Książki o górach i górołażeniu

Takie, siakie i owakie - wszystkie kochamy!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Postprzez mefistofeles » N, 11 lut 2007, 17:37

co do map to w zeszłym roku kupiłem atlas turystyczny Słowacji - 1:50 000 wydawnictwa VKU Harmanec - cena około 150 PLN

Ma to posatć wielkiego segregatora, w który powpinane sa arkusze mapy, nie treba więc brać całego tylko wyjąć pożądane arkusze i zabrać ze sobą. Na wszystkie góry poza Tatrami jak znalazł. Jest też sporo tańszy atlas rowerowy 1:100k, ale niestety - mapy nie mają poziomic.
mefistofeles
 
Posty: 84
Dołączył(a): Śr, 20 gru 2006, 18:38

Mefi -

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 11 lut 2007, 19:56

Jeszcze na temat:
Tatry Vysoke, Zapadne, Belianske - Podrobny Turisticky Atlas 1:25 000
Ponoć istnieje podobny atlas dla Niżnych Tatr.
Będę tego szukał...
Reszta Słowacji interesuje mnie... raczej mniej, co wcale nie oznacza, że inni nie skorzystają z Twojej informacji.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 8 mar 2007, 19:39

Byłem wczoraj w Księgarni Sklepu Podróżnika w Warszawie (ul. Kaliska 8/10) i przestrzegam - nie wchodźcie tam!
Cholera! Wszystkie "wolne" pieniądze wydałem, a jeszcze sporo bym wydał... gdybym miał.
Koszmarnie wielka oferta!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Monika » Śr, 18 kwi 2007, 20:16

Witam!
Czytałam "Przesunąć horyzont" M. Wojciechowskiej.
Można się dowiedzieć jak organizować komercyjną wyprawę.
Wątki o górze gór, ciekawe. Mnie się podobały.
Teraz czytam " Na krawędzi życia i gór" Anne Sauvy.
O górskich ratownikach.Nie jest to książka na jeden wieczór.
Już długo czytam bo przerywam sobie książką A. Fidlera "Madagaskar.Gorąca wieś Ambinanitelo".Świetna.
To pozycja z serii Biblioteka Poznaj Świat - Fidler, Halik, Pałkiewicz, Uryn, Cejrowski. Do zaczytania jeden krok.
Polecam bo przeczytałam wszystkie z tej serii ( kończę Madagaskar... ).
Monika
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 14 kwi 2007, 18:49

Monika -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 kwi 2007, 20:32

To pozycja z serii Biblioteka Poznaj Świat - Fidler, Halik, Pałkiewicz, Uryn, Cejrowski. /-/ Polecam bo przeczytałam wszystkie z tej serii ( kończę Madagaskar... ).

O Kindze Choszcz nie zapomnij! - "Prowadził nas los"
O Dorocie Kobierowskiej "Dosięgnąć Everestu" też!
A Maciej Krzeptowski - "Marią dookoła świata", to pryszcz?
Wszystkie dostępne wprost ze strony głównej tu na tym forum - wystarczy kliknąć w dowolną okładkę!
No... jak tak sobie powolutku czytasz, to zapewniam Cię, że za chwilkę będzie kolejny Halik i kolejny Fiedler, a i moja kolejna też się pewnie w kolejeczce ustawi, nie?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jaszczur » Śr, 18 kwi 2007, 21:13

Andrzej Wilczkowski "Sniegi pokutujące". Fajnie się to czytało w piątce podczas opadów śniegu w sierpniu ;-)
jaszczur
 
Posty: 79
Dołączył(a): Pn, 23 maja 2005, 13:34

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 kwi 2007, 21:21

Na opady za oknem schroniska to ja mam zgoła inną metodę - patrz > http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=224
Jakby jednak nie było, i tak książka. Tyle, że... powstała. No, może nie cała, ale jakiś jej fragment.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Monika » Śr, 18 kwi 2007, 21:27

Zygmunt Skibicki,

Nie zapomnę o tych pozycjach i innych też.Przeczytam. A jakże!
"Dosięgnąć Eweretu" czytałam.
To trzeba przeczytać choć mnie o tragediach w górach czyta się trudno.
Polecam również Anny Czerwińskiej "Korona Ziemi".
Monika
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 14 kwi 2007, 18:49

Monika -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 kwi 2007, 21:33

o tragediach w górach czyta się trudno.

To trochę zależy od sposobu opisania. Dorota, choć wcale tam nie była, wspaniale oddała ducha wyprawy i zmagań jej uczestników.
Równie ciekawa książka - "Wołanie z gór" Michała Jagiełły. Opisuje akcje ratownicze, ale wsadza w to tyle wiedzy o górach, że wynosi się z lektury bardzo wiele. To jest nawet trochę filozoficzne...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Monika » Śr, 18 kwi 2007, 21:45

Po porządnym przeczytaniu tego forum nie muszę się już martwić co czytać.
Pozycji do przeczytania jest na niezły kawałek czasu.
Choć do książek podróżniczych często sięgam,to jednak te o górach mają swój jedyny klimat.
Te ( podóżnicze) i te ( o górach) jednakowo warte zaczytywania się.
Monika
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 14 kwi 2007, 18:49

Monika -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 kwi 2007, 21:53

*
Koniecznie zajrzyj do: Stanisław Zieliński - "W stronę Pysznej" - antykwariat albo Allegro.
Pyszna, to górne piętro Doliny Kościeliskiej, dzisiaj zupełnie niedostępne dla turystów, ale prawie sto lat temu był to największy w Tatrach ośrodek narciarskiej turystyki wysokogórskiej - kolejki na Kasprowy jeszcze nie było. Książka ma taki klimat, że kręciło mi się w głowie w czasie lektury...

Nie masz jakiegoś zdjątka?
Wstaw jako emblemat... tak chętnie spojrzałbym na twarz.
No, nie daj się prosić!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jaszczur » Śr, 18 kwi 2007, 21:56

Zygmunt Skibicki napisał(a):Na opady za oknem schroniska to ja mam zgoła inną metodę - patrz > http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=224
Jakby jednak nie było, i tak książka. Tyle, że... powstała. No, może nie cała, ale jakiś jej fragment.

Nom, czytałem wcześniej. Z Roztoki to ja wolałbym przez Białkę po wodę ognistą skoczyć. ;-)
jaszczur
 
Posty: 79
Dołączył(a): Pn, 23 maja 2005, 13:34

jaszczur -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 18 kwi 2007, 22:06

Z Roztoki to ja wolałbym przez Białkę po wodę ognistą skoczyć.

W tamtych czasach...?
Przez Białkę...?
Do Lysej Polany...?
Wtedy pogranicznicy najpierw strzelali, a dopiero później pytali o personalia.
Ja tego nawet dziś bym nie zrobił. Widziałeś ten nurt i tę głębokość na wysokości Roztoki?
Żóławski opisywał swoje wraz z bratem przygody przy takiej przeprawie. Przeżył, ale obiecał bratu, że nigdy w życiu tego nie powtórzy.
Potem zbudowali tam mostek dla pieszych - krótko stał. Może kiedyś go odbudują...?
Z tym mostkiem, to ciekawa historia. Pobudowali go w 1938 roku, gdy po polskiej inwazji (tej niechlubnej!) do Polski należały także doliny: Bielovodska, Jaworowa i Zadnie Koperszady. Przez mostek chodziło sie po prostu na drugą stronę - nie było tam granicy! Oczywiście w 1945 został rozebrany.
Teraz po słowackiej stronie jest tam fajne i legalne pole biwakowe...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 10 maja 2007, 17:08

Warto przeczytać - Andrzej Wiczkowski "Miejsce przy stole" Wydawnictwo Łódzkie 1982 ISBN 83-218-0164-1
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez tomtom » Cz, 10 maja 2007, 18:53

>Teraz po słowackiej stronie jest tam fajne i legalne pole biwakowe...

Nie do końca. Na taborisku mogą spać wyłącznie członkowie Klubów Wysokogórskich, po uzgodnieniu z leśniczym urzędującym w leśniczówce na Polanie Biała Woda. Koszt osobonoclegu - 70 skk. Horar jest wyjątkowo sympatycznym młodym człowiekiem, ale próby robienia z niego frajera kontestuje w sposób tyleż oryginalny, co skuteczny.
tomtom
 
Posty: 25
Dołączył(a): N, 29 kwi 2007, 00:30

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 10 maja 2007, 19:06

tomtom napisał(a):>Teraz po słowackiej stronie jest tam fajne i legalne pole biwakowe...

Nie do końca. Na taborisku mogą spać wyłącznie członkowie Klubów Wysokogórskich, po uzgodnieniu z leśniczym urzędującym w leśniczówce na Polanie Biała Woda. Koszt osobonoclegu - 70 skk. Horar jest wyjątkowo sympatycznym młodym człowiekiem, ale próby robienia z niego frajera kontestuje w sposób tyleż oryginalny, co skuteczny.

No i bardzo dobrze! Przynajmniej nie grozi zafajdanie aflatoksynami stonkowymi.
Nie nocowałem tam, a gdyby nawet, to nie zwykłem bawić się w kiwanego w takich miejscach. Mógłbyś opowiedzieć coś o oryginalności tej metody?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez tomtom » Cz, 10 maja 2007, 19:17

Połącz w zdanie następujące wyrazy:
buty
plecak
palnik
termos
lub cokolwiek z wyposażenia
z wyrazami
potok
włożył
horar
w warunkach zimowych można dołożyć wyrazy
przerębel
upojna
przygoda.
No i masz metodę.
tomtom
 
Posty: 25
Dołączył(a): N, 29 kwi 2007, 00:30

tomtom -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 10 maja 2007, 19:25

*
Fakt, skuteczne!
Zapewnie to bez jakiegokolwiek znaczenia, ale ja go popieram.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Pt, 11 maja 2007, 00:35

Właśnie czy drugi tom Tertelisa kiedykolwiek ujrzał światło dzienne??
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 11 maja 2007, 00:49

*
Pytałem niedawno wydawcę pierwszego tomu i otrzymałem odpowiedź, że nie zamierzają, bo ten pierwszy sprzedaje się fatalnie. Zdaje się, że Tertelis sprzedał prawa licencyjne na obydwa tomy temu wydawcy i teraz obie strony są w impasie.
Jakby co, to mam ten drugi tom w wersji wordowej - rzecz jasna bez rysunków, ale oczywiście nie mam żadnej gwarancji, że to jest całość - podejrzewam że nie, że autor niczego już w tekście nie zmieniał, a chyba zmieniał i najważniejsze - nie wolno mi tego nikomu udostępnić. Dałem słowo!
Powiem Ci w lekkiej tajemnicy - nie żałuj, ale też... nie rozpowiadaj zbyt szeroko.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Pt, 11 maja 2007, 01:09

Trudno żeby się sprzedawało coś czego nie ma... Mówisz hmm.. ok, myślałem, że napisał coś ciekawego o zimie...
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 12 maja 2007, 20:11

*
Ja mam sam tekst, a u Tertelisa duże znaczenie "treściowe" mają ilustracje. Może... jakby to złożyć do kupy... kto wie? Ja bym to kupił. Po to zresztą dzwoniłem do wydawcy.
Problem jest chyba w innym miejscu. Wydawca tak się zniechęcił do tej książki, że praktycznie zaprzestał dystrybucji pierwszego tomu. To jest unikalne u księgarniach. No, to skąd ma powstać jego sprzedawalność?
Z magazynu wydawnictwa jeszcze nikt książki nie sprzedał ostatecznemu czytelnikowi. Ot, co!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Monika » Cz, 31 sty 2008, 00:19

Kolejna, ciekawa pozycja pojawiła się na mojej półce "do przeczytania" -
Mariusz Zaruski "Na bezdrożach tatrzańskich".
Czytam wyrywko (ale już się poprawiam i zaczynam chronologicznie jak autor nakazuje ) i wciąga.
Opis schodzących lawin nad Morskim Okiem, niezwykły.

T. Hreczuch "Prostowanie zwojów" - niesamowity język.
Sekwencje niecenzuralne- pełno ich - i dają się czytać.
Monika
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 14 kwi 2007, 18:49

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 31 sty 2008, 00:43

Monika napisał(a):"Prostowanie zwojów" - niesamowity język.
Sekwencje niecenzuralne- pełno ich - i dają się czytać.

Jeśli kiedyś będziesz miała okazję posłuchać nagrań z rozmów radiowych między bazą a poszczególnymi obozami wyprawowymi, inaczej zrozumiesz, co znaczy - "pełno ich". One tam są... głównie. Czasem aż dziw bierze, jak oni to wszystko rozumieją pomimo niezwykle ograniczonego słownictwa.

Dla równowagi proponuję "Czarny szczyt" - Proza taternicka lat 1904-1939 - wybór Jacka Kolbuszewskiego.
Uwaga! Jest opowiadanie Zygmunta Klemensiewicza pod tym samym tytułem - także zawarte w tym zbiorze.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Cz, 31 sty 2008, 03:40

Zygmunt Skibicki napisał(a):
Monika napisał(a):"Prostowanie zwojów" - niesamowity język.
Sekwencje niecenzuralne- pełno ich - i dają się czytać.

Jeśli kiedyś będziesz miała okazję posłuchać nagrań z rozmów radiowych między bazą a poszczególnymi obozami wyprawowymi, inaczej zrozumiesz, co znaczy - "pełno ich". One tam są... głównie. Czasem aż dziw bierze, jak oni to wszystko rozumieją pomimo niezwykle ograniczonego słownictwa.

Jak to powiedział mój kolega strofowany przez nauczycielkę j.polskiegow gimnazjum, na temat jego wyrażenia na "k".
"Ależ Pani Profesor, to było tylko nacechowane emocjonalnie wyrażenie moich pejoratywnych odczuć względem tego obiektu" :cool:
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 16 lut 2008, 13:12

Dostałem w prezencie "Dawno temu w Tatrach" Jarosława Skowrońskiego i po przeczytaniu polecam. Bardzo miła lektura w dodatku bogato ilustrowana starymi fotografiami.
Jest jeszcze jeden tom tego samego autora dotyczący lat międzywojennych... zakupiłem na Allegro i już czekam na przesyłkę.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 18 lut 2008, 00:02

Olbrzymia bibliografia dotycząca gór - http://www.alpinizm.pl/pismo/gia/biblalphk.htm
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agnieszk@ » Śr, 20 lut 2008, 21:24

Powiedz mi, czy warto, na samym początku przygody ze wspinaczką, poczytać książki dotyczące wspinaczki? Różnie słyszałam....osobiście wydaje mi się, że...tak. Zawsze coś się "liźnie" :) teorii, a i przykładowe rysunki, choćby węzłów...może coś pomogą...można będzie poćwiczyć...Chyba, że nie mam racji. Powiedz mi, czy jeśli choć po części mam rację, to którą z lektur byś polecał, bo jest ich tak naprawdę dużo...a ważne, by była wartościowa.
Agnieszk@
 
Posty: 75
Dołączył(a): Pt, 12 sty 2007, 23:31
Lokalizacja: Krynica- Zdrój

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 20 lut 2008, 22:16

Witak A@a!
Kopę lat!
Jeśli masz ochotę na "wejście w klimat", to lepiej poczytać coś z literatury tatrzańskiej...
Piszesz, że chcesz to poczytać przed kursem...
Tak, czy inaczej zatem nie obejdzie się bez regularnego kursu wspinaczkowego, a tam dokładnie podadzą Ci odpowiednie lektury. Mniejsza, które wybiorą, bo i tak nie Ty będziesz o tym decydowała.
Jak za daleko sama zabrniesz w lekturach, będzie Ci to jedynie później przeszkadzało.
Reasumując, nie za bardzo widzę sens takiej "przedlektury", ale jest tu dużo różnych książek w tym sporo pozycji używanych także na kursach.
Uwaga na tłumaczenia książek brytyjskich! Angole stosują inne techniki asekuracji, których nie wolno mieszać z "naszymi". Jeśli już to ogranicz się raczej do pozycji polskich lub tłumaczeń z niemieckiego.
Ostatnio edytowano Śr, 20 lut 2008, 22:40 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 3 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Śr, 20 lut 2008, 22:17

Poluj na allegro na Sonelskiego "W skale- zasady alpinizmu"- stara książka, ale mimo to jeszcze dużo rzeczy tam jest aktualnych- to już era powiedzmy "nowożytna" we wspinaczce- fajnie opisane węzły i techniki.
"Podręcznik Wspinaczki" Allen Fyffe i Iain Peter- książka o wyczerpanym nakładzie, ale o gigantycznej konkretnej dawce wiedzy- swój egzemplarz po zaciekłej walce wylicytowałem za 4 razem za skromne 60zł...
I ćwiczyć na skałkach- miałaś wpaśc do Krakowa;p;p;p;p
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

cron