Strony www dotyczące gór

Takie, siakie i owakie - wszystkie kochamy!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

via ferrata - pierwsze kroki

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 28 maja 2007, 09:55

*
Jakby się ktoś napalił, to radzę zajrzeć - http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=544
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 28 maja 2007, 18:01

Arni podesłał taki link -
http://www.youtube.com/watch?v=VsprnrfQji8&mode=related&search=
jako alternatywę dla "zbrojnego" wędrowania.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Pn, 28 maja 2007, 21:17

oo!! Leporowski bis w wersji "speed"
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:18 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Sefer » Pn, 28 maja 2007, 21:26

Ja spać nie mogę po tym filmie z ferratą:
http://www.bergsteigen.at/de/touren.aspx?ID=121
topo i fotki.
Ta tyrolka na karabinek to "Flying Fox":
http://www.youtube.com/watch?v=aP1EHQsP ... ed&search=
Zauważcie co ma głowie ten Niemiec -nawet tam jest moda "BHP"
dodatkowo w pierwszym filmie z muzyczką przypatrzcie się pierwszemu gościowi w czerwonych portkach on na początku nie ma żadnej asekuracji.
Dodatkowo jeszcze jeden filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=jnA0b2ZrqB4
Ja chce ferrate po grani Tatr :sad: to by była jazda...
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:19 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 28 maja 2007, 21:43

*
Tak od Szpiglasowego przez Mięgusze do Rysów, a może także przez Żabie i w dół do Marysi na piwo, co?
Marzenia...
Szybciej coś takiego zrobią Słowacy u siebie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Pn, 28 maja 2007, 21:55

Ujek mi cos mówił ,że jest "ćwiczebna" ferrata w Kamieniołomie w Tatranskiej Kotlinie- dla przewodników, żeby klientów przygotowywać. Musze się tam przejechać.
Słowacy na Lodowy bedą robić- juz kasy szukaja, bo projekt jest.
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:20 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 28 maja 2007, 22:08

Słowacy na Lodowy bedą robić- juz kasy szukaja, bo projekt jest.

A nie mówiłem...?
Daję słowo, że nic o tym nie wiedziałem, ale trochę znam Słowaków i ich sposób myślenia. Oni chcą przeciągać polskich klientów na swoją stronę Tatr.
Błagam wszystkich. Nie przeszkadzajmy im!
Nawet bym apelował, by im pomóc.
Każdy z polskiej strony jadący na słowacką, to o jednego mniej w naszych Tatrach.
Obiecuję, że ja też tam pojadę i to niebawem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Pn, 28 maja 2007, 22:10

Zapraszam na relację z sobotnich wojazy:
http://picasaweb.google.co.uk/karolina. ... /DOLINY04/
http://picasaweb.google.pl/tarapatyZHP
tradycyjnie 140m tyrolka, wspinaczka i zjazdy na linie...
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:23 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 28 maja 2007, 23:06

O, la, la!
Zwłaszcza to pierwsze z pierwszego linku.
Toż to jest lina z Bezalin,a !
Daj Wam Boże zdrowie, bo na rozum miejsca mało!
Ostatnio edytowano Pn, 28 maja 2007, 23:10 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Pn, 28 maja 2007, 23:09

Tyrolkę robi dwóch naszych instruktorów PZA.
Tak bezalin robi dalej liny statyczne-spełniają wszystkie normy na obecny moment(dla lin alpinistycznych)- obie mają nie więcej jak dwa lata od daty produkcji. (ta jaśniejsza wyprodukowana została jakieś pół roku temu)
A na czym Ty chcesz tyrolke robić?? Zawsze się robi na statyku, bo dynamika nawet jak naciągniesz flaszencugiem to i tak sie wyciągnie.
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:24 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 28 maja 2007, 23:16

bezalin robi dalej liny statyczne-spełniają wszystkie normy na obecny moment

Oczywiście, że na statyku...
Ale ja za dużo wiem o tym producencie, by dotknąć jego lin.
Powiem tak, dotknę, ale tylko fabrycznie konfekcjonowanej z opaskami atestowymi na końcach. Z bębna, nigdy!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Pn, 28 maja 2007, 23:20

Jak sie kupuje to cały bęben na raz-są wtedy fabryczne opaski- tyrolka ma 140m, a na bębnie jest ok.180m. Reszta idzie na naciąg i stanowi resztę stanowiska na drzewie i skale.
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:24 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 28 maja 2007, 23:27

*
A ty nie wiesz, skąd ja znam tego producenta?
Wiem też, co to jest bęben i ile to ma metrów oraz czym sie różni lina konfekcjonowana fabrycznie od konfekcjonowanej przez dystrybutora.
Przy okazji ci powiem, choć głowę bym dał, że już mówiłem.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Wt, 29 maja 2007, 10:36

Zygmunt, ale oni przy okazji zdobycia norm EN, trochę zmienili produkcje... Wiem ,że dawniej Bezalin miał wytrzymałość bliżej nie określoną- lina mogła być jak sznurówka, albo jak stalówka, ale teraz lina Bezalina niczym się nie różni od lin Tendona(czyli Lanexa) czy innych producentów(mówię o statykach). wiadomo ,że bezalin nie ma tych wszystkich super impregnacji, ale przy zastosowaniu tylko i wyłącznie do takich tyrolek , nie jest to konieczne, bo deszcz jak na razie nam na to nie spadł, a też w wypadku zamoczenia można ja spokojnie wysuszyć(bo brak impregnacji oznacza tylko to, że nie może być permanentnie mokra)
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:25 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 29 maja 2007, 18:48

*
A czy ja coś mówię?
W końcu, to nie ja wieszam się na tych prowiąsłach, nie?
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Wt, 29 maja 2007, 19:02

Mowisz, tylko, że Bezalin nie był zbyt bezpieczny, obecnie jestem zdania, że jeśli posiada odpowiednie normy to jest ok.
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:25 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 30 maja 2007, 16:57

*
Przecież mówię, że lina konfekcjonowana w fabryce i z fabrycznymi końcówkami atestowymi. Pogadaj z "szambonurkami". Oni przecież chodzą głównie na statykach.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Śr, 30 maja 2007, 23:09

Lina nie jest moja;), ale wiem ,że było kupowane bez żadnych "cięć" ze strony dystrybutora... On tylko sprzedał line na bębnie prosto tak jak przyjechała z fabryki.
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:26 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 2 cze 2007, 23:53

Coś znalazłem - http://www.outdoor.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=148&Itemid=77
Przejrzyjcie to i oceńcie, proszę.
Sam nie zdążyłem sobie wyrobić zdania.
Ostatnio edytowano N, 3 cze 2007, 09:18 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 1 raz
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » N, 3 cze 2007, 01:15

Boże co za herezje...
http://outdoor.org.pl/index.php?option= ... &Itemid=63
Producent daje gwarancję do zużycia się zielonego punktu znajdującego się w okolicach pięty, ale nie wygląda mi na to, aby starcie to mogło nastąpić w tej dekadzie jeszcze, więc jestem spokojny. Podeszwa ta ściera się do pewnego momentu, który wymusza ułożenie naszych stóp podczas chodzenia, a potem ani rusz, ścieranie nie jest zauważalne.

Zielony punkt starł sie u mnie po trzech miesiącach.
Do tego co pisze dalej o ścieraniu nie będę się ustosunkowywał, bo nie mam ochoty tracić czasu na takie głupoty.
Ogólnie to jakiś lewy ten portal. Dziwnie chwalą tutaj niektóre marki...
Zwłaszcza ,że miałem z kilkoma tam wymienionymi dystrybutorami i moje odczucia były skrajnie odmienne.
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:26 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Seba -

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 3 cze 2007, 09:17

*
A może to jest portal "promujący" niektórych producentów?
Jeśli trafisz tam na podobne "kwiatki", trzeba będzie wyraźnie ostrzec przed tą maskaradą.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Mateusz Sokalski » N, 3 cze 2007, 14:40

Ogólnie to jakiś lewy ten portal. Dziwnie chwalą tutaj niektóre marki...
Zwłaszcza ,że miałem z kilkoma tam wymienionymi dystrybutorami i moje odczucia były skrajnie odmienne.


jakie to marki? czasem tam zaglądam więc dobrze by było wiedzieć na co uważać... :D
Mateusz Sokalski
 
Posty: 38
Dołączył(a): So, 6 sty 2007, 01:21
Lokalizacja: Świdnik

Mateusz Sokalski -

Postprzez Zygmunt Skibicki » N, 3 cze 2007, 14:49

*
Masz tu link - http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=478
Poczytasz i sam sie zorientujesz.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Pn, 4 cze 2007, 14:07

A ja powiem tak, pojawiają się tam dyskusje na temat markowych rzeczy i rzadko ,kiedy się zdarza ,żeby było coś źle w teście, a jak nawet jest źle to tester składa samokrytykę ,że to z jego winy.
Do tego w jednym z nich tester mówi, że nie będzie reklamował towaru , bo za drugim razem mu nie uznają(jawne kłamstwo, zawoalowane w nie wiedzę, które na celu ma tak naprawdę zasugerowanie klientowi takiego postępowania, albo raczej jego braku).
Jestem także test jednej pary butów Polskiego producenta. Opis rodem zerżnięty z katalogu- w tym informacja ,że buty są twarde, a ja nie tak dawno miałem je w ręce i są tak miękkie, że o mało sobie wokół ręki ich nie owinąłem. Otóż producent oszczędza na metalu(ekologia portfela??) i nie wstawia w Vibram specjalnej blaszki utwardzającej.
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:27 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 4 cze 2007, 14:49

Czasem Seba robi takie skróty myślowe, że można się zgubić...
On ma rację, ale przedstawia ją w sposób dość pokrętny.

Pewien brytyjski profesor od marketingu uczył mnie kiedyś (jakieś dwadzieścia lat temu) tak:
"Wartość dodaną (zarobek sprzedawcy) trzeba jakoś klientowi "wcisnąć". Im mniej on wie o produkcie, tym łatwiej to zrobić. Klient jednak nie jest kretyn i uczy się, dowiaduje, pyta... To jest sporą przeszkodą dla sprzedawców.
Metoda jednak jest. Trzeba tak dużo mówić klientowi, by on odniósł wrażenie, że to my właśnie chcemy przekazać mu tę niekorzystną dla nas wiedzę. Mówiąc musimy tak mu namieszać w głowie, by nie potrafił samodzielnie porównać dwóch podobnych do siebie produktów o zbliżonej cenie. Na koniec zaś wywodu należy uśmiechnąć się do "gościa", zrobić "duże oczy", rozłożyć ręce i tym dać mu do zrozumienia, że sprawa jest przecież oczywista, a teraz on powinien podjąć jedynie słuszną decyzję. Zakłopotany swym mętlikiem w głowie zwykle... przytaknie w sprawie zakupu ostatniego z proponowanych mu towarów.
"
Śmiałem się temu profesorowi w nos, a teraz się wstydzę, bo to działa! Niezliczoną ilość razy obserwowałem, jak z inteligentnie wyglądającego klienta sprzedawca metodą wyżej opisaną robił "wała" i wciskał mu co tylko chciał.
Głowę dam, że wielu czytających te słowa też to widziało. Ba, pewnie niektórzy zostali tak właśnie "wprowadzeni w maliny". Nie ma się czego wstydzić - mnie też tak nabrano kilka razy.
Obecnie do takiego marketingowego mieszania w głowach klientów używa się także forów dyskusyjnych. I to jest właśnie sedno tego wątku.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Pn, 4 cze 2007, 21:08

Zapraszam do swojej galerii:
http://picasaweb.google.com/jaceksefer

[ img ]

Autor galerii z czekanem... "na ministranta".
Strach się bać !!!
Fotkę wstawił oczywiście Mundek.
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:29 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Postprzez Arni » Wt, 5 cze 2007, 00:19

hehe, mnie zawsze śmieszy jak w sklepie sprzedawca wmawia ludziom, że dany śpiworek (cienki jak kartka papieru) zapewnia sen do np. -10st. Oczywiście nie mówi, że to temperatura extremalna w której jedynie można przeżyć bi i sam nie wie o co chodzi.
Na takie pierdoły mam zawsze pytanie, czy spał pan/pani kiedyś przy -10st na dworze? Odpowiedź zawsze jest taka sama, NIE :sad: :biggrin:
Więc o czym tu więcej rozmawiać? Najlepiej czym prędzej opuścić sklep.
Niestety takie życie :sad:
Arni
 
Posty: 128
Dołączył(a): Cz, 21 gru 2006, 21:10

Arni -

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 5 cze 2007, 00:24

Arni napisał(a):Najlepiej czym prędzej opuścić sklep.
Niestety takie życie

No... nie do końca.
A jeśli potrzebujesz akurat sprzętu na takie warunki?
Wtedy nie ma innej rady jak znaleźć kogoś kompetentnego i z nim połazić po sklepach. Ja tak robię i jakoś unikam niespodzianek na szlaku.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sefer » Wt, 5 cze 2007, 00:32

Weź Ty złośliwcze... lepsze by było jak leże na tych panelach i hamuje na nich;))
Dzieciakom się podobało;p
Nawet nauczyły się namiot rozstawiać i obsługiwać palnik;]
Ostatnio edytowano Wt, 1 gru 2009, 23:29 przez Sefer, łącznie edytowano 1 raz
Sefer
 
Posty: 532
Dołączył(a): Pn, 2 paź 2006, 19:21
Lokalizacja: >600m npm

Re: Zygmunt Skibicki-

Postprzez Arni » Wt, 5 cze 2007, 01:02

Zygmunt Skibicki napisał(a):Wtedy nie ma innej rady jak znaleźć kogoś kompetentnego i z nim połazić po sklepach. Ja tak robię i jakoś unikam niespodzianek na szlaku.


Bo ty takich ludzi znasz lub sam znasz temat.
A co jeśli mieszkasz w małej dziurze gdzie nikt nie jest w temacie? Idziesz po radę do sklepu, a tam jest jak jest. W dużych miastach, szczególnie na południu kraju na pewno jest zdecydowanie lepsza obsługa ale w pipidówach nad morzem tak pięknie nie jest niestety. Co zatem pozostaje? Internet, a tam też jest jak jest o czy można przeczytać wyżej :sad:

Jaka rada? Uczmy się sami, poznawajmy zasady działania, prawa fizyki, czytajmy itd. by samemu sobie poradzić podczas wydawania własnych pieniędzy. Osobiście czytam wiele for, portali itp ale z każdego wybieram niewielki, najbardziej interesujący mnie zakres wiedzy co do którego mam pewność, że jest prawdą i warto z niego skorzystać..
Arni
 
Posty: 128
Dołączył(a): Cz, 21 gru 2006, 21:10

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości