Propozycje tras tatrzańskich

Takie, siakie i owakie - wszystkie kochamy!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 4 wrz 2013, 18:31

Miejsc takich jest sporo, choć dojścia do pierwszych łańcuchów bywają długie i wcale nie takie łatwe.
Ja proponuję Żleb Kobylarzowy...
To jest niebieski szlak z wylotu Doliny Małej Łąki przez Przysłop Miętusi, Kobylarz, Kobylarzowy Żleb i Czerwony Grzbiet na szczyt Małołączniaka. Czas przejścia: 4 h, ↓ 3 h
Tu masz opis i trochę fotek - http://www.google.pl/#q=kobylarzowy+%C5 ... C5%84cuchy
To jest najłatwiejszy ze znanych mi...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez berta » Śr, 4 wrz 2013, 19:09

Zachęcająco wygląda ta fotka z małą dziewczynką przy łańcuchu :biggrin:
Tylko trochę daleko od jakiegokolwiek schroniska...
Da radę tam dojść i wrócić w ciągu jednego październikowego dnia z któregoś ze schronisk?
Na pewno będziemy chodzić powoli.
Spać w schronisku musimy, z tego samego powodu, dla którego chcemy dojść do łańcuchów.
berta
 
Posty: 25
Dołączył(a): N, 25 sie 2013, 19:09

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 4 wrz 2013, 19:18

berta napisał(a):Da radę tam dojść i wrócić w ciągu jednego październikowego dnia z któregoś ze schronisk?

Z tym to raczej kłopot, bo ów żleb jest w terenie dość odległym od schronisk... od czasu likwidacji schroniska na Przysłopie Miętusim.
Drugi, chyba nawet lepszy pomysł:
Jest dużo łatwiejsze niż "nasze" wejście na Rysy od słowackiej strony i tam jest jeden kawałeczek z łańcuchami, które zresztą łatwo obejść.
A jeśli by spod tych łańcuchów zawrócić, to była by okazja do zwiedzenia przepięknej Doliny Hińczowej z cudownymi stawami i prawie zawsze buszującymi tam świstakami.
Spać by trzeba było w schronisku nad Popradskim Plesem - bardzo fajne miejsce!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez berta » Śr, 4 wrz 2013, 20:10

strona słowacka mocno komplikuje sprawę dojazdu, niestety.

Może wyruszyć o świcie z Krzeptówek niebieskim szlakiem w stronę Małołączniaka, jak pisałeś, wycofać się w razie potrzeby, wrócić trochę niebieskim, a potem żółtym i znów niebieskim dotrzeć do schroniska na Kondratowej?
berta
 
Posty: 25
Dołączył(a): N, 25 sie 2013, 19:09

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 4 wrz 2013, 20:15

Jest to jakieś rozwiązanie...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Mateusz » Śr, 4 wrz 2013, 23:02

A może Smocza Jama po drodze do schroniska na Hali Ornak? I łańcucha dotknie i drabinki, a i Wąwóz Kraków zobaczy ;)
Mateusz
 
Posty: 12
Dołączył(a): N, 14 kwi 2013, 11:34

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez berta » Cz, 5 wrz 2013, 15:35

W pierwszej chwili też o tym pomyślałam, ale się obawiam, że to może nie zaspokoić potrzeb ;) Pierwszy apetyt był na Świnicę :roll:
berta
 
Posty: 25
Dołączył(a): N, 25 sie 2013, 19:09

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez niolkaniolka » Cz, 5 wrz 2013, 16:17

Może warto byłoby utworzyć osobny wątek dotyczący książek o historii, ludziach związanych z Zakopanem, Tatrami..?:)
niolkaniolka
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pn, 5 sie 2013, 23:57
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 5 wrz 2013, 17:06

niolkaniolka napisał(a):Może warto byłoby utworzyć osobny wątek dotyczący książek o historii, ludziach związanych z Zakopanem, Tatrami..?:)

Jest tu taki pokój - viewforum.php?f=25 :biggrin:
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Kinio » Pt, 6 wrz 2013, 16:08

Jaka jest w miarę najdłuższa trasa z Zakopanego na Rysy?
Kinio
 
Posty: 4
Dołączył(a): Wt, 27 sie 2013, 16:57

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 6 wrz 2013, 16:35

Nooooo... jak byś zaczął ze środka Zakopanego, spod samej Gubałówki, Kościeliską do Kir, a dalej przez Chochołowską, Grzesia, Wołowca, Starorobociański, Ornak, Ciemniak, Małołączniak, Kasprowy, Świnicę, Zawrat, Piątkę, Świstówkę, MOko, to chyba po polskiej stronie nic dłuższego nie da się wykoncepcić. No, ale jest jeszcze Słowacja i od razu z Grzesia można śmignąć na Zwierowkę i Rohacze... Można też z Włosienicy zejść na Łysą Polanę i przez Zadnie Koperszady, Przełęcz pod Kopą, Zielony Staw, dalej Magistralą do Popradskiego Plesa, a stamtąd już prosto na Rysy...
Tyle, że... po co?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez TakiJeden » Pt, 6 wrz 2013, 22:51

Zygmunt Skibicki napisał(a):Tyle, że... po co?


Po co, nie wiem, ale domyślam się, dlaczego:

Ano, dlatego zapewne, że kolejna ślepa myszka próbowała machnąć ogonkiem, nie zauważywszy, że już go nie posiada...
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 7 wrz 2013, 08:33

TakiJeden napisał(a):...kolejna ślepa myszka próbowała machnąć ogonkiem...

Akurat tym razem nie trafiłeś. :biggrin:
Ślepe myszki ostatnio przestały nas nękać... być może chwilowo.

Inna sprawa, że pytanie zostało postawione w sposób wyjątkowo niedorzeczny.
Była ongiś wspaniała, wtedy jedyna z Zakopanego trasa do MOka... Hala, Liliowe, Zawory i Wrota - dziś absolutnie niedozwolona. Zwykły turysta i tak sobie z nią nie poradzi...
Jest nadal dostępna piesza, całkiem dobra i nawet w sezonie(*) wcale nie tłumna: Toporowa, Psia, Waksmundzka, pod Wołoszynem, Wodogrzmoty, Włosienica, MOko... Od Wodogrzmotów niestety w tłumie zawsze.
Tyle, że to jest akurat najkrótsza piesza...

Zresztą, wystarczy wziąć jakąkolwiek mapę turystyczną Tatr, choćby internetową i to od razu widać!
Naprawdę nie wiem, po co padają tu takie zapytania?
Może komuś się wydaje, że w ten sposób zweryfikuje naszą w tej kwestii wiedzę... :badgrin:

(*) - w okresie śnieżnym czy choćby mglistym odradzam, bo bardzo łatwo tam zabłądzić pomimo dobrego oznakowania!

P.S.: Jeśli pytanie było zainspirowane Ultra Biegiem Tatrzańskim, to bardzo serdecznie odradzam robienie takich tras bez zorganizowanej obsługi. Tam biegli ludzie dobrze przygotowani do wyczynu w tych warunkach, a i tak tylko nieliczni dobiegli. Warto także uświadomić sobie, ilu uczestnikom udzielono pomocy lekarskiej? Z takiej próby się nie schodzi samemu! Większość wycofujących się została zwieziona...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Yaqb » Cz, 7 sie 2014, 19:42

Mam sporo pytań ale podstawowe dotyczą wykonalności 4 tras, które chcielibyśmy zrobić z bratem jako wycieczki jednodniowe.

Mamy rezerwację w Schronisku w Dolinie Roztoki. Stamtąd będziemy zaczynać i kończyć za każdym razem.

Myślę o następujących trasach i moje pytanie w każdym wypadku brzmi: czy da się to zrobić w jeden dzień (liczę wstawanie około 5 rano i wymarsz max. 6 rano, czas na trasę około 10 godzin) i przy dobrej pogodzie:

- trasa #1 PTTK Dol.Rozt.->Polana pod Wołoszynem -> Wyżnia Perć->Wierch nad Zagonnym Żlebem->Skrajny Wołoszyn->Wlk. Wołoszyn->Krzyżne i zejście żółtym szlakiem, a następnie powrót do schroniska;

- trasa #2 PTTK Dol.Rozt->Morskie Oko->żółty szlak na Szpiglasowy Wierch-> powrót tą samą trasą;

- trasa #3 PTTK Dol.Rozt->Morskie Oko->żółty szlak do łącznika z czerwonym, odbicie na Mnicha, powrót tą samą drogą;

- trasa #4 PTTK Dol.Rozt->Morskie Oko->Czarny Staw pod Rysami->Kazalnica->powrót tą samą trasą do schroniska.

Jako alternatywy rozważam:

- Miedziane (jeden lub oba szczyty) ale nie bardzo widzę na mapie trasę po jakiej można go/je zdobyć;
- Wyżni Żabi Szczyt atak z Czarnego Stawu pod Rysami.

Chętnie wysłucham wszelkich porad, uwag i wątpliwości alternatywnych tras/podejść/zejść i liczę na Państwa bogate doświadczenie.

Sprzętowo będziemy przygotowani ale nie na chodzenie po lodzie; mamy wysokie buty wspinaczkowe, kaski i czołówki, kije, plecaki wypadowe ok 30 L, ciepłe ubrania, zestawy pierwszej pomocy z foliami NRC, sygnałowe flary morskie, mapę, kompas etc.

Oczywiście mam nadzieję, że żadna z tych rzeczy ratunkowych nam się nie przyda.

W telefonach będziemy mieć oczywiście numer do TOPR-u, a przed wyjściem ze schroniska będziemy zostawiać namiary i plan trasy.

Dziękuję za wszelką pomoc.
Yaqb
 
Posty: 5
Dołączył(a): Cz, 7 sie 2014, 15:19

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 7 sie 2014, 20:23

No to ja mam też pytania:
- Kiedy planujecie te wycieczki?
- Czy "przypadkiem" nie planujecie tras poza szlakami turystycznymi, bo coś mi się wydaje, że nawet w kilku wypadkach...
- Chcecie wejść na Mnicha? Bez sprzętu wspinaczkowego i umiejętności jego używania?
Mam też jedną uwagę zasadniczą:
- Powrót ze Szpiglasowej bym radził robić tak jak planujecie, ale wejście od strony Piątki. No i warto z Doliny za Mnichem wejść jeszcze na Wrota Chałubińskiego. To się da zrobić w jednej wycieczce rozpoczynając z Roztoki o 6-tej rano.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Yaqb » N, 10 sie 2014, 09:37

Wypad planujemy w drugiej połowie września (od 21 do 27). Przyznaję, że o Mnichu nie wiedziałem, że wymaga aż takich umiejętności od zwykłych śmiertelników i oczywiście go sobie darujemy. Co do tras to po sprawdzeniu różnych możliwości zrobiłem korektę zgodnie również z Twoimi uwagami, za które dziękuję.

Zostaje więc:
- Szpiglasowy Wierch z piątki, zejście przez Morskie Oko;
- Wrota Chałubińskiego znad Morskiego Oka i taki sam powrót;
- Doliną Roztoki do piątki, potem na Zawrat-->Kozi Wierch i zejście, powrót Doliną Roztoki;
- Doliną Roztoki na Kozi Wierch --> Krzyżne zejście żółtym i powrót do schroniska.

Wydaje mi się że przy czasach przejść podawanych na mapie takie rozbicie Orlej Perci jest uzasadnione. Nie chcemy się zajechać na żadnej z tras ale chcemy czuć, że przeszliśmy, zdobyliśmy szczyt. Mamy się zmęczyć ale nie zamęczyć. No i bezpieczeństwo przede wszystkim. Planowaliśmy nawet wziąć flary sygnalizacyjne gdyby naprawdę stało się coś złego ale Pani Mirosława z TPN napisała mi, że są zakazane.

Rysy oraz inne szczyty zostawimy może na następny rok, bo wydaje mi się, że na atak trzeba by się wypuścić ze schroniska koło Morskiego Oka.
Yaqb
 
Posty: 5
Dołączył(a): Cz, 7 sie 2014, 15:19

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 10 sie 2014, 21:51

Yaqb napisał(a):Rysy oraz inne szczyty zostawimy może na następny rok, bo wydaje mi się, że na atak trzeba by się wypuścić ze schroniska koło Morskiego Oka.

Nie żebym poganiał, ale wejście od Roztoki przez MOko, a zejście do Szczyrbskiego Plesa i powrót busem na Łysą Polanę... Fajna tura!
Warto to rozważyć.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Yaqb » Pn, 11 sie 2014, 09:18

Wygląda rzeczywiście konkretnie. Jednakże to nie na ten rok. Najpierw chcemy trochę te nasze Tatry poznać, a potem możemy pognać :smile:

Czy dobrze widzę na mapie (Tatry Wysokie 1:25000, wyd. WIT, II edycja), że na Kazalnicę są łańcuchy tudzież inne wspomagacze?
Yaqb
 
Posty: 5
Dołączył(a): Cz, 7 sie 2014, 15:19

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 11 sie 2014, 11:04

Yaqb napisał(a):Czy dobrze widzę na mapie (Tatry Wysokie 1:25000, wyd. WIT, II edycja), że na Kazalnicę są łańcuchy tudzież inne wspomagacze?

Mam dziś trochę czasu, więc odpowiem bardziej szczegółowo...
Kazalnic jest w Tatrach kilka: Mięguszowiecka, Miętusia, Smokowiecka oraz w Białem. Tylko na Mięguszowiecką wyprowadza znakowany na zielono szlak turystyczny i pewno o niej właśnie mówisz... Ten zielony szlak wiedzie znad Czarnego Stawu pod Rysami na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Szlak jest dość rzadko używany, choć bez wątpienia piękniejszy niż na Rysy. Na sporych odcinkach jest nawet bardziej eksponowany niż ten na Rysy. Powód mniejszego tłoku jest prosty: Rysy są najwyższym szczytem w Polsce, choć niższym niż wiele innych z nich widocznych, choćby tuż obok leżący słowacki wierzchołek Rysów, a także niedaleka Wysoka, że o Gierlachu, Lodowym czy Łomnicy i wielu innych nie wspomnę.
Co do "wspomagaczy" w drodze na Kazalnicę... Jest tam kilka klamer, bez których można się obejść... czasami, ale głównym zagrożeniem podobnie jak w drodze na Rysy są spadające kamienie i głazy oraz zalegające czasem przez całe lato (północne stoki!) płaty bardzo śliskiego, zlodzonego śniegu, na które wejście to praktycznie... tragedia. Oczywiście nie mówię tu o jedynym w Polsce lodowcu w Bandziochu, na który to lodowiec idąc szlakiem nie ma potrzeby wchodzić - jakiekolwiek zbaczanie ze szlaków jest w TNP zabronione! No i trzeba dwukrotnie przejść - w przeciwieństwie do Rysów ten szlak jest zawsze wahadłowy! - przez wlot Maszynki do Mięsa. Nie każdemu się to udaje bez nadzwyczajnych emocji, choć jest mnóstwo ludzi, którzy przeszli nawet nie wiedząc przez jak niebezpieczne miejsce przechodzą. Może to dobrze, a może... nie za bardzo...
Sam szczyt Kazalnicy Mięguszowieckiej od strony znakowanego szlaku jest łatwy do przeoczenia, bo tak naprawdę nie od tej strony Kazalnica jest... kazalnicą, a widoki z tego miejsca jak na Tatry są... dość mierne. Tak po prawdzie to sens wchodzenia na ten szlak jest tylko taki, by dojść nim do końca, na MPpCh i stamtąd popatrzeć na nasze i słowackie Tatry... Uprzedzam jednak: tam po drodze jest długa, pierońsko eksponowana półka, po której się idzie nad naprawdę potężnym urwiskiem. I tam nie ma się czego... trzymać!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Yaqb » Pn, 11 sie 2014, 12:07

Skoro masz trochę czasu to go jeszcze wykorzystam.

Zygmunt Skibicki napisał(a):Tylko na Mięguszowiecką wyprowadza znakowany na zielono szlak turystyczny i pewno o niej właśnie mówisz...


Zgadza się, właśnie o tą Kazalnicę mi chodzi.

Co do "wspomagaczy" w drodze na Kazalnicę... Jest tam kilka klamer, bez których można się obejść... czasami, ale głównym zagrożeniem podobnie jak w drodze na Rysy są spadające kamienie i głazy


Na to jesteśmy "przygotowani" w postaci kasków no i oczywiście uważam, że mam na czym ten kask nosić więc będziemy ostrożni. Mam jednakże nadzieję, że nie zostaną przetestowane.

oraz zalegające czasem przez całe lato (północne stoki!) płaty bardzo śliskiego, zlodzonego śniegu, na które wejście to praktycznie... tragedia.


Czyli gdyby się coś takiego pojawiło na szlaku w większej ilości/długości, to proponujesz zawrócić jeśli nie mamy raków i czekanów?

No i trzeba dwukrotnie przejść - w przeciwieństwie do Rysów ten szlak jest zawsze wahadłowy! - przez wlot Maszynki do Mięsa. Nie każdemu się to udaje bez nadzwyczajnych emocji, choć jest mnóstwo ludzi, którzy przeszli nawet nie wiedząc przez jak niebezpieczne miejsce przechodzą. Może to dobrze, a może... nie za bardzo...


Trochę o tym poczytałem, no cóż tak naprawdę to wszystko wyjdzie na miejscu, bo przede wszystkim limituje nas pogoda, a po drugie warunki na szlakach.

Sam szczyt Kazalnicy Mięguszowieckiej od strony znakowanego szlaku jest łatwy do przeoczenia, bo tak naprawdę nie od tej strony Kazalnica jest... kazalnicą, a widoki z tego miejsca jak na Tatry są... dość mierne.


Co masz na myśli pisząc, że Kazalnica nie jest Kazalnicą?

Tak po prawdzie to sens wchodzenia na ten szlak jest tylko taki, by dojść nim do końca, na MPpCh i stamtąd popatrzeć na nasze i słowackie Tatry... Uprzedzam jednak: tam po drodze jest długa, pierońsko eksponowana półka, po której się idzie nad naprawdę potężnym urwiskiem. I tam nie ma się czego... trzymać!


W takim razie spróbujemy dojść do końca. Tylko skoro jest tak jak piszesz, to jak możemy się na to przygotować sprzętowo, bo psychicznie to inna sprawa? No i w końcu ludzie tamtędy chodzą, pytanie tylko czy to "zwykli turyści" czy też doświadczeni taternicy...
Yaqb
 
Posty: 5
Dołączył(a): Cz, 7 sie 2014, 15:19

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 11 sie 2014, 12:42

Yaqb napisał(a):
oraz zalegające czasem przez całe lato (północne stoki!) płaty bardzo śliskiego, zlodzonego śniegu, na które wejście to praktycznie... tragedia.

Czyli gdyby się coś takiego pojawiło na szlaku w większej ilości/długości, to proponujesz zawrócić jeśli nie mamy raków i czekanów?

Co to znaczy "w większej ilości/długości"?
Stawiasz jedną nogę na takim "ślizgaczy", obciążasz ją i... jedziesz w dół, a zazwyczaj... spadasz!
Stanowczo twierdzę, że jeśli jest takie miejsce, gdzie nie ma innej możliwości i musisz postawić choćby tylko jedną nogę na zlodzonym śniegu, to należy ZAWRÓCIĆ...!
A co do raków i czekanów...
Samo "mamy", to stanowczo za mało, by tego żelastwa używać. Trzeba to umieć, a tego się nabywa wyłącznie pod okiem naprawdę dobrych instruktorów. Znam kilku przewodników tatrzańskich, a także toprowców, którzy to umieją, ale nie potrafią tego... nauczyć!

Yaqb napisał(a):
Sam szczyt Kazalnicy Mięguszowieckiej od strony znakowanego szlaku jest łatwy do przeoczenia, bo tak naprawdę nie od tej strony Kazalnica jest... kazalnicą, a widoki z tego miejsca jak na Tatry są... dość mierne.

Co masz na myśli pisząc, że Kazalnica nie jest Kazalnicą?

Napisałem:
Zygmunt Skibicki napisał(a):Kazalnica jest... kazalnicą

Kazalnica, to jest kształt formacji skalnej, która przypomina wysunięty w luft "balkon", z którego "da się przemawiać"... Otóż, Kazalnica Mięguszowiecka jest taką formacją, ale widać to wyłącznie od strony wschodniej, a zielony szlak podchodzi do KM od północnego zachodu i nie osiągając samej kulminacji od razu skręca na południe, a potem na południowy zachód, czyli... nie zauważysz nawet, że obok niej przeszedłeś, o ile nie masz szczegółów topografii tego miejsca w głowie.
Yaqb napisał(a):
Tak po prawdzie to sens wchodzenia na ten szlak jest tylko taki, by dojść nim do końca, na MPpCh i stamtąd popatrzeć na nasze i słowackie Tatry... Uprzedzam jednak: tam po drodze jest długa, pierońsko eksponowana półka, po której się idzie nad naprawdę potężnym urwiskiem. I tam nie ma się czego... trzymać!

W takim razie spróbujemy dojść do końca. Tylko skoro jest tak jak piszesz, to jak możemy się na to przygotować sprzętowo, bo psychicznie to inna sprawa?

Idąc turystycznie nie ma na to ani metody ani... sprzętu. Od lat powtarzam, że wbrew pozorom turysta dużo bardziej ryzykuje w eksponowanym terenie niż taternik. Turysta, gdy się potknie, a nie zdąży "skontrować" zachwiania chwytem lub drugą nogą, to po prostu leci... zawsze. Taternik ma uprząż, linę, stanowiska asekuracyjne, przeloty, ma wiedzę oraz umiejętności balansowania ciałem w takich warunkach i... partnera, który jest przypięty "na amen" do stanowiska i tą liną asekuruje ewentualny upadek - tylko i wyłącznie po to taternicy ten cały pierońsko ciężki i sakramencko drogi sprzęt targają po górach!
Może poczytaj - tu! - to jest jak najbardziej prawdziwa historia, moja własna i stosunkowo niedawna.
Yaqb napisał(a):...ludzie tamtędy chodzą, pytanie tylko czy to "zwykli turyści" czy też doświadczeni taternicy...

Tego to ja nie wiem, bo trzeba by najpierw porządnie zdefiniować pojęcia: "zwykli turyści" oraz "doświadczeni taternicy", ale każdego roku circa 20 ciał TOPR i HZS znoszą w workach na dół... zarówno zwykłych turystów jak i taterników, a nawet światowej sławy... himalaistów. Jestem natomiast absolutnie pewien, że nawet na krótką chwilę przed tragedią ci ludzie nie wiedzieli, że za sekundy ich życie się skończy.
Wiem też, co jest największą głupotą w górach: "jest ryzyko, jest zabawa!" Ta durna, choć chwytliwa zwłaszcza dla nowicjuszy maksyma już wielu kosztowała życie, a ich rodziny... rozpacz, żałość, a nawet wściekłość.
Być taternikiem, to stosunkowo prosta sprawa. Być dobrym taternikiem, to także proste, choć już nie tak bardzo, ale znowu nie żadne kuglarstwo. Natomiast być starym, dobrym taternikiem, to sztuka niezmiernie trudna i stosunkowo niewielu może się tym tytułem cieszyć...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Yaqb » Pn, 11 sie 2014, 13:47

Dzięki za wszystkie wyjaśnienia. Nie wstydzę się przyznać, że jeszcze dużo nie wiem ale jestem chętny żeby się uczyć. To, co napisałeś o taternikach ma głęboki sens i dużo w tym gorzkiej prawdy.

Nie podejmuję się definiować "zwykłych turystów" i "taterników", wycofuję się z tego. A na dodatkowy sprzęt nie ma sensu wydawać pieniędzy jeśli nie będzie się wiedziało jak go używać. No nic, późno zaczynam moją przygodę z Tatrami. Mam tylko nadzieję, że moja nauka będzie jak najmniej bolesna. A jeśli uda mi się kiedyś wybrać na szlaki z kimś doświadczonym, to będę naprawdę szczęśliwy.

PS Nie działa mi niestety link to Twojej historii, którą chciałeś mi przedstawić. Nie wiem z czego to wynika.
Yaqb
 
Posty: 5
Dołączył(a): Cz, 7 sie 2014, 15:19

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 11 sie 2014, 14:56

Yaqb napisał(a):Nie działa mi niestety link to Twojej historii, którą chciałeś mi przedstawić. Nie wiem z czego to wynika.

To był mój błąd.
Teraz już działa.
Miłej lektury!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez bartekG » Cz, 21 maja 2015, 13:19

Jednodniówka dla długodystansowców :biggrin:
Schronisko nad Morskim Okiem - Szpiglasowa Przełęcz (+Szpiglasowy Wierch) - Dolina Pięciu Stawów Polskich - Zawrat - Świnica - Przełęcz Liliowe - Kasprowy Wierch - Goryczkowa Czuba - Przełęcz pod Kondracką Kopą - Schronisko na Hali Kondratowej
bartekG
 
Posty: 36
Dołączył(a): Pn, 16 mar 2015, 17:43

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 21 maja 2015, 13:47

bartekG napisał(a):Jednodniówka dla długodystansowców

Spory kawałek trasy i mnóstwo pięknych miejsc po drodze.
Ale... po co aż tak pędzić?
Żeby coś... "pokonać"?
Chyba tylko siebie, bo gór... nie radzę próbować - i tak się nie da!
Co najwyżej... czasami... przy akurat sprzyjającej aurze... uda się sporo "zrobić", ale zapewniam, że znacznie częściej dostanie się nieźle w d..ę już na pierwszym odcinku takiej wyżyłowanej trasy.

P.S.: Zdecydowanie ciekawiej, w sezonie mniej tłumnie i per saldo znacznie "ostrzej" zamiast przez Zawrat i Świnicę to przez Kozią Przełęcz, Karb i Pojezierze, że o jeszcze ciekawszych wariantach przez górną Gąsienicową nie wspomnę. Jest taka trasa zwana przez taterników i przewodników tatrzańskich "Ring of Kościelec"... na przykład, ale samemu nie radzę.

Zapewniam, że wielokrotny widok dwustu metrów luftu miedzy piętami, ale bez konieczności używania liny i reszty taternickiego szpeju, to jest coś znacznie bardziej wartego przeżycia niż ciąg-przegon po załańcuchowanych i zatłoczonych graniach.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez bartekG » Cz, 21 maja 2015, 15:37

Szczególnie się nie spieszyliśmy a taka trasa ułożyła się... spontanicznie. To był poniedziałek więc bez tłumów, ostatni dzień przed wyjazdem, taki na połażenie. Mieliśmy tylko przejść do Piątki i ewentualnie gdzieś się jeszcze przejść jak cos przyjdzie do głowy, no ale pogoda była piękna, dobrze się szło... i jakoś tak wyszło :wink: Nie chodziło o udowadnianie czegokolwiek, czy mierzenie się z czymśtam.

A za propozycję tras dziękuję - zapamiętam :)
bartekG
 
Posty: 36
Dołączył(a): Pn, 16 mar 2015, 17:43

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 21 maja 2015, 15:51

Jasne, jasne!
Tak mi jakieś pół wieku temu stary baca Rusin powiedział na Rusinowej: "góry som la syćkich, ino nie kozda zawdy la kozdego".
:badgrin:
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez bartekG » Cz, 21 maja 2015, 16:18

A co mogę udowodnić kumplowi z którym znamy się od 15 lat jak łyse konie? Wcześniej by widział że "wymiękam" niż sam bym się przed sobą przyznał :lol: Zresztą nie była to pierwsza tej długości trasa. I na pewno nie ostatnia :biggrin:

Inny podobnej długości "spacerek":
Schronisko w Dolinie Chochołowskiej - Grześ - Rakoń - Wołowiec - Jarząbczy Wierch - Kończysty Wierch - Trzydniowiański Wierch - Schronisko w Dolinie Chochołowskiej
bartekG
 
Posty: 36
Dołączył(a): Pn, 16 mar 2015, 17:43

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 21 maja 2015, 16:45

bartekG napisał(a):A co mogę udowodnić kumplowi z którym znamy się od 15 lat jak łyse konie?

Chodzi właśnie o to, że w górach kompletnie nie ma sensu czegokolwiek, komukolwiek, kiedykolwiek udowadniać... zwłaszcza... nogami.
bartekG napisał(a):Schronisko w Dolinie Chochołowskiej - Grześ - Rakoń - Wołowiec - Jarząbczy Wierch - Kończysty Wierch - Trzydniowiański Wierch - Schronisko w Dolinie Chochołowskiej

To jest zaledwie niecała połówka znanej i wielokrotnie powtarzanej zimą trasy treningowej przez naszych himalaistów.
Jakiś czas temu głośna była kolejna próba jej "zrobienia" przez Artura Hajzera i towarzyszy, co skończyło się nieoczekiwanym, choć wcale nie spontanicznym "zjazdem betoniarką" spod Ciemniaka w Tomanową, ostrą akcją TOPR i sławetnym parkowym mandatem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10924
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Propozycje tras tatrzańskich

Postprzez bartekG » Pt, 22 maja 2015, 12:07

Tak, wiem że to fragment trasy rtreningowej naszych himalaistów a i o "przygodzie" p. Hajzera czytałem/słyszałem :) Swoją drogą zastanawia mnie dlaczego ten odcinek graniówki miedzy Pyszniańską Przełęczą a Ciemniakiem nie jest oznakowany.
bartekG
 
Posty: 36
Dołączył(a): Pn, 16 mar 2015, 17:43

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości