Książki o górach i górołażeniu

Takie, siakie i owakie - wszystkie kochamy!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 20 lut 2008, 22:41

Sefer napisał(a):Poluj na allegro na Sonelskiego "W skale- zasady alpinizmu"

Na prawie 100 procent na kursie polecą Ci to właśnie!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Śr, 20 lut 2008, 22:45

Wiesz , ale jak czytam Sonelskiego to zaczynam rozumieć jak tak naprawdę mało zmieniło się we wspinaczce od czasu jej wydania- zmieniają się kolory, rysunki na sprzęcie, ale zasada działania Kubka jest niezmienna- tak samo kości, liny, friendy, karabinki- mimo 18 lat od wydania- te zdjęcia pokazują sprzęt jak najbardziej współczesny...
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 20 lut 2008, 22:56

Sefer napisał(a):Wiesz , ale jak czytam Sonelskiego to zaczynam rozumieć jak tak naprawdę mało zmieniło się we wspinaczce od czasu jej wydania

A niby, czemu by się miało zmienić?
Góry są te same.
Liny działają tak samo - miękkie cięgno nie może działać inaczej niż jednokierunkowo i to w jedną stronę.
Od płytki Stichta aż po reverso, to nadal jest ten sam przyrząd.
Pomimo rozcudaczonych dziś "małp" oraz innych fizmatentów i tak zawsze trzeba nosić "prusiki", bo jakby co, to one są niezawodne. Podobnie jak półwyblinka na HMS-ie.
Tylko haków to raczej już się młotkiem nie wbija.
A "jebadełko" i tak się przydaje.
Tyle, że dziś to wszystko jest nieporównywalnie lżejsze przy tej samej wytrzymałości.
No i mamy atesty UIAA...
Ostatnio edytowano Śr, 20 lut 2008, 23:03 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Śr, 20 lut 2008, 23:00

Co do haków- to czasami je wole bardziej niż kości...(zależnie od sytuacji), a co do reszty sama prawda...
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 20 lut 2008, 23:05

Sefer napisał(a):Co do haków- to czasami je wole bardziej niż kości...(zależnie od sytuacji), a co do reszty sama prawda...

Jasne!
Tyle, że dwa młotki ważą więcej niż cały pęk friendów.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Śr, 20 lut 2008, 23:12

Echh wiesz jak ja bym chciał mieć pęk friendów- nadal dwa młotki ważą finansowo mniej;)- czyli tzw. wspinanie studenckie;]
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Agnieszk@ » Śr, 20 lut 2008, 23:17

Witam drogich panów :)
W marcu zaczynam kurs jaskiniowy, a wnim mam m.in. kurs wspinaczki, dlatego też zadałam to pytanie. Przekładałam i przekładałam ten kurs, ale wreszcie czas się za niego wziąść, bo młodsza już nie będę :lol:

Sefer...a oddzywałeś się cokolwiek do koleżanki? No! :)
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 20 lut 2008, 23:40

Agnieszk@ napisał(a):W marcu zaczynam kurs jaskiniowy, a wnim mam m.in. kurs wspinaczki

To tym bardziej nie wybiegaj sama do przodu, bo techniki jaskiniowe i wspinaczkowe to dwa różne światy.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 20 lut 2008, 23:42

Sefer napisał(a):dwa młotki ważą finansowo mniej;)

A, to akurat prawda znana od bardzo dawna.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Śr, 20 lut 2008, 23:54

Zygmunt Skibicki napisał(a):
Agnieszk@ napisał(a):W marcu zaczynam kurs jaskiniowy, a wnim mam m.in. kurs wspinaczki

To tym bardziej nie wybiegaj sama do przodu, bo techniki jaskiniowe i wspinaczkowe to dwa różne światy.

Tutaj bym troszkę polemizował- bo teraz i tak w ramach kursu taernictwa jaskiniowego robi się normalny kurs skałkowy-powierzchniowy... poźniej drogi obu gałęzi wspinaczkowego rzemiosła się rozchodzą;]
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 21 lut 2008, 00:05

Sefer napisał(a):Tutaj bym troszkę polemizował- bo teraz i tak w ramach kursu taernictwa jaskiniowego robi się normalny kurs skałkowy-powierzchniowy... poźniej drogi obu gałęzi wspinaczkowego rzemiosła się rozchodzą;]

Tym bardziej bym odradzał.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Cz, 21 lut 2008, 08:48

Czyli na razie daję sobie spokój...zobaczymy, co przyniesie kurs :)
Zapewne w trakcie będę miała niejedną okazję, by zdobyć wiedzę :lol: :)
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 21 lip 2008, 09:39

Bodaj najlepsze bibliografie górskie, jakie znam:

http://alpinizm.pl/pismo/gia/biblalp.htm

http://alpinizm.pl/pismo/gia/biblazj.htm

Katalog Centralnej Biblioteki Górskiej COTG PTTK:
http://cotg.pttk.pl/katalog.php
Ostatnio edytowano Cz, 7 sie 2008, 15:36 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » Śr, 23 lip 2008, 22:29

Atlas Gór Polski - Wydawnictwo ExpressMap
ISBN: 978-83-7546-020-9

[ img ]

Książka pod redakcją Krzysztofa Radwańskiego i Marcina Szymczaka

Wstęp Leszek Cichy

Kompleksowe opisy wszystkich 29 pasm górskich w Polsce
Każde w pasm ma dokładnie opisane:
-Położenie, topografia
-Budowa Geologiczna
-Przyroda
-Zarys dziejów
-Turystyka
-Najważniejsze szlaki - dokładne Mapy w skali 1:60 000
-Co warto zobaczyć

Publikacja nie należy do tanich cena w Empiku to 149 zł.
Kila dni chodziłem koło niej aż wreszcie zakupiłem i naprawdę nie żałuję wydanych pieniędzy.
Można kupić przez stronę wydawcy - http://www.e-map.pl/index.php?map=219
Serdecznie polecam
a tymczasem idę czytać :smile:
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez TakiJeden » Cz, 24 lip 2008, 10:50

To jest rzeczywiście dobre opracowanie - chociaż do domu a nie na szlak (straszna cegła!). Mapy odpowiadają "plastikowym" mapom ExpressMap, co się tyczy skal: 1:60 000 w Sudetach, 1:50 000 w Beskidach Zach. Tatry: 1:30 000. Pieniński Park Narodowy 1:25 000 (oprócz 50tki całych Pienin) BN -- 70-tka Bieszczady i tzw. Góry Sanocko-Turczańskie 1:65 000. GŚw - nie zwróciłem uwagi...

Pewnym felerem jest brak opisu i map Podhala które koniec końców stanowi zaplecze Tatr i strefę przejściową między nimi a Beskidami, a gdzieniegdzie (Spisz Polski, Magura Witowska) przechodzi w rzetelne góry... Przydałyby się także mapy i opis Pogórza.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez TakiJeden » Pt, 8 sie 2008, 19:56

Ściągnąłem z półki odziedziczony po przodkach stary (1948 !) "Przewodnik po Tatrach i Zakopanem" T. Zwolińskiego (nie mam go tu pod ręką więc ewentualne błędy poprawię później). Przyznam od razu, choć w moim posiadaniu jest ze 30 lat, dotąd do niego nie zaglądałem. A to jest bardzo ciekawa lektura! Zarówno jako dokument zagospodarowania turystycznego okolic Zakopanego zaraz po wojnie, politycznych nadziei które nie miały się spełnić (na przywrócenie przedwojennej konwencji turystycznej ze Słowacją), czy sposobów w jakie uprawiano turystykę górską 60 lat temu (strój, sprzęt, obuwie... buty na ćwiekach ["szewcy w Zakopanem robią wyśmienite buty górskie], o wibramie, choć wynaleziony przed wojną nie wspomina się, widać jeszcze w Tatry nie dotarł...). Trasy -- wiele miejsc obecnie niedostępnych dla ruchu turystycznego, droga na Giewont ze Strążyskiej prowadzona nad Siklawicą niemal taternickimi żlebikami - jako wejście dla turystów -- to nie jest, co autor kilkakrotnie podkreśla -- przewodnik dla taterników... Zaiste, fascynująca lektura!
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 8 sie 2008, 20:11

TakiJeden napisał(a):Ściągnąłem z półki odziedziczony po przodkach stary (1948 !) "Przewodnik po Tatrach i Zakopanem" T. Zwolińskiego

A ja go do niedawna nie miałem, kupiłem miesiąc temu na Allegro i też się zadziwiam co poniektórymi fragmentami...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Moje PaGóry

Postprzez TakiJeden » Wt, 23 wrz 2008, 19:51

"
Prima książeczka -- widziałem w "Podróżniku" a załączona notka pochodzi ze strony "Merlina":

Moje PaGóry
Autor:
Zbigniew Piotrowicz
Wydawnictwo:
Annapurna , Wrzesień 2008
ISBN:
978-83-922866-8-4
Liczba stron:
296


Zbigniew Piotrowicz znany jest w środowisku górskim głównie jako niestrudzony organizator kultowego już Festiwalu Filmów Górskich w Lądku Zdroju. Tym razem na wesoło wspomina swoje liczne górskie przygody. Jest więc o pierwszych fascynacjach Sudetami, Bieszczadami, Tatrami, a potem o wyprawach alpinistycznych i trekkingowych w góry wysokie. Lecz nie sama relacja jest istotna, a bardziej ujmujący humor autora, w oczach którego otaczający go świat mieni się jako "katalog rzeczy dziwnych i ulotnych". Jednym słowem - porządna dawka rasowej literatury górskiej.


+ taka anegdota (niestety streszczam, bo nie miałem możliwości odpisać):
do autora dzwoni (z komórki) przyjaciel, który pojechał w Bieszczady (mieli jechać razem, ale autorowi coś wypadło i nie mógł) z prośbą o radę "jak postąpić wobec niedźwiedzia". Autor udziela rady standardowej, tj. takiej jaka i tu się w wielu miejscach znajduje, i w odpowiedzi dowiaduje się że niewykonalne -- kolega wyszedł wprost na niedźwiedzia, na odległość "kontaktową" i wobec nagłego niebezpieczeństwa rzucił wszystko i uciekł na drzewo, teraz dzwoni z tego drzewa, co ma zrobić z niedźwiedziem tam na dole?
--"A co on robi?"
--"Je moje kanapki".
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Moje PaGóry

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 23 wrz 2008, 22:34

TakiJeden napisał(a):"--"A co on robi?"
--"Je moje kanapki".

Założę się, że odpowiedź autora brzmiała mniej więcej tak:
-- "Poczekać aż skończy i odejdzie".
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Śr, 24 wrz 2008, 14:40

Zygmunt Skibicki napisał(a):Założę się, że odpowiedź autora brzmiała mniej więcej tak:
-- "Poczekać aż skończy i odejdzie".


Tego autor nie pisze... Podaje tylko jako pointę tej historii, że późną nocą dostał treściwego SMSa: "żyję".

W oryginale jest ta anegdotka dużo lepsza niż moje streszczenie. Może ktoś, kto tę książkę kupił, ją tu wpisze (warto...)?
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Hairy » Pn, 13 paź 2008, 16:49

Źródło: http://www.kw.warszawa.pl/aktualnosci/a ... erwinskiej

[ img ]

To już druga część wspomnień naszej czołowej alpinistki (pod ogólnym tytułem GórFanka). Tym razem opisuje wyprawy na najwyższe himalajskie szczyty: Mount Everest, Lhotse i Makalu. Książka ta powstała na bazie wywiadu, w którym autorka przedstawia w bardzo osobisty i szczery sposób swoje górskie przeżycia. Dzięki temu, a także dzięki bogatej szacie graficznej (ponad 300 barwnych fotografii) możemy przenieść się choć na chwilę w niedostępny świat himalajskich olbrzymów. Mocna dawka wrażeń dla wszystkich miłośników gór i narratorskiego talentu Anny Czerwińskiej.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 19 paź 2008, 00:10

Uwaga!
Ważna nowość!

Szukając jakiejś pozycji górskiej lub czegoś "na temat", warto skorzystać z największego w kraju katalogu tej dziedziny -
Centralnej Biblioteki Górskiej - bagatela, 8600 książek stricte górskich plus artykuły w czasopismach i to wszystko skatalogowane przez zawodowych bibliotekarzy.

Szukanie w książkach, czasopismach i artykułach poprzez:
Sygnatura:
Tytuł:
Autor:
Tom:
Opracowanie:
Seria:
Rok wydania:
Słowa kluczowe: - ta nowość jest rewelacyjna!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 23 paź 2008, 12:23

Z racji zbliżającego się Święta Zmarłych proponuję bardzo znaczącą pozycję książkową dla Tatr, Zakopanego i Polski:

[ img ]

Cmentarz na Pęksowym Brzyzku
Maciej Pinkwart - autor
Renata Piżanowska (fot.)
Tadeusz Nuckowski (proj. graf.)
Anna Chudzik (red.)


Cmentarz na Pęksowym Brzyzku jest najstarszą i najciekawszą nekropolią Zakopanego. Pochowanych tu zostało wiele osób niezwykle ważnych zarówno dla Zakopanego i Tatr, jak i dla całej polskiej sztuki i nauki. Przewodnik prowadzi nas po cmentarzu oraz innych interesujących obiektach: Starym Kościele i Kaplicy Gąsieniców. Zawiera plan cmentarza, indeks osób oraz skrót w języku angielskim.


ISBN 978-83-89747-99-0
EAN 9788389747990
Format 120 x 220 mm
Zdjęć 283
Stron 236
Rok wydania 2007
Wydanie I
Oprawa zintegrowana
Cena 35,00 do 39,00 zł zależnie od źródła.

A gdyby ktoś chciał od razu poczytać, coś Macieja Pinkwarta na temat Pęksowego Brzyzka...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 5 lis 2008, 22:00

Polskie Himalaje w... Gazecie Wyborczej

Janusz Kurczab informuje, że w najblizsza sobote, 8 listopada, rozpocznie sie sprzedaz ksiazek z serii "Polskie Himalaje" w ramach Biblioteki Gazety Wyborczej. Ukaze sie 6 ksiazek, co tydzien jedna - zawsze w sobote. Kazdy tom przez tydzien bedzie sprzedawany w kioskach wraz z "Gazetą Wyborczą". Będą to następujące tytuły:

1. "Pierwsi zdobywcy" - najwieksze eksploracyjne sukcesy polskiego himalaizmu
2. "Lodowi wojownicy" - polskie wyprawy zimowe
3. "Wielkie wspinaczki" - himalaizm sportowy w wykonaniu Polakow
4. "Panie w gorach" - o polskim himalaizmie kobiecym
5. "Najwieksze tragedie" - najtragiczniejsze polskie (i nie tylko) wyprawy w wysokie gory
6. "Leksykon polskiego himalaizmu" - zawierajacy objasnienie najwazniejszych pojec z dziedziny alpinizmu, hasla geograficzne, dot. sprzetu, oraz ponad 100 biogramów najwybitniejszych polskich i zagranicznych himalaistów.

[ img ]

Do pierwszych pieciu tomow dolaczone beda plyty DVD z filmami na temat wymienionych dziedzin polskiego himalaizmu, zawierajace fragmenty autentycznych filmow z wypraw.
Wydawca serii: Agora S.A., redaktor prowadzący Wojciech Fusek
Koncepcja serii i realizacja projektu: Grzegorz Boguta, Jerzy Porebski, Krzysztof Wielicki
Autor książek: Janusz Kurczab
Producent wykonawczy filmow: Artica Jerzy Porebski realizacja: Anna Filipow, Krzysztof Wielicki.
Za kilka dni zacznie funkcjonowac strona internetowa serii "Polskie Himalaje": www.polskiehimalaje.pl Tam tez znajda sie informacje na temat mozliwosci zakupu.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Następca "Krygowskiego" -- Przewodnik po GSB

Postprzez TakiJeden » So, 22 lis 2008, 17:05

*
[ img ]
Wspólnym wysiłkiem rządu i społeczeństwa... to jest, tfu, tfu, chciałem rzec -- wydawnictw "Muza" oraz "Sport i Turystyka" ukazał się nowy przewodnik po Głównym Szlaku Beskidzkim, mający szansę zastąpić historyczne już opracowanie W. Krygowskiego "Od Beskidu Śląskiego po Bieszczady".
O ile zdołałem się zorientować (wampirując w "Empiku") jest to dość rzetelnie napisana książeczka, oprócz zwięzłego lecz wyczerpującego opisu przebiegu trasy zawierająca niezbędne informacje dla turystów oraz interesujące (i w zasadzie prawdziwe) informacje o miejscach i atrakcjach na trasie i w pobliżu. Układ tradycyjny, tj od Ustronia do Wołosatego (tylko moja produkcja, której daleko jeszcze do wykończenia prowadzona jest w odwrotnym kierunku :wink: ...). W stosunku do Krygowskiego wadą jest brak wariantów bocznych, lecz nagradza to bardzo bogata treść dodatkowa.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Rysiu » Pt, 5 gru 2008, 11:32

Z racji zbliżającego się Święta Zmarłych


poprawnie = Wszystkich Świętych
Rysiu
 
Posty: 7
Dołączył(a): Cz, 19 cze 2008, 14:56
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Rysiu » Pt, 5 gru 2008, 11:38

Następca "Krygowskiego" -- Przewodnik po GSB


Właśnie jakiś m-c temu nabyłem :smile:
można o tej pozycji poczytać tutaj:
http://merlin.pl/Szlakiem-Beskidzkim_Ro ... l#fullinfo

a jako uzupełnienie rzecz trochę starsza:
http://merlin.pl/Szlaki-Beskidzkie-od-U ... 07415.html
Rysiu
 
Posty: 7
Dołączył(a): Cz, 19 cze 2008, 14:56
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 18 sty 2009, 12:24

źródło - Tygodnik Podhalański
Kanon polskiej literatury górskiej!
Mimo, że mam stare wydanie, to okazało się znacznie rozszerzone!

Komin Pokutników w nowej edycji
Najnowsze wydanie Komina Pokutników Jana Długosza to pozycja wyjątkowa w literaturze tatrzańskiej, której nie może zabraknąć nie tylko na półce górskiego bibliofila, ale także wytrawnego smakosza literatury – tej z najwyższej półki.

[ img ]
Jan Długosz (1929-1962) Fot. Jan Surdel

[ img ]
Jan Długosz: KOMIN POKUTNIKÓW

Jest to już czwarte wydanie tej znakomitej pozycji w naszej literaturze górskiej. Tym razem ukazało się nakładem wydawnictwa ISKRY, w stosownej oprawie graficznej, oddającej nastrój zawartych w niej treści. Dopracowana redakcja tekstu, a także komentarz historyczny do poszczególnych opowiadań jest dziełem Ewy Dereń, która dokonała także wyboru i układu zdjęć. Pierwsze wydanie Komina Pokutników ukazało się w 1964 roku, również nakładem tego samego wydawnictwa, dwa lata po tragicznej śmierci na Zadnim Kościelcu Jana Długosza, znakomitego w latach 50. i na początku 60., taternika i alpinisty, który stał się legendarną postacią polskiego taternictwa, wprowadzając go nowe tory. Miał charyzmę i stał się ikoną swojej generacji – jak wspominają go znajomi i przyjaciele. Już od szkolnych lat wykazywał również uzdolnienia literackie, zarówno w prozie, jak i poezji, które rozwinął w latach późniejszych, publikując wiersze i opowiadania górskie na łamach różnych czasopism. Pisarstwo Jana Długosza tak scharakteryzował przed 40 laty na łamach „Taternika” Jacek Kolbuszewski. „Długosz wkroczył do literatury jako niewątpliwy nowator, choć nigdy eksperymentatorem literackim nie był. Stanowi jednak jedno z najbardziej oryginalnych zjawisk w naszej literaturze górskiej XX wieku. (…) Twórczość Długosza stała się cennym dokumentem górskiej ideologii, i to nie tylko jego własnej, ale całego pokolenia. (… Wniósł do naszej literatury alpinistycznej bardzo wiele. Przede wszystkim w dziedzinie formy i języka (…) i to, że przybliżył poważnie tak zwaną literaturę górską do „literatury oficjalnej”. Trzeba pamiętać, że w tamtych latach ten rodzaj twórczości literackiej, jaki prezentował Długosz, nie był mile widziany w redakcjach, gdyż jego pisarstwo było ponadczasowe i nie związane z epoką socrealizmu.

„Obecne wydanie wnosi w stosunku do wydania pierwszego dwa rodzaje zmian – treściowe oraz kompozycyjne” – pisze w nocie edytorskiej Ewa Dereń. „Te pierwsze polegają na przywróceniu kilkunastu większych, istotnych dla akcji fragmentów maszynopisu oraz wielu mniejszych, nie mających tej rangi, lecz pełniących funkcje literackie. Poza tymi uzupełnieniami konieczne były niewielkie przeróbki fragmentów opisujących samą wspinaczkę i działalność górską (…) gdyż ówczesne przeróbki redakcyjne, nie poparte orientacją w terenie, dawały nieraz efekty fałszujące pierwotny opis. Stąd obecne ingerencje w tekst zostały podporządkowane przede wszystkim wierności realiom. Zmiany kompozycyjne to przede wszystkim wyodrębnienie graficzne wątków retrospekcyjnych (ciemnym paskiem na lewym marginesie) i fragmentów spoza akcji – monologów wewnętrznych, refleksji, wyobrażeń (kursywą). Wprowadzony został też konsekwentny podział na sceny, uzasadniony przebiegiem narracji i w większości zaznaczony już w maszynopisie autora.

W okazałym tomie zawarto 13 opowiadań Długosza, ułożonych w kolejności chronologicznej opisanych wydarzeń, z wyjątkiem „Lawiny” i „Czarnego motyla”. Te dwa, trafnie wybrane przez autorkę opracowania na spinające klamrą całość, stanowią puentę, którą dopisało życie. Pozostałe dokumentują najważniejsze górskie dokonania Długosza. Ewa Dereń odnalazła archiwum autora – rękopisy, maszynopisy i notatki, które pozwoliły na nowe – w stosunku do zamieszczonych w pierwszym wydaniu – opracowanie opowiadań.

„Komin Pokutników” to również jedno z opowiadań o pierwszym zimowym przejściu 150-metrowego komina w północno-wschodniej ścianie Buczynowej Strażnicy. Kilka lat wcześniej Karol Jakubowski i Tadeusz Nowicki, należący do grupy „Pokutników” – krakowskich wspinaczy skałkowych, dokonali pierwszego przejścia tego komina w Tatrach. Tytuł tego opowiadania zasugerował Długoszowi Józef Nyka. Już po śmierci autora stał się on również tytułem zbioru opowiadań.
Komentarz historyczny, dodany do oryginalnego tekstu autorskiego, uzupełnia i wzbogaca warstwę faktograficzną tych wydarzeń. Pomogli w tym autorce opracowania żyjący jeszcze bohaterowie książki, świadkowie tych wydarzeń oraz partnerzy Długosza od liny. Ostatni rozdział „Jan Długosz i jego tatrzańska epoka” to zarys biografii i próba oceny jego dorobku wspinaczkowego i literackiego.

W poniedziałek 2 lipca 1962 roku pełniłem 24-godzinny dyżur w Obserwatorium Meteorologicznym na Kasprowym Wierchu. Pogoda w tym dniu była słoneczna, a okoliczne szczyty dobrze widoczne. Z tarasu obserwatorium usłyszałem kilkakrotne nawoływania, dochodzące od strony Kościelców, ale trudno było zrozumieć słowa. Któryś z pracowników kolejki linowej poinformował mnie, że na Kościelcu jest śmiertelny wypadek taternicki. Dopiero nazajutrz dowiedziałem się, że to Janek Długosz, nadzorując szkolących się na Kościelcach komandosów, przechodził granią od jednej grupy do drugiej, spadł kilkadziesiąt metrów na stronę wschodnią – do komina Drewnowskiego, ponosząc śmierć na miejscu. Kilka dni później pochowano go na Pęksowym Brzyzku, a po dwóch latach na mogile stanął głaz granitowy z moreny nad Morskim Okiem, przypominający kształtem Kościelec.
Autor artykułu - Apoloniusz Rajwa

Link do ściągnięcia filmu "Zamarła Turnia" z Janem Długoszem w roli głównej - http://www.sendspace.com/file/psvmz6
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 24 lut 2009, 16:46

No to wreszcie zdobyłem owo cudo Tadeusza Zwolińskiego:

[ img ]

Całość Tatr w jednym tomie wraz z mocno podniszczoną mapą:

[ img ]

Nie powiem... lektura arcyciekawa!
A jakie smakowite szczegóły opisuje...?
Czy zdążę wszędzie tam choćby raz wsadzić swój nos?
Chyba za dużo tego, ale na wszelki wypadek zaniosę mocno już "luźny" tom do introligatora. Mapę także dam mu do pełnego podklejenia.

Zapewne kiedyś leżały za legendarną witryną - Krupówki 39...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hairy » Pt, 27 lut 2009, 10:43

Ja własnie niedawno dostalem:

"Jak dawniej po Tatrach chadzano" - Krzysztof Pisera - drugie wydanie genialnej moim zdaniem ksiązki

Oraz

"W kręgu Tatr" - Wiesław A. Wójcik

Pierwsza pozycje mialem juz wczesniej i zdecydowanie polecam natomiast 2 byla dla mnie calkowita nowościa i jestem przez nie dzisiaj niewyspany :) - chyba wiecej nie musze zachwalać i polecać
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości