Strona 1 z 1

Kijowe odpryski

PostNapisane: Pn, 18 sty 2010, 18:44
przez Drogowiec
Mam kompleksy..... Chadzam mniej :( W sobotę w lesie stan "śniegowy" lasu był taki, że po 2 km wsiadłem w auto i wróciłem do domu upocony.... Nartek turystycznych nie mam, a po mieście nudno, więc tylko 2,5 km dziennie na kijach łazikuję (na wieś do pracki i z powrotem). Poza tym depczę na orbiterku co rano przez kilka minut dla rozruszania. Może na wiosnę będzie lepiej, niż rok temu....

PostNapisane: Pn, 18 sty 2010, 18:51
przez Zygmunt Skibicki
OK! Jest potrzeba pogadać, to tworzę ten boczny pokoik:

Drogowiec napisał(a):Mam kompleksy..... Chadzam mniej

No i co z tego?
Jakiż to powód do kompleksów?
Chadzasz tyle, ile Ci pasuje i... no właśnie!
Pasuje!
Nic innego nie jest ważne, a już z pewnością nie jakieś obce wzorce.
Robisz to przecież tylko dla siebie, nie?
Sądzisz, że nie ma ludzi bardziej aktywnych ode mnie?
Zaręczam Ci, że są - nie dość że liczni, to jeszcze nie trochą, a kilkakrotnie bardziej aktywni.
I miałbym się tym stresować?
W życiu!
Róbmy swoje dla siebie, a o resztę niech się Stwórca martwi...!

PostNapisane: Wt, 19 sty 2010, 21:22
przez radek83
Nie ma co się przejmować przyrodą. Człowiek z nią nie wygra ( w Dubaju myślą że wygrają :biggrin: ).
Trzeba wyciągać dla siebie z zimy jak najwięcej. A jak już jest naprawdę brzydko to myślę, że dzień już jest godzinę dłuższy od najkrótszego i "wiosna radosna" :biggrin:

Re: 2009.02.17

PostNapisane: Pn, 8 mar 2010, 15:17
przez Fifty+
Zygmunt Skibicki napisał(a):*
Śnieg topnieje w tempie szalonym, więc dzisiaj idziemy na ściankę.
............................
A w temacie "kijowym" zapadła decyzja:
Tu...! cała książka "Marsze z kijkami" do ściągnięcia w PDF-ach - złamana identycznie jak do druku.
:???: Już kupiłem wersję papierową i jestem po pierwszym czytaniu. To kara za brak śledzenia nowości na forum. Ból rekompensuje wydrukowana na A4 tablica z zestawem ćwiczeń z kijem. Nie jestem fachowcem ale brakuje mi kilku ćwiczeń na wyginanie cielska do tyłu. Np. leżąc na brzuchu podnoszenie tułowia z kijem trzymanym w wyprostowanych rękach. Podsumowując uzupełniony zestaw ćwiczeń na pewno wypróbuję. POZDRAWIAM

Re: 2009.02.17

PostNapisane: Pn, 8 mar 2010, 15:52
przez Zygmunt Skibicki
Fifty+ napisał(a):brakuje mi kilku ćwiczeń na wyginanie cielska do tyłu. Np. leżąc na brzuchu podnoszenie tułowia z kijem trzymanym w wyprostowanych rękach. Podsumowując uzupełniony zestaw ćwiczeń na pewno wypróbuję.

To jest oryginalny zestaw ćwiczeń Rufiera. Jasne, że go można poszerzyć o dowolne ćwiczenia. Co prawda, takie rozciąganie już tam jest (ćw. 18 i 22), ale jeśli potrzeba więcej...

A schemat zestawu Rufiera wraz z opisem można było sobie wydrukować już dawno (od 18.02.2007) -> http://skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=377

PostNapisane: Pn, 8 mar 2010, 19:33
przez Fifty+
Rzeczywiście 18,22 ''rozciągają'' do tyłu...no i nie trzeba się kłaść na ziemi co w terenie ma pewne zalety..... Czyli można powiedzieć, że zestaw jest komplementarny. Brakowało mi jakiegoś kompletnego zestawu ćwiczeń na 10 minut na rozpoczęcie dnia. Ten mnie przekonuje. Wydrukowałem już wcześniej zestaw z ''linka'' ale jest mniej wyraźny po powiększeniu niż ten z PDF'a.


Dziękuję za szybką odpowiedź i

Pozdrawiam

Witold Polak

PostNapisane: Pn, 8 mar 2010, 22:33
przez Zygmunt Skibicki
Jasne, że kompletny!
Przecież to Rufier!
Jeśli wiesz, kto to był, to przecież wszystko jest jasne, nie?

PostNapisane: Wt, 9 mar 2010, 20:04
przez Fifty+
.... o teście wydolności Ruffier'a tylko czytałem. Mój aktualny wynik 9,6, czyli średnio. W związku z tym, że w najbliższym czasie w teren z kijami się wybieram, zamierzam się zaopatrzyć w mapy 1:50000 najbliższej okolicy. Czy mapy tego typu jak w linku poniżej są coś warte ?

http://bosfor.pl/m83,Glowny_Geodeta_Kraju_1_50_000.html

Na forum wpisując hasło ''mapa'' na GPS-ach niestety ląduję.

Pozdrawiam

PostNapisane: Wt, 9 mar 2010, 20:18
przez Zygmunt Skibicki
Osobiście preferuję mapy sztabowe 1: 25 000.
Da się to kupić w sklepikach przy siedzibach PTTK-u.
Dostępna jest każdy wycinek kraju, ale na niektóre arkusze trzeba czasem poczekać.

PostNapisane: Wt, 9 mar 2010, 20:38
przez TakiJeden
Fifty+ napisał(a):Czy mapy tego typu jak w linku poniżej są coś warte ?

http://bosfor.pl/m83,Glowny_Geodeta_Kraju_1_50_000.html



To są dość przyzwoite mapy (jeśli najnowszej edycji) tylko jest jeden feler: cięcie po siatce geograficznej co 1/4 stopnia długości i 1/6 szerokości czyli co ok. 19 km. To może być przymało i jeśli punkt zainteresowania blisko linii cięcia, a zwłaszcza w rogu niewygodne.

PostNapisane: Wt, 9 mar 2010, 21:06
przez Fifty+
Dziękuję....rozumiem, że w przypadku problemu z narożnikiem, trzeba kupić 4 sąsiadujące mapy, pociąć i posklejać ? Zamówię chyba 4 i jednocześnie sklepiku ze sztabówkami 1:25k poszukam. Na allegro chyba takie sztabówki na DVD sprzedają, ale chyba dość wiekowe.

PostNapisane: Wt, 9 mar 2010, 23:41
przez radek83
Jeżeli chodzi o mapy Wojskowego Instytutu Geograficznego czy jakoś tak to ponoć nie ma lepszych map dla Beskidów Wschodnich (obecnie Ukraina)

PostNapisane: Wt, 9 mar 2010, 23:51
przez TakiJeden
radek83 napisał(a):Jeżeli chodzi o mapy Wojskowego Instytutu Geograficznego czy jakoś tak to ponoć nie ma lepszych map dla Beskidów Wschodnich (obecnie Ukraina)


Nawet na Ukrainie przez ostatnie 20 lat kartografia zrobiła ogromny krok do przodu, oczywiście w czasach ZSRR były to jedyne przyzwoite mapy tamtych terenów, ale teraz, obawiam się, aktualność map sprzed lat 70 może pozostawiać wiele do życzenia. No i poza tym, to były "setki", dzisiejszy turysta woli większe skale. A poza tym, rozumiem, że kol. "Fifty+" nie chodzi o mapy Gorganów, tylko okolic miasta, w którym mieszka.

PostNapisane: Śr, 10 mar 2010, 09:34
przez bosfor
Fifty+ napisał(a):.... o teście wydolności Ruffier'a tylko czytałem. Mój aktualny wynik 9,6, czyli średnio. W związku z tym, że w najbliższym czasie w teren z kijami się wybieram, zamierzam się zaopatrzyć w mapy 1:50000 najbliższej okolicy. Czy mapy tego typu jak w linku poniżej są coś warte ?

http://bosfor.pl/m83,Glowny_Geodeta_Kraju_1_50_000.html

Na forum wpisując hasło ''mapa'' na GPS-ach niestety ląduję.

Pozdrawiam


Nie wiem o jaki GPS chodzi :) ale co do map papierowych te http://bosfor.pl/m31,Glowny_Geodeta_Kra ... A0000.html są najlepsze i jedyne dostępne w tej skali w takim zakresie jak na powyższym skorowidzu. Nie ma nic lepszego!
Wydawane obecnie z siatką UTM http://bosfor.pl/m31,Glowny_Geodeta_Kra ... A0000.html choć to nie istotne mają zalety: podwójny arkusz ale pozbawione są pewnych informacji turystycznych. Niestety...
WIG-ówki to mistrzostwo świata dosłownie - nagrody na światowych wystawach kartograficznych i w przenośni, ale to już mapy historyczne.
1:25 000 "sztabówki"... chętnie poznam adresy tych PTTK-ów gdzie sprzedają te mapy. 1:25 000 GGK w układzie 1965 są rzeczywiście w miarę dostępne ale do zastosowań GPSowych i aktualność oraz pewne zafałszowania!!! Trochę marne i dużo mniej aktualne niż powyższe mapy 1:50 000
Ale każdemu według jego potrzeb!!!
Polecam ze swojej strony różne wydania map topograficznych i turystycznych np. WZKartu. Są na coraz wyższym poziomie i np. mapy turystyczne WZKart jest robiony na aktualnych podkładach wytwarzanych przez wojsko lecz pozbawionych treści poufnych a wzbogacone o treści turystyczne!!!
O mapach mógłbym pisać w nieskończoność. Gdyby były jakieś pytania zapraszam.

Piotr Gierlasiński

PostNapisane: Pt, 12 mar 2010, 19:15
przez Zygmunt Skibicki
bosfor napisał(a):... chętnie poznam adresy tych PTTK-ów gdzie sprzedają te mapy. 1:25 000 GGK w układzie 1965 są rzeczywiście w miarę dostępne ale do zastosowań GPSowych i aktualność oraz pewne zafałszowania!!! Trochę marne i dużo mniej aktualne niż powyższe mapy 1:50 000
Ale każdemu według jego potrzeb!!!

To żadna tajemnica. Ja je kupuję od dawna w sopockiej siedzibie PTTK. Od kilku lat mieszkam w Łodzi, ale nadal bywam kilka razy w miesiącu na Wybrzeżu. Mam ten komfort, że mogę mapy zamówić tam telefonicznie i później osobiście odebrać - nie zawsze są do kupienia akurat potrzebne mi arkusze i trzeba zamawiać. Jakoś nie próbowałem szukać tych map w Łodzi, ale skoro są w Sopocie, to i pewnie w Łodzi i innych dużych miastach także.
Masz rację: każdemu według potrzeb. Nie używam GPS-a do celów turystycznych i te sztabówki mi w zupełności wystarczają. Nigdy się na nich nie zawiodłem i zawsze dzięki nim i solidnemu kompasowi docieram tam, gdzie zaplanowałem.
Fachowcy w każdym produkcie potrafią znaleźć jakieś felery, błędy czy niedoróbki, ale ja jakimś super specem od map nie jestem. Ot, zwykły użytkownik, choć zapuszczam się czasem w arcychaszczowe okolice.

Re: Kijowe odpryski

PostNapisane: Cz, 9 lut 2017, 14:23
przez sulejowek03
W zimie gdy jest dużo śniegu nie jest łatwo spacerować z kijkami. Ale na wiosnę gdy zrobi się cieplejsza pogoda, zamierzam zacząć chodzić z kijkami. Słyszałem, że jest to dobra forma treningu dobra na zdrowie.

Re: Kijowe odpryski

PostNapisane: Cz, 9 lut 2017, 14:31
przez Zygmunt Skibicki
sulejowek03 napisał(a):W zimie gdy jest dużo śniegu nie jest łatwo spacerować z kijkami.

A dlaczego tak twierdzisz?
Spróbuj z raczkami. To zdecydowanie zmienia warunki chodzenia po śliskim.