeciwnie, jego brakiem. Szkolne doświadczenie z lustrami wykazuje, że ciepło się od nich odbija a zimno już nie.
Ostatnio edytowano Śr, 24 sty 2007, 16:04 przez Stańczyk, łącznie edytowano 1 raz
Stańczyk
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn, 1 sty 2007, 15:09

Postprzez Stańczyk » Śr, 24 sty 2007, 16:03

Zygmunt Skibicki napisał(a):*
Poza tym puch sztuczny jest zdecydowanie bardziej trwały, co także ma znaczenie. Jedyną jego wadą jest nieco wieksza objętość śpiwora po spakowaniu - ważą tyle samo!


Puch sztuczny jest mniej trwały od naturalnego, stosunkowo szybko traci puszystość.
Śpiwory syntetyczne oferujące ten sam komfort cieplny co puchowe są od nich wyraźnie cięższe.
Stańczyk
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn, 1 sty 2007, 15:09

Stańczyk -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 24 sty 2007, 16:27

Szkolne doświadczenie z lustrami wykazuje...

Można by podyskutować o teorii korpuskularno falowej, wypromieniowaniu ciepła "z lustra" oraz "strzałkowaniu", tylko... po co. Fizyka jest jedna - na szczęście. Jakby co, nie zmieniam porad co do sposobu układania mat w tym jednej metalizowanej.
Puch sztuczny jest mniej trwały od naturalnego...

Mam zupełnie inne doświadczenia. Fakt, że zawsze stosuję się dokładnie do instrukcji użytkowania, czego zaniechanie może doprowadzić do twoich właśnie wniosków.
syntetyczne oferujące ten sam komfort cieplny co puchowe są od nich wyraźnie cięższe.

Tu się akurat zgadzam, ale tylko podczas pierwszego zimowego biwaku. Później proporcje odwracają się zdecydowanie na korzyść syntetyków.
Ostatnio edytowano Śr, 24 sty 2007, 20:36 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Stańczyk » Śr, 24 sty 2007, 17:06

Można by podyskutować o teorii korpuskularno falowej oraz "strzałkowaniu", tylko... po co. Fizyka jest jedna - na szczęście. Jakby co, nie zmieniam porad co do sposobu układania mat w tym jednej metalizowanej.

Nie nalegam na zmianę sposobu układania mat, tyle że zrozumienie zjawiska od strony fizycznej ma tu zasadnicze znaczenie. "Zimno" z całą penością nie będzie się odbijać od alu. (Zaintrygowało mnie to "strzałkowanie")
Mam zupełnie inne doświadczenia. Fakt, że zawsze stosuję się dokładnie do instrukcji użytkowania, czego zaniechanie może doprowadzić do twoich właśnie wniosków.

Właśnie w śpiworach puchowych należy szczególnie uważać, by nie zamokły. Nie tracą wtedy swoich właściwości przez wiele lat, a już na pewno nie po pierwszym biwaku.
Stańczyk
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn, 1 sty 2007, 15:09

Stańczyk -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 24 sty 2007, 17:26

"Zimno" z całą penością nie będzie się odbijać od alu.

Ja to sprawdzałem termoparą pomiedzy matami. Do pewnej temperatury ujemnej uzyskiwałem efekt pozytywny, a poniżej jej negatywny - nie zawsze była to ta sama temperatura graniczna. Skoro upierasz się przy wyjaśnieniu tego zjawiska w inny, ale zrozumiały dla młodej dziewczyny (Agnieszk@ wygląda mi na normalną dziewczynę i może ją zmęczyć szeroki wywód o fizyce ciepła) sposób, chętnie posłucham.
...w śpiworach puchowych należy szczególnie uważać, by nie zamokły.

Skoro w namiocie jest powiedzmy minus pięć stopni i tyle samo na powierzchni śpiwora. Ciało ma 36,6 stopni. Gdzieś pomiędzy ciałem a powierzchnią śpiwora musi być zero i tam będzie wymrażał sie pot. Jak wtedy będzie wyglądała druga noc? Po tygodniu masz już puchowy śpiwór dwukrotnie cięższy i nie rozmrozisz go własnym ciałem do rana.
Syntetyczny puch po pierwsze mniej nasiąka, a po wtóre jest o wiele łatwiejszy do wysuszenia - choćby rozłożony wnętrzem do wierzchu na słońcu w południe, albo wysuszony w schronisku. Agnieszk@ będzie miała schronisko tuż obok!
Reasumując - na zimowym biwakowisku pod namiotem śpiwór z wypełnieniem sztucznym puchem będzie zdecydowanie bardziej komfortowy.
I co? Poradzisz jej śpiwór wypełniony puchem naturalnym?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Stańczyk » Pt, 26 sty 2007, 15:30

Ja to sprawdzałem termoparą pomiedzy matami. Do pewnej temperatury ujemnej uzyskiwałem efekt pozytywny, a poniżej jej negatywny - nie zawsze była to ta sama temperatura graniczna.

Nie wiem na czym polegało doświadczenie. Czyżby jego wyniki były sprzeczne z tym co uczą w szkole :pytanie:

Skoro upierasz się przy wyjaśnieniu tego zjawiska w inny, ale zrozumiały dla młodej dziewczyny (Agnieszk@ wygląda mi na normalną dziewczynę i może ją zmęczyć szeroki wywód o fizyce ciepła) sposób, chętnie posłucham.


No no proszę uważać :evil: , moja żona jest normalną dziewczyną, a z wykształcenia jest fizykiem i to z doktoratem. :smile:

Skoro w namiocie jest powiedzmy minus pięć stopni i tyle samo na powierzchni śpiwora. Ciało ma 36,6 stopni. Gdzieś pomiędzy ciałem a powierzchnią śpiwora musi być zero i tam będzie wymrażał sie pot. Jak wtedy będzie wyglądała druga noc? Po tygodniu masz już puchowy śpiwór dwukrotnie cięższy i nie rozmrozisz go własnym ciałem do rana.
Syntetyczny puch po pierwsze mniej nasiąka, a po wtóre jest o wiele łatwiejszy do wysuszenia - choćby rozłożony wnętrzem do wierzchu na słońcu w południe, albo wysuszony w schronisku. Agnieszk@ będzie miała schronisko tuż obok!
Reasumując - na zimowym biwakowisku pod namiotem śpiwór z wypełnieniem sztucznym puchem będzie zdecydowanie bardziej komfortowy.

Dość ciekawa analiza. Z własnego doświadczenia nie znam takiego problemu, może dlatego że chyba nie zdarzyło mi zimą biwakować przez cały tydzień. Jednak wszystkie osoby które znam i nocują w zimie w namiocie, stosują śpiwory z puchem naturalnym.

Agnieszk@ będzie miała schronisko tuż obok!
..
I co? Poradzisz jej śpiwór wypełniony puchem naturalnym?

To już nie wiem czy chodzi o śpiwór do biwaków zimowych czy do schroniska?
Stańczyk
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn, 1 sty 2007, 15:09

Postprzez Adam K » Pt, 26 sty 2007, 17:02

Dyskusja ta zdecydowanie nabrała ognia - dorzucę swoje skromne zdanie... miałem kiedyś przyjemnośc brać udział w dłuższej wyprawie i przez 3 tygodnie spałem w namiocie w warunkach mocno zimowych (rzadko w nocy było cieplej niż -15) w śpiworze z puchu naturalnego - rewelacja - tylko, że tam wilgotność powietrza było bardzo mała, w kraju po nocy w namiocie w temp. -3 śpiwór wchłonął sporą dawkę wilgoci. Na krajowe warunki i nasze nowe ciepłe zimy wybrałbym chyba sztuczny. Naturalny zajmuje też sporo miejsca w domowym przechowywaniu w wielkim worze aby puch się nie zbił, a z tego co pamiętam to jeszcze jego czterocyfrowa cena zbiła mnie z nóg... sztuczne są tańsze.
Adam K
 
Posty: 97
Dołączył(a): So, 18 mar 2006, 09:23
Lokalizacja: Straszyn

Stańczyk -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 26 sty 2007, 17:39

Czyżby jego wyniki były sprzeczne z tym co uczą w szkole

W szkole, to akurat nie uczą tego, ale skoro żona ma doktorat...
Problem w analizie rozkładu temperatur na drodze od ciała poprzez ubiór, śpiwór, obie maty, podłogę namiotu i podłoże. Otóż przy pewnych różnicach temperatur lepiej układać maty tak, a przy większych inaczej.
No no proszę uważać, moja żona jest normalną dziewczyną...

Co wcale nie oznacza, że nie można jej zanudzić przydługawym wywodem, prawda?
Dość ciekawa analiza. Z własnego doświadczenia nie znam takiego problemu, może dlatego że chyba nie zdarzyło mi zimą biwakować przez cały tydzień. Jednak wszystkie osoby które znam i nocują w zimie w namiocie, stosują śpiwory z puchem naturalnym.

Czyli robią zupełnie inaczej niż na przykład Marek Kamiński oraz jego pierwotny nauczyciel biwakowania zimowego Michał Kochańczyk. OK! Ich sprawa!
To już nie wiem czy chodzi o śpiwór do biwaków zimowych czy do schroniska?

Ten wątek powstał z konkretnej potrzeby określonej osoby. Wszystko jest wyżej!
Ostatnio edytowano Pt, 26 sty 2007, 17:47 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

AdamK -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 26 sty 2007, 17:45

...tylko, że tam wilgotność powietrza było bardzo mała...

Tu wcale nie chodzi o wilgotność atmosferyczną, a o wilgoć wydzielaną przez śpiącego - ona jest wymrażana we wnętrzu śpiwora. Przy ujemnych temperaturach w namiocie - zawsze!
Natomiast niska wilgotność atmosferyczna może być pomocna przy codziennym suszeniu śpiwora - sublimacja...! Przy słonecznej pogodzie rozkładasz śpiwór wnętrzem do wierzchu i on szybko wysycha oraz... staje się lżejszy! To dlatego robi się wewnętrzną stronę śpiworów z czarnego materiału.

Co do reszty zgadzam się z twoim zdaniem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 14 lut 2007, 03:33

Seba w innym miejscu
http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=334
podrzucił ciekawy pomysł - dwa śpiwory "jeden w drugim".
Zawsze to jakieś rozwiązanie, gdy nie stać nas na spory wydatek, nie?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Śr, 14 lut 2007, 04:14

Dwa śpiwory- jeden w drugi to już dośc długo znana metoda wśród zielonoludkowej , małobudżetowej społeczności... szkopuł w tym ,że miałem 120l plecak, w którym poza spiworami nie wiele było... :lol:
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 14 lut 2007, 13:59

Dwa śpiwory- jeden w drugi to już dośc długo znana metoda...

Co wcale nie oznacza, że powszechnie znana i... stosowana, prawda?
Proste rozwiązania mają to do siebie, że ich... nie dostrzega, co skrzętnie wykorzystują handlowcy ku "wyszczupleniu" naszych portfeli.
A my im tu... kuku robimy.
I o to chodzi!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Następna strona

Powrót do Sprzęt, wyposażenie, prowiant i sposoby turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości