Gopr, jak się dostać

Takie, siakie i owakie - wszystkie kochamy!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Gopr, jak się dostać

Postprzez onager1 » So, 7 sie 2010, 01:19

*
Kto ma większe szanse na dostanie? jakie szkolenia należy przejść? jakie jest wynagrodzenie? gdzie należy się zgłosić ? oraz ochotnicze pogotowie górskie jak to wygląda? oraz wiele innych pytań które powinny się znaleźć lecz późna pora nie pozwala na jasne myślenie. bardziej interesują mnie Karkonosze (chyba że to bez różnicy tylko należy składać gdzie indziej papiery) z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi
onager1
 
Posty: 14
Dołączył(a): Pt, 9 lip 2010, 15:34

Re: Gopr, jak się dostać

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 7 sie 2010, 09:04

onager1 napisał(a):Kto ma większe szanse na dostanie? jakie szkolenia należy przejść? jakie jest wynagrodzenie? gdzie należy się zgłosić ? oraz ochotnicze pogotowie górskie jak to wygląda? oraz wiele innych pytań które powinny się znaleźć lecz późna pora nie pozwala na jasne myślenie. bardziej interesują mnie Karkonosze (chyba że to bez różnicy tylko należy składać gdzie indziej papiery) z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi

A nie prościej zapytać u samych źródeł? - http://gopr.pl/index.php?action=kontakt&grupa=4
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez onager1 » So, 7 sie 2010, 21:43

wiadomo ale miałem nadzieje ze jest tu "Goprowicz" który opisze mi co i jak
onager1
 
Posty: 14
Dołączył(a): Pt, 9 lip 2010, 15:34

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 8 sie 2010, 09:17

Jeśli już, to "goprowiec" lub "GOPR-owiec", podobnie jak "toprowiec", "TOPR-owiec".
Słowo "Goprowicz" określa w naszym języku zupełnie kogoś innego.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez onager1 » Wt, 10 sie 2010, 00:06

tak więc w sumie mój błąd źle szukałem wszystko jest na tej stronie: http://gopr.karkonosze.net.pl//index.ph ... &Itemid=41

Teraz mam inne pytanie, jak wyglada praca w Gopr czy na zasadzie jak to jest miejsce w straży? kilka dni w stacji, później zmiana innej grupy? czy jest podzielone kto dzis ma dyżur jak jest akcja dyżurny dzwoni po pozostałych c osa w domu, wiem mozliwe że to bezsensu taka taktyka ale nie wiem jak to wygląda. No i jaka jest pensja na I-wszy stopień ratowniku i pozostałych
onager1
 
Posty: 14
Dołączył(a): Pt, 9 lip 2010, 15:34

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 10 sie 2010, 00:41

onager1 napisał(a):Teraz mam inne pytanie...

Podejrzewam, że takie szczegóły, to już tylko w bezpośrednim kontakcie z centralą Grupy GOPR...
Pewnie jest wiele analogii z - TOPR
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

TOPR cz. 1

Postprzez Wacek » So, 14 sie 2010, 23:31

Witam. W miarę umiejętności i wiedzy (trochę akurat w tym temacie jest) objeśnię koledze co i jak.
Nie należy kojarzyć TOPR i GOPR. To dwie osobne jednostki i finansowane z innych źródeł. Praca z leksza też inna w związku ze specyfiką miejsca pracy.
TOPR - jak nie masz w nim znajomych to możesz delikatnie mówiąc zelówy schodzić i niczego nie załatwić. Procedura przyjęcia wygląda tak: piszesz podanie do Naczelnika o przyjęcie do TOPR. Tam wymieniasz swoje sportowe osiągnięcia (przejścia skiturowe, przewspinane drogi latem i zimą - zaznaczam PRZEWSPINANE czyli o znacznych trudnościach powyżej V UIAA. Należy też działąć wspinaczkowo zimą) i pod podaniem podpisują się DWAJ czynni ratownicy TOPR jako osoby poręczające żeś nie jajarz. Następnie wyznaczony zostaje termin egzaminu sprawdzającego i Cię na nim wykańczają - bieg na Kasprowy, zjazdy na nartach w kwietniu (lód z wystającymi kamieniami etc etc.). Potem idziecie się wspinać. o całej tej imprezie rozpoczyna się egzamin z topogrfii tatr - ale nie taki "Panie a gdzie jest Kasprowy?" tylko "ile stawów jest w dolinie pięciu stawów polskich?", "jaka droga wspinaczkowa biegnie pomiędzy Łapińskim a Paszuchą?", "jak najszybciej dostać się do przełęczy mylnej" etc etc. Potem jeśli wszystko pójdzie po myśli egzaminatorów zostajesz przyjęty na staż. Tam też musisz przez rok bodajże odpracować w pogotowiu społecznie ileśtam godzin na służbie, odbyć serię szkoleń specjalistycznych etc. etc. Potem jeśliś tego wart zostajesz zaprzysiężony i dostajesz "blachę". Całą służbę jako ratownik ochotnik odbywasz ZA DARMO!!!. Ratownikiem zawodowym raczej nie zostaniesz - jeśli zadajesz takie pytanie na forach internetowych to nie zostaniesz. Masz za mało pleców. Na dzień dzisiejszy jest ich kilkunastu i z tego co wiem to wszyscy wywodzą się z klanów zakopańskich. Powiadam - daremny trud.
O wejściu w struktury GOPR nastęnym razem. Obowiązki wzywają.
Wacek
 
Posty: 36
Dołączył(a): So, 14 sie 2010, 23:16
Lokalizacja: Śląsk

GOPR cz. 2

Postprzez Wacek » So, 14 sie 2010, 23:47

Tu wygląda to nieco inaczej - i łatwiej. Generalnie sprawdzane są Twoje umiejętnosci narciarskie. Piszesz podanie wraz z zatwierdzeniem przez wprowadzajacych. Potem masz egzamin - głównie topografia terenu + narty. Inne umiejętności się przydzą ale nie są tematem ważącym. Inaczej jest tylko w Grupie Jurajskiej gdzie nie musisz mieć wprowadzających tylko odbywasz trzy dyżury przedstażowe w któych jesteś poniewierany przez Pana Posła i latasz ze szmatą po stacji jak idiota.
Jeśli zostaniesz przyjęty na staż odbywasz dyżury na stacjach zgodnie z zapotrzebowaniem i Twoją wolą uczestnictwa (wyj. Grupa Jurajska - tam jako ochotnik dostajesz grafik). Nie ma czegoś takiego jak przechodzenie z grupy do grupy. ALbo jesteś w Beskidach, albo Karkonoszach, albo Podhale. Co najwyżej tam możesz być kierowany na jakieś tereny. W beskidach albo do żywieckiego albo do śląskiego etc. etc. ale zawsze w ramach działania poszczególnych grup. Po odbyciu staży i szkoleniach zostajesz zaprzysiężony i dostajesz blachę. Wyjątkiej jest....? Jura. Tam jeszcze musisz kupić sobie słoiczek wazeliny... Potem należy odpracować odpowiednią ilość godzin w roku na DARMOWYCH!!! służbach. Jeszcze musisz do interesu dopłacić - przecież coś trzeba jeść i jakoś dojechać...

TOPR i GOPR to służby ochotnicze. Za swoją pracę możesz dostać w nagrodę w postaci klepnięcia po ramieniu przez starszego kolegę i słowa "dobra robota kolego". (na Jurze nawet tego nie oczekuj) Jeśli Ci to nie wystarczy zajmij się jakimś bardziej intratnym fachem.

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to wal.

Pozdrov

P.S. Panie Zygmuncie... coś z tymi czasami forum jest nie tak...
Wacek
 
Posty: 36
Dołączył(a): So, 14 sie 2010, 23:16
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez onager1 » Śr, 18 sie 2010, 00:35

Dzieki za odpowiedzi. w\Wpierw zamierzam zgłosić się jako ochotnik zobaczyć jak to współgra i takie mam pytanie jakie obowiązki ma ochotnik (czy jedynie co robi to czeka na telefon zeby przyjezdzał na akcję czy ma możliwość zobaczenia calego mechanizmu, spędzac ratownikami na dyżurze), czy posiada jakieś bonusy za ochotnika (cos podobnego do bycia w PTTK). Może jakieś ciekawostki lub tez ważne pytanie co powinno być a nie zadałem mógłbys udizelić odp. ;] A oczywiście w gre wchodzą tylko Karkonosze. A i mam rozumieć, że żadnego wsparcia finansowego czy też jakiegoś ubioru nie można sie spodizewac? (ale kurtkę z krzyżem raczej dają? czy to jedynie ratownicy zawodowi?)
onager1
 
Posty: 14
Dołączył(a): Pt, 9 lip 2010, 15:34

Postprzez Wacek » Śr, 18 sie 2010, 01:25

Hm... chyba się nie zrozumieliśmy. Zawsze zgłaszasz się jako ochotnik i do końca życia będziesz tam ochotnikiem:) A czy zostaniesz przyjęty w struktury to inna sprawa. Póki nie dostaniesz blachy to praktycznie marne szanse na jakieś większe akcje. Nie jesteś wtedy ratownikiem - tylko kandydatem. A jako kandydat prawnie nie masz prawa zajmowac się pacjentem. Wiadomo, że jak będzie większa akcja, a Ty będziesz na stanie na stacji i już conieco załapiesz to pójdziesz nosić, transportować sprzęt, wspierać i pomagać ale na pierwszej linii marne szanse. Poprostu póki co jesteś niebezpieczny i nikt nie weźmie za Ciebie odpowiedzialności. Oczywiście odbywasz dyżury (im wiecej tym lepiej), zostajesz dopuszczony (lub kierowany) do szkoleń, ale nie jesteś pełnoprawnym ratownikiem.
Grupa Karkonoska ma fajny teren i różnorodność akcji (narty, jaskinie, wypadki wspinaczkowe, lawiny) to tam będzie zapewne sporo fajnych szkoleń. Wsparcie finansowego sie nie spodziewaj - chyba że ew. zniżki na sprzęt typu buty - ale i tak je musisz kupić za swoje. Jeśli dostaniesz blache (u niektórych grup wcześniej) dostajesz wyposażenie służbowe. Ale jak sie będziesz opierd... to już wiecej nie dostaniesz - poprostu pominą Cię przy przydziałach - no bo po co Ci dawać jak i tak nie zużywasz? Znam takich co po 4 latach służby dostali koszulkę polo... ale to dawne dzieje. Generalnie GOPR to nie WOPR. Tam ratownicy nie dostają wynagrodzenia. W niektóych grupach jest okazja sobie dorobić jakieś marne parę groszy przy obsłudze imprez ale generalnie idzie to w struktury GOPRu lub są niewspółmierne z wydatkami poniesionymi na to - powiedzmy sobie szczerze - drogie hobby.

Pozdrawiam.
Wacek
 
Posty: 36
Dołączył(a): So, 14 sie 2010, 23:16
Lokalizacja: Śląsk

Re:

Postprzez kawo » So, 30 lip 2011, 20:18

Wacek napisał(a):Hm... chyba się nie zrozumieliśmy. Zawsze zgłaszasz się jako ochotnik i do końca życia będziesz tam ochotnikiem:) A czy zostaniesz przyjęty w struktury to inna sprawa. Póki nie dostaniesz blachy to praktycznie marne szanse na jakieś większe akcje. Nie jesteś wtedy ratownikiem - tylko kandydatem. A jako kandydat prawnie nie masz prawa zajmowac się pacjentem. Wiadomo, że jak będzie większa akcja, a Ty będziesz na stanie na stacji i już conieco załapiesz to pójdziesz nosić, transportować sprzęt, wspierać i pomagać ale na pierwszej linii marne szanse. Poprostu póki co jesteś niebezpieczny i nikt nie weźmie za Ciebie odpowiedzialności. Oczywiście odbywasz dyżury (im wiecej tym lepiej), zostajesz dopuszczony (lub kierowany) do szkoleń, ale nie jesteś pełnoprawnym ratownikiem.
Grupa Karkonoska ma fajny teren i różnorodność akcji (narty, jaskinie, wypadki wspinaczkowe, lawiny) to tam będzie zapewne sporo fajnych szkoleń. Wsparcie finansowego sie nie spodziewaj - chyba że ew. zniżki na sprzęt typu buty - ale i tak je musisz kupić za swoje. Jeśli dostaniesz blache (u niektórych grup wcześniej) dostajesz wyposażenie służbowe. Ale jak sie będziesz opierd... to już wiecej nie dostaniesz - poprostu pominą Cię przy przydziałach - no bo po co Ci dawać jak i tak nie zużywasz? Znam takich co po 4 latach służby dostali koszulkę polo... ale to dawne dzieje. Generalnie GOPR to nie WOPR. Tam ratownicy nie dostają wynagrodzenia. W niektóych grupach jest okazja sobie dorobić jakieś marne parę groszy przy obsłudze imprez ale generalnie idzie to w struktury GOPRu lub są niewspółmierne z wydatkami poniesionymi na to - powiedzmy sobie szczerze - drogie hobby.

Pozdrawiam.



czytam tak , czytam i oczom nie wierzę...? czy bycie w gorp czy topr to jakiś zaszczyt i przystąpienie do klanu bogów czy co...? ja wiem, że to służba trudna i wymagająca, ale po co aż takie ceregiele robią z tym przystąpieniem do niej? przecież to nie służby specjalne czy GROM, żeby tak ludzi mordować i stawiać aż takie wymagania. dodatkowo to poniżające zachowanie wobec młodziaków, którzy niby co mają myślec o starszych kolegach? że jak się do nich nie uśmiechną na rozkaz to nie dostąpią zaszczytu bycia w Toprze? znam bardziej zaszczytne kręgi i struktury gdzie można się z powodzeniem realizować i do tego nie jest się poniżanym na każdym kroku. no, chyba że coś źle zrozumiałem z Twojego wywodu.
kawo
 
Posty: 11
Dołączył(a): Śr, 27 sie 2008, 19:14

Re: Re:

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 30 lip 2011, 23:35

kawo napisał(a):...po co aż takie ceregiele robią z tym przystąpieniem do niej?

Zaręczam, że są potrzebne.
kawo napisał(a):przecież to nie służby specjalne czy GROM, żeby tak ludzi mordować i stawiać aż takie wymagania.

Ja bym tego w ogóle nie porównywał, bo to zupełnie inny świat i inne cele. Służby specjalne i ów GROM służą do skutecznego eliminowania bohaterów nagłych zdarzeń, a TOPR ma takich ratować! Znam natomiast dwóch wcale nie szeregowych "gromowców" którzy narobili w gacie w dość prostej sytuacji tatrzańskiej i... zadzwonili po TOPR, by ten ich sprowadził na dół. Wszelako nie jest to żaden dowód na to, że GROM to coś gorszego od TOPR...
kawo napisał(a):dodatkowo to poniżające zachowanie wobec młodziaków...

Chyba coś zupełnie błędnie zrozumiałeś... Prawdą jest jednak, że każda wąska grupa działania, w której wielokrotnie życie każdego zależy od zachowania partnerów, ma, ba... musi mieć bardzo istotny element "progowy": pełne zaufanie do każdego członka zespołu. Albo kandydat je wzbudza i "wchodzi", albo... przestaje być kandydatem i... kropka. Ja, na przykład, z pierwszym lepszym, byle sympatycznym i chętnym "misiaczkiem" liną bym się nie związał, ale to wcale nie oznacza, że kogokolwiek poniżam.
kawo napisał(a):znam bardziej zaszczytne kręgi i struktury gdzie można się z powodzeniem realizować

A czy ktoś tu twierdził, że etat w TOPR, to jedyny i najwyższy zaszczyt dla wszystkich i dla każdego? Są wszakże także tacy ludzie, którzy marzą o uczestniczeniu w akcjach ratunkowych w górach, jeśli nie jako zawodowcy, to chociażby jako ochotnicy. Ja bym z nich nie drwił...
Oczywiście, są i szpanerzy, dla których liczy się tylko bluza czy plecak z naszywką "TOPR", ale o nich nie chce mi się gadać.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Gopr, jak się dostać

Postprzez marcinn » Śr, 30 lis 2011, 20:45

Onager1 - po pierwsze to do ratownictwa nie idziesz po to żeby dostać sprzęt bo Ci się to nie opłaca, pomyśl ile kasy musisz wydać na przygotowania do egzaminu wstępnego, po drugie na początku musisz bazować wyłącznie na własnym sprzęcie, a po trzecie nawet jeżeli zdasz egzamin to pewnie odpadniesz podczas okresu kandydackiego ze względu na brak motywacji.
Kawo - może ciężko Ci to zrozumieć ale dla niektórych to jest zaszczyt.
marcinn
 
Posty: 10
Dołączył(a): Pt, 17 lip 2009, 13:47
Lokalizacja: Bytom

Re: Gopr, jak się dostać

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 30 lis 2011, 21:11

marcinn napisał(a):...dla niektórych to jest zaszczyt.

Potwierdzam, a znam kilku...
Sam co prawda ratownikiem górskim nie jestem, ale do plakietki z niebieskim krzyżem uprawnienia mam. Co prawda nie z gałązką kosówki, a z kotwicą, ale coś podobnego w tym jest.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Gopr, jak się dostać

Postprzez TakiJeden » Śr, 30 lis 2011, 22:01

Zygmunt Skibicki napisał(a):
marcinn napisał(a):...dla niektórych to jest zaszczyt.

Potwierdzam, a znam kilku...
Sam co prawda ratownikiem górskim nie jestem, ale do plakietki z niebieskim krzyżem uprawnienia mam. Co prawda nie z gałązką kosówki, a z kotwicą, ale coś podobnego w tym jest.

Pozwoliłem sobie tę wypowiedź Zygmunta podlinkować odsyłaczem do opowiadania, z którego ten cytat:
Spoglądał z uznaniem na naszytą na moim skafandrze plakietkę WOPR’u (też z niebieskim krzyżem, tyle że z kotwicą a nie z gałązką kosówki – jak na blachach GOPR’u) i tłumacząc się gęsto wcisnął mi do kangurki pół litra jarzębiaku.
(Sobie wędrowanie takie..., Lama)
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Re: Gopr, jak się dostać

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 30 lis 2011, 22:30

Jest jeszcze jedno - Usta-usta
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Gopr, jak się dostać

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 31 mar 2015, 10:41

Warto zajrzeć - tu!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Gopr, jak się dostać

Postprzez tomo_bielsko » Śr, 27 wrz 2017, 14:07

1. Wielu wspaniałych ludzi gór, będących również ratownikami "nizinnymi", po prostu nie chce mieć nic wspólnego z GOPR z powodu przerostu "elitarności" GOPR nad normalną służbę ratowniczą czyli po prostu niesienia ludziom pomocy. 2. Jeśli tak dalej pójdzie, za kilka lat w GOPR zacznie brakować ludzi (już brakuje...). Wymagania i ceregiele wiązane z dostaniem się w szerego GOPR są po prostu przerostem formy nad treścią. Może kiedyś się to sprawdzało, dzisiaj już nie. Kiedy odejdzie doświadczona kadra której odpowidało takie podejście do młodzieży, okaże się że brakuje następców. 3. Najgorsze jet to, że sami GOPRowcy swoim zachowaniem powodują wiele złego. W górach epatują swoją "elitarnością", brak im pokory. Oczywiście nie generalizuję, ale jeszcze nie poznałem ani jednego który nie zachowywałby się w pewien specyficzny sposób (na każdym kroku okazywanie swojej delikatnej wyższości nad pozostałymi). Przykro to pisać, ale tak niestety jest...
tomo_bielsko
 

Re: Gopr, jak się dostać

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 27 wrz 2017, 14:27

tomo_bielsko napisał(a):...jeszcze nie poznałem ani jednego który nie zachowywałby się w pewien specyficzny sposób (na każdym kroku okazywanie swojej delikatnej wyższości nad pozostałymi). Przykro to pisać, ale tak niestety jest...

No to masz pecha.
Ja spotkałem i nadal spotykam zupełnie innych i powiem wprost: jeszcze mi się żaden bufoniasty nie trafił.
A może jest tak, że ja nie mam do innych dużo wyższych niż do siebie... wymagań. Trudno to oceniać w pełni obiektywnie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10920
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości