Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

O butach turystycznych wszystko... prawie

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Lolek » Cz, 28 lut 2008, 11:21

Witam
Dopiero zaczynam swoja przygodę z górami i już na początku mam chyba dość prosty problem techniczny. Zaintrygowany radą odnośnie kupna używanych butów górskich i ich "rewitalizacji" , dokonałem stosownego zakupu (zarówno butów jak wszystkich potrzebnych preparatów), ale zupełnie nie mam pojęcia czym na początku wyczyścić takie buty, zanim zacznę zabawę z impregnacją.... Terpentyną? A może wodą z mydłem? Będę wdzięczny za pomoc.
Lolek
 
Posty: 1
Dołączył(a): Śr, 27 lut 2008, 11:25

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 28 lut 2008, 11:36

Dobrze, bierzemy się do tego.
Ani woda, ani mydło - to na pewno.
Co to są za buty?
Czy cholewy są na pewno skórzane?
One są jakoś "poważnie" brudne, czy tylko zakurzone i stwardniałe?
Może jakieś fotki...
Czekam.
Ostatnio edytowano Cz, 28 lut 2008, 12:39 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 28 lut 2008, 12:07

Stare skórzane buty turystyczne zazwyczaj są:
- mocno zakurzone,
- bardzo stwardniałe.
Proponuję kolejno:
1. Wyjmujemy z butów sznurowadła i wkładki.
2. Kurz oraz inne drobne zabrudzenia usuwamy wilgotną ściereczką lub twardą gąbką, lekko nasączoną czysta wodą , a większe plamy mokrą szczotką do rąk. W żadnym wypadku nie czyścimy do czysta nasączając buty wodą - im mniej tej wody, tym lepiej.
3. Suszymy buty z wilgoci w chłodnym i przewiewnym miejscu.
Jeśli skóra nie jest twarda jak deska, przystępujemy do nasączania jej olejem do skór. Jeśli będziemy to robili często zmieniając szmatki, usuniemy ostatecznie wszelkie zabrudzenia z powierzchni skóry.
W przypadku konieczności zmiękczenia skóry, albo pewności że buty były kiedyś impregnowane i jest potrzeba usunięcia resztek nie działającej już impregnacji:
4. Zmiękczamy skórę poprzez kilkukrotne nasączanie skóry terpentyną i pozostawianie do odparowania jej - terpentyna ma duszący zapach i jest łatwopalna! Koniecznie róbmy to poza mieszkaniem.
Kiedy skóra jest już miękka - nie tylko skóra zewnętrzna, ale także wewnętrzna wyściółka, rozpoczynamy nasączanie olejem. Należy to robić dopiero po odparowaniu terpentyny, gdy jej zapach jest już słabo wyczuwalny, bo terpentyna może utrudniać równomierne zaleganie tłuszczów i wosków we wnętrzu skóry.
Oczywiście dalsze postępowanie jest już identyczne jak opisane w wątku poświęconym impregnacji.
Stare plamy na skórze
Jeśli te plamy są obrzeżone jasną obwódką, to zapewne ślady po soli i nie należy sie nimi przejmować - w procesie nasączania olejem i tłuszczem zostaną one zneutralizowane i zanikną.
Jeśli plamy mają ciemną obwódkę, to może być ślad po pleśni, która wyrosła na resztkach białka z potu właściciela, gdy buty nie zostały porządnie wysuszone przed schowaniem. Nie musi to oznaczać, że nowy właściciel zarazi się jakąś "grzybicą" (*), ale nasączanie olejem należy w takim wypadku zrobić szczególnie dokładnie.

Uwaga! Jeśli w suchą skórę nie wsiąka już pierwsza porcja oleju, oznacza to że cholewy nie są skórzane albo pokryte są lakierem do skór. Lakier można zerwać drobnym papierem ściernym i trzeba to zrobić, ale żadnego wyrobu "skóropodobnego" nie zaimpregnujemy opisywaną tu metodą.

(*) O grzybicy stóp i wielu związanych z nią "legendach" piszę - tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 29 lut 2008, 21:29

Lolek napisał(a):Ponadto maja jedno przetarcie wyściółki wewnętrznej, ale myślę że sobie z tym jakoś poradzę( albo mój zaprzyjaźniony szewc).

Na takie coś to zwykły kawałek cienkiej skóry licowej ze starych rękawiczek przykleić klejem szewskim. Ten klej do kupienia na każdym targowisku.
Procedura:
1. odtłuścić benzyną skórę wyściółki w miejscu planowanego naklejenia łatki,
2. upchać gazetami wnętrze buta zostawiając jedynie trudny dostęp na miejsca klejenia,
3. łatkę posmarować klejem szewskim po stronie chropowatej - dokładnie do samych brzegów!
4. nałożyć łatkę w jej miejsce i docisnąć palcami wyciskając resztki kleju poza łatkę,
5. dratwą albo inną mocna nicią oplątać gęsto but z zewnątrz, aby łatka była mocno dociśnięta do kłębów gazetowych,
6. po dobie zdjąć dratwę, wyjąć gazety i... "się cieszyć".
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 1 mar 2008, 20:27

TakiJeden napisał(a):A krawędzie łatki nie będą obcierać ścięgna Achillesa?

Właśnie dlatego skórka powinna być cienka - najlepiej giemza rękawiczkowa, a do tego przyklejona do samych krawędzi, by nic sie tam nie podwilało.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jajko » Wt, 22 cze 2010, 13:29

Czy można przygotować buty skórzane do impregnacji olejowo - tłuszczowo - woskowej myjąc je uprzednio wodą z mydłem do skór? Wydaje mi się to bardziej skuteczne niż sama woda.
jajko
 
Posty: 2
Dołączył(a): Wt, 22 cze 2010, 13:26

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 22 cze 2010, 18:52

jajko napisał(a):Czy można przygotować buty skórzane do impregnacji olejowo - tłuszczowo - woskowej myjąc je uprzednio wodą z mydłem do skór? Wydaje mi się to bardziej skuteczne niż sama woda.

Oczywiście że z własnymi butami można... wszystko, ale pod warunkiem, że mydło zostanie później dokładnie wypłukane nie tylko z powierzchni, ale i z "wnętrza" skóry. To nie zawsze i nie z każdej skóry jest łatwe! Ja osobiście odradzam.
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jajko » Śr, 23 cze 2010, 11:00

Szczerze mówiąc to temat mydła do skór znalazłem kiedyś jako wskazówkę na tym forum, więc zdziwiłem się czytając wczoraj, że sama woda. Ja użyłem mydła przed imregnacją moich butów z nubuku i było OK. Teraz czeka mnie o wiele trudniejsza robota - muszę zregenerować/zaimpregnować baaardzo zaniedbane i baaardzo rzadko konserwowane typowe glany (czarne) mojego syna. Zastanawiam się więc znowu - sama woda czy jednak mydło? Jakieś porady, sugestie, wskazówki?
jajko
 
Posty: 2
Dołączył(a): Wt, 22 cze 2010, 13:26

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 24 cze 2010, 17:47

jajko napisał(a):...muszę zregenerować/zaimpregnować baaardzo zaniedbane i baaardzo rzadko konserwowane typowe glany (czarne) mojego syna. Zastanawiam się więc znowu - sama woda czy jednak mydło? Jakieś porady, sugestie, wskazówki?

Najpierw to trzeba sprawdzić, czy aby te glany nie są zrobione ze skóry lakierowanej?
I czy to jest rzeczywiście skóra, czy... nie koniecznie?
Gdyby tak było w którymś z powyższych wypadków, to żadna impregnacja nie ma sensu.
No, niestety - z glanami tak właśnie często bywa.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez DEXiu » Pt, 25 cze 2010, 23:23

Zygmunt Skibicki napisał(a):Oczywiście że z własnymi butami można... wszystko, że mydło zostanie później dokładnie wypłukane nie tylko z powierzchni, ale i z "wnętrza" skóry.

Hmm... A można spytać z jakiego powodu jest to takie istotne? Czy pozostałości po takim mydle (a przeważnie są to chyba mydła glicerynowe... tak coś mi się przynajmniej kojarzy) w jakiś sposób szkodzą skórze bądź impregnacji?

Z jednej strony rozsądek podpowiada, że mydło (jak to mydło) będzie powodowało zmniejszanie napięcia powierzchniowego wody i "przyciąganie/wciąganie" jej do skóry. Z drugiej jednak strony o ile wiem (choć jestem laikiem w tej materii i "wiem, że niewiele wiem") gliceryna rozpuszcza tłuszcze, więc chyba pomoże troszkę w impregnacji / rozprowadzeniu tłuszczu w skórze.

A pytam gdyż właśnie przed ostatnią impregnacją umyłem buty takim mydełkiem i pomimo dokładnego płukania pozostały niewielkie białe zacieki w okolicach haków.
DEXiu
 
Posty: 9
Dołączył(a): So, 21 lis 2009, 19:42
Lokalizacja: Jaworzno

Postprzez TakiJeden » So, 26 cze 2010, 21:51

DEXiu napisał(a):mydło (jak to mydło) będzie powodowało zmniejszanie napięcia powierzchniowego wody i "przyciąganie/wciąganie" jej do skóry. Z drugiej jednak strony o ile wiem (choć jestem laikiem w tej materii i "wiem, że niewiele wiem") gliceryna rozpuszcza tłuszcze

O ile rozumiem się na chemii fizycznej, to mydło zmniejsza napięcie powierzchniowe na granicy faz woda -- tluszcz i wsiąkliwości wody w niezatłuszczoną skórę nie zwiększy. Tłuszcze, owszem, są na ogół estrami glicerolu, ale to nie znaczy bynajmniej, by glicerol miał do nich powinowactwo. Oirsnchf to alkohol etylowy powinien rozpuszczać tłuszcz znacznie lepiej niż gliceryna, która ma więcej grup hydroxylowych. Mydło glicerynowe mniej wysusza skórę -- ale żywą, nie garbowaną :wink: -- niż zwyczajne i dlatego uchodzi za lepsze; te do prania na ogół nie są glicerynowe.

Zaś co do rzeczy: Pozostałości mydła w skórze buta stworzą z olejem impregnującym mieszankę, która nie będzie hydrofobowa, ale będzie z wodą robić emulsję, którą większa dawka wody wypłucze. Cząsteczki mydła i wszelkich innych detergentów jednym końcem przylegają do tłuszczu a z drugiego rozpuszczają się w wodzie i stąd ich zdolność do emulgowania tłuszczu. Przy impregnowaniu buta nie chodzi nam przecież o nasycenie go emulsją wodno-tłuszczową (chyba że chcemy zjeść but w majonezie --tu powinien być "śmieszek" z ozorem wywieszonym na pełną długość, к сожалении nie ma takiego w bazie...) ale o to wszak, aby nie pił wody.
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 9 gru 2011, 14:25

Dostałem na priv takie zapytanie:
Witam,

na początku pragnę powiedzieć, że robi Pan kawał dobrej roboty tworząc to forum, stąd też moje pytanie odnośnie czyszczenia butów, mam nadzieję, że mi Pan pomoże przy odrobinie czasu.

Kupiłem na eBay'u te buty, które są w zdjęciach, za całe 3,5 E, muszę się pochwalić, a co, są już dość stare, ale niezajechane, może w kilku miejscach są drobne szczegóły, ale kto by się przejmował. Oto one:
http://img12.imageshack.us/slideshow/webplayer.php?id=dsc5904.jpg

Chciałbym je zaimpregnować wg Pana metody z forum, ale wcześniej zastanawiam się czy powinienem je jakoś wyczyścić aby je do tego przygotować? Czy można robić to od razu? Chodzi tez o to aby pozbawić ich różnych przebarwień na skórze, jakiś plam itp. Czym to zrobić, jeśli było już to opisywane to przepraszam, ale nie znalazłem dokładnie, mogę dostać rózgi.

Chciałbym poznać Pana zdanie po prostu ;)
Dziękuję, pozdrawiam,
Karol

Wstawiam fotkę ntrych butów, bo nie lubię linków, które za chwilę się... zrywają:
[ img ]
No, to odpowiadam: zaczytaj ten wątek od początku i... działaj.
A skórze na pewno nie zaszkodzi, jak ją zmyjesz zwykłą terpentyną... może nawet kilka razy...
Byleś się nie dał nabrać na jakieś "cudowne" mydła do butów!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Dawid » Pn, 16 sty 2012, 20:28

Witam!!
jak zadbać przed impregnacją o tego typu załamania skóry? Z doświadczenia wiem ze tego typu "zmarszczki" lubią szybko pękać.
Chwilowo nie mam aparatu wiec wklejam przykładowe zdjęcie pokazujace o co mi chodzi.

[ img ]
Dawid
 
Posty: 24
Dołączył(a): Cz, 13 paź 2011, 19:56

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 16 sty 2012, 20:43

Jeśli to jest skóra, to trzeba to zmiękczyć przez kilkukrotne nacieranie terpentyną - fałdy powinny się samoczynnie pozmniejszać.
Ale, ja tu widzę, że to chyba jest skóra lakierowana...
Twoje buty wyglądają tak samo?
Takiej skóry nie da się impregnować tłuszczowo - nic w nią nie będzie wsiąkało.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez łoskot » Wt, 17 sty 2012, 17:04

Witam!

Mam pytanie odnośnie mycia/czyszczenia butów terpentyną. Czy terpentyna nie rozpuszcza klejów użytych przy produkcji obuwia i przez to może szkodzić ich wytrzymałości? Na pudełku butów wykonanych ze skóry licowej znalazłem opis konserwacji podany przez producenta: "...oczyścić przy pomocy szczotki bez używania rozpuszczalników organicznych". Z tego wynikało by, że terpentyna jest w tym przypadku nie zalecana do czyszczenia, bo jest chyba rozpuszczalnikiem pochodzenia organicznego (się nie znam)?

Co ile można czyścić terpentyną buty intensywnie użytkowane nie szkodząc im? Może można bez ograniczeń stosować terpentynę?

Pomyślności.
łoskot
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pn, 8 lut 2010, 02:16

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 17 sty 2012, 17:51

łoskot napisał(a):"...oczyścić przy pomocy szczotki bez używania rozpuszczalników organicznych"

Terpentyna na pewno jest pochodzenia organicznego. Na pewno jest to rozpuszczalnik, bo rozpuszcza na przykład kalafonię.
Zatem, użycie jej do wzmiankowanych butów było by oczywistym i do tego rażącym naruszeniem zaleceń producenta onych. Co do tego nie można mieć wątpliwości.
Tyle, że ja nie słyszałem jeszcze, by terpentyna zaszkodziła jakiejkolwiek skórze, a współczesne kleje obuwnicze i barwniki skór, to na pewno nie są związki podobne chemicznie do kalafonii.
Gdyby buty były moje, i zaszła by taka potrzeba, to ja bym je na pewno i bez żadnego strachu potraktował terpentyną.

A co do dopuszczalnej częstotliwości użycia terpentyny...
Jak ze wszystkim: trzeba używać w razie potrzeby, ale wszelka przesada jest zdecydowanie nie wskazana!

No i kwestia absolutnie zasadnicza: terpentyna nie ma służyć do "mycia" butów!
Ona ma usunąć z wnętrza skór impregnację tłuszczową i zmiękczyć skórę.
Do mycia skór używać należy olejów do skór nacierając często zmienianymi szmatkami.

Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez łoskot » Wt, 17 sty 2012, 17:59

Dziękuję!

Te buty już zostały potraktowane terpentyną...:) Nie widzę negatywnego działania terpentyny, oczywiście oprócz zapachu :smile: Zobaczyłem taki zapis producenta na pudełku (po zastosowaniu "rozpuszczalnika organicznego") to konsultuję to ze znawcami tematu.

Pomyślności!
łoskot
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pn, 8 lut 2010, 02:16

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 17 sty 2012, 18:02

Coś jeszcze dopisałem, więc wróć może do poprzedniego mojego tu postu...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez łoskot » Śr, 18 sty 2012, 01:20

oczywiście chodzi o wcieranie terpentyny szmatką.

"Zmiękczamy skórę poprzez kilkukrotne nasączanie skóry terpentyną i pozostawianie do odparowania jej..." Tu pytanie. Jakiej długości przerwy stosować pomiędzy nasączaniem skóry terpentyną dla optymalnego efektu usuwania starej impregnacji oraz zmiękczania skóry?
łoskot
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pn, 8 lut 2010, 02:16

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 sty 2012, 10:07

łoskot napisał(a):Jakiej długości przerwy stosować pomiędzy nasączaniem skóry terpentyną dla optymalnego efektu usuwania starej impregnacji oraz zmiękczania skóry?

Ze względu na to, że:
1. skóra, aczkolwiek bardzo mocno preparowana zawsze pozostanie tworzywem naturalnym, a więc nie jednorodnym,
2. istnieje mnóstwo różnych sposobów samego garbowania skór,
3. skóra bywa bardzo różnej grubości,
4. różne tworzywa łączy się warstwowo ze skórą w procesie konstrukcji butów,
5. skóra bywa różnego pochodzenia... z różnych zwierząt,
6. zwierzęta, z których pozyskuje się skóry żyją w bardzo różnych warunkach klimatycznych, co musi mieć skutek w "konsystencji" ich skór,
7. stara impregnacja mogła być zrobiona pobieżnie albo bardzo solidnie,
8. można by jeszcze kilka czynników wymienić...
...odpowiedź, zwłaszcza dokładna na tak zadane pytanie nie jest możliwa.
Powiem, jak ja to robię: zwykle pół doby w przewiewnym miejscu wystarcza.

Od razu uprzedzę ewentualne kolejne pytanie:
Ile tej terpentyny stosować na każde nasączanie, to jest także kwestia uwzględnienia całego mnóstwa czynników. Trzeba po prostu próbować i samemu nabrać umiejętności doświadczalnych.

P.S.: W końcu... nawet kosmonauci NASA nie wszystko mają w księgach procedur i czasem pada owo słynne zdanie:
- Halo Houston, mamy problem...!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez łoskot » Śr, 18 sty 2012, 11:58

Jeśli chodzi o likwidacje starej impregnacji to sprawa jest prosta - but ma już nie brudzić szmatki z terpentyną. Jak poznać, że wcierania terpentyny szmatkami już wystarczy w przypadku zmiękczania twardej skóry?
łoskot
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pn, 8 lut 2010, 02:16

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 sty 2012, 12:15

łoskot napisał(a):Jak poznać, że wcierania terpentyny szmatkami już wystarczy w przypadku zmiękczania twardej skóry?

Jak skóra przestanie być nadmiernie twarda, to znaczy że terpentyna w skórze "zrobiła swoje": powróciła naturalna elastyczność, przestrzenie pomiędzy włókienkami kolagenu są oczyszczone i gotowe na przyjęcie tłuszczów.
Oczywiście terpentyna działa tylko chwilowo i nie nada skórze trwałej miękkości - od tego jest olej do skór!
Orientacyjnie można przyjąć, że terpentyna powinna tak zmiękczyć buty, by trwałe sfałdowania wyprostowały się "same", skórę cholewy dało się uginać naciśnięciem palca oraz by zginanie podeszew nie powodowało "skrzypienia".
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez łoskot » Śr, 18 sty 2012, 12:40

Dziękuję!

Pomyślności!

P.S. Nawet mi się podoba ta robota z butami, takie "rzemiosło" w pozytywnym tego słowa znaczeniu... :smile: Zdziwiony tylko jestem, że ta skóra taka wymagająca. Potocznie nie szanuje się obuwia (wystarczy popatrzeć jak zimą wyglądają buty miejskie-porozsadzane solą). Daleko posunęła reklama i wiara w nią... - syntetyki (nazw firm nie wymieniam) to podejście odwrotne do logicznego, trzeba natłuszczać buty, a nie wysuszać (tak naprawdę). Jak już ludzie uważają, że dbają o buty to niszczą je tak naprawdę.
łoskot
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pn, 8 lut 2010, 02:16

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 sty 2012, 13:25

łoskot napisał(a):takie "rzemiosło" w pozytywnym tego słowa znaczeniu...

Tak po prawdzie, to każda robota wykonywana porządnie ma znaczenie wyłącznie pozytywne...
No i bardzo dobrze.
A że handel robi g...o z mózgów kupującym, to przecież nic nowego.
Tak przecież było już na jedwabnym, bursztynowym czy herbacianym szlaku.
Inna sprawa, że nigdy jeszcze na tak szeroką skalę nabywcy sami pod dyktando sprzedawców nie psuli kupionych towarów, by za chwilę musieć kupić... kolejne. Głupawka!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez łoskot » Śr, 18 sty 2012, 14:02

Trochę zeszliśmy z tematu, ale to prawda, że teraz żyjemy w świecie śmieci, jednorazówek... Jest permanentny tzw. target (potrzeba, moda - coś koło tego oznacza to słowo) na dziadostwo wykreowany przez rynek. Jak z 10 lat temu kolega z uczelni (późniejszy promotor) mi mówił, że koncerny są w stanie wychować sobie klientów i wbijać im pewne rzeczy latami, żeby np. ich dzieci były konsumentami to nie bardzo wierzyłem w to. Byliśmy wtedy jeszcze po komunie i nie było jeszcze konsumpcji takiej. Teraz świetnie to widać - nie był to czarny scenariusz, ale to rzeczywistość już teraz. Dotyczy to zarówno produktów jak i późniejszej jej eksploatacji (wszystko jest teraz bezobsługowe = jednorazowe). Warto kupować dobre rzeczy (nie koniecznie drogie, a może nie bardzo drogie) i dbać o nie, bo to się po prostu opłaca. Stara maksyma, ale jakże zapomniana obecnie jest aktualna jak najbardziej: "biednych ludzi nie stać na tanie (słabe) rzeczy".

Takie tam...

Puki co!
łoskot
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pn, 8 lut 2010, 02:16

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 sty 2012, 15:12

Target, to po angielsku znaczy... cel.
A on uświęca środki... ponoć.
Komu uświęca, ten niech się martwi.
Mnie to nie rusza...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez łoskot » Śr, 18 sty 2012, 19:22

"Mnie to nie rusza..." i bardzo dobrze.

To jeszcze pytanie związane z tematem. Czy nowe buty ze skóry licowej też by należało wyczyścić terpentyną z fabrycznej konserwacji (przecierać szmatami nasączonymi terpentyną, aż się zrobią czyste)? Czy może jest to zabieg zbędny i można od razu przejść do pierwszej fazy konserwacji olejowo -tłuszczowej czyli nasączania olejem? Co jakiś czas trzeba jednak coś nowego kupić i dobrze by było od początku dobrze serwisować :smile:

Pozdrawiam!
łoskot
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pn, 8 lut 2010, 02:16

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 sty 2012, 19:37

Ja bym to od razu "przejechał" solidnie terpentyną i zapodał impregnację - http://skibicki.pl/forum/viewtopic.php?f=62&t=1732
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez łoskot » Śr, 18 sty 2012, 20:01

Dzięki i powodzenia. To jak kiedyś kupie nowe buty to solidne czyszczenie terpentyną i dalej to już Impregnacja olejowa butów skórzanych w/g schematu
http://skibicki.pl/forum/viewtopic.php?p=14382#14382
to już jest przetestowana i to się sprawdza. Tylko jakoś z tą terpentyną nie mogę zacząć gadać pełnymi zdaniami, ale to kwestia czasu (doświadczenia) :smile: Od jakiegoś czasu zmieniła się tylko pasta wosk-żywica z CCC (tam kupuję). Jest tańsza ale wcale nie gorsza (maje zdanie), lepiej się nakłada i tak nie pęka na zgięciach, jest po prostu bardziej miękka po nałożeniu. Może przez to słabiej chroni but przed uszkodzeniami mechanicznymi, ale jak w coś przywali to i tak pasta przed skutkami nie uchroni. Jeszcze jedna dygresja. Olej dobrze się nakłada starą szczoteczką do zębów, tylko nie bardzo twardą bo z niej strasznie się chlapie olejem a ponadto się drapie skórę(pewnie już nie jedna osoba na to wpadał).
łoskot
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pn, 8 lut 2010, 02:16

Re: Przygotowanie skórzanych butów do impregnacji

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 19 sty 2012, 11:25

łoskot napisał(a):Od jakiegoś czasu zmieniła się tylko pasta wosk-żywica z CCC (tam kupuję). Jest tańsza ale wcale nie gorsza (maje zdanie), lepiej się nakłada i tak nie pęka na zgięciach, jest po prostu bardziej miękka po nałożeniu.

Bym się tak nie zachwycał...
Ona po prostu nie zawiera żywicy i wosku... prawie - stąd obniżka ceny!
Skutek jest taki, że zdecydowanie mniej chroni przed ocierającymi mokrymi trawami czy breją śnieżną...
łoskot napisał(a):Może przez to słabiej chroni but przed uszkodzeniami mechanicznymi
To akurat nie o to chodzi... ABSOLUTNIE...!
łoskot napisał(a):Olej dobrze się nakłada starą szczoteczką do zębów, tylko nie bardzo twardą bo z niej strasznie się chlapie olejem a ponadto się drapie skórę(pewnie już nie jedna osoba na to wpadał).

A ja to robię też starą szczotką, ale do... butów. Mniejsza, do czego jest ta szczotka? Ważne, by była na tyle antyczna, że... z włosia, a nie jakieś najnowszej generacji... plastikowe badziewie.
W ogóle ta cała impregnacja tłuszczowa to taka trochę... DESA, trochę... antykwariat, starociami zalatuje, drogerią, przedwojenną perfumerią... pchlim targiem...
Ale... to... działa.
I o to chodzi, i o to chodzi!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10910
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Buty turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości