Punty GOT

Takie, siakie i owakie - wszystkie kochamy!

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Re: Punty GOT

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 17 wrz 2008, 09:09

Albercik napisał(a): Czy ktoś z was zbiera punkty GOT? /-/
Po co je zbierać? /-/
...czy potrzebne mi takie uznanie i jakaś tam plakietka to potwierdzająca?

Nigdy nie zbierałem "punktów" do żadnej blaszki czy plakietki. Dziś też mam potężne opory przy jakichś "vitajach" czy innych "5-plusach"...
Natomiast na pewno nie jest to to samo uplątanie lojalnościowe, choć preferencje i upusty cenowe związane z poszczególnymi stopniami odznak turystycznych PTTK są całkiem zachęcające zwłaszcza dla osób dużo wędrujących.
Na temat GOT - http://www.cotg2.gory.info/got.htm
Należy wiedzieć, że podobnych odznak PTTK wprowadziło całe mnóstwo i miłośnik każdej dziedziny turystyki znajdzie coś dla siebie - nawet taki oberszajbus, co to raz po górach, raz kajakiem, a to znów rowerem, żaglówką, czy w siodle albo na motocyklu. Zimą zaś samochodem czy na... biegówkach.
Oj, nie jest to wcale głupia sprawa!
Baza obiektów PTTK w skali kraju jest przeogromna.
A schroniskowe noclegi są coraz droższe...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Śr, 17 wrz 2008, 10:07

O zdobywaniu odznak była w swoim czasie dyskusja na innym miejscu w forum; tu gwoli przypomnienia przytoczę ją w całości:
21-08-2006 11:38:48

magda m
Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 11


Witam! Już dawno się nie odzywałam:) Cieszę się,że ukazała się kolejna Pana "Szkoła...". Ja niedawno wróciłam z obozu,który odbywał się w Bieszczadach i jestem z niego bardzo zadowolona. Choć po tych wszystkich pieszych wędrówkach i wspinaczkach po trochę skomplikowanych "dróżkach" nie raz mnie coś bolało,to cieszę się,że moje serducho było na wszystkich wyprawach :biggrin: Z pewnością przeczytam najnowszą książkę, tylko jak znajdę czas,bo już za 2 tygodnie zaczynam naukę w liceum i... nie wiem jak to będzie , ale na wycieczki zPTTK-u z ekipą z mojej starej szkoły nadal będę chodzić :) ! Aha i podczas obozu zdobyłam punkty na odznakę PTTK-u i już myślę o zdobywaniu kolejnych!!! Pozdrawiam do widzenia

------------------------------------------------



21-08-2006 11:42:06

jaszczur
Dołączył: 23 Maj 2005
Posty: 83


Kurcze, ja jakoś nie potrafiłem się zmusić, aby te wszystkie punkty podliczać i wydębić ich weryfikację. Chyba za leniwy jestem, albo nie lubię zbędnych formalności.


--------------------------------------------------


21-08-2006 12:28:13

Hairy
Dołączył: 21 Lut 2005
Posty: 648
Skąd: Warszawa


Jaszczur nie tylko TY ja na poczatku mojej karery turystycznej zbieralem mialem ksiazeczke itd.
Pozniej mi sie nie chcialo a to zapomnialem pieczatki wziac a to co innego.
Pozatym nie chodze po gorach dla odznaki tylko dla wlasnej satysfakcji w celu wyciszena sie podziwiana przyrody i krajobrazów.
Niejednokrotnie walczenia z wlasnymi słąbosciami.
Jest czas na przemyslanie refleksje nad zycie co sie stalo i dlaczego bylo tak a nie innaczej.
Czas ten powiecam na podziwianie widokow a takze na analize wlasnego zycia upadków i wzlotów.
Tu pewnie nie chodzi o zbedne formalności ale (przynajmniej w moim przypadku) o zwykle lenistwo ze nie zbieram tych punktów.


---------------------------------------------------------------------------



21-08-2006 12:29:00

Zygmunt Skibicki
Mundek
Dołączył: 29 Maj 2004
Posty: 4209
Skąd: Łódź


Jaszczur -*
A wiecie, że ja też nigdy się do tego nie zmusiłem?
Śmieszne, no nie?
A z PTTK'iem łączą mnie bardzo miłe kontakty...
Podobnie jak wy, też nie wedruję dla jakiś punktów, przeliczników i... groszowych zniżek. Nie zmienia to postaci rzeczy, że to też jest coś warte...
Turyści to niezwykłe indywidua, nie?

-----------------------------------------------------------------------

21-08-2006 14:42:35

TakiJeden
Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 632


W swoim czasie (daawno temu...) ten czy ów towarzysz moich wypraw zrobił przy tej okazji odznakę PTTK. Mnie (poza bardzo wczesnymi początkami) nigdy się nie chciało zawracać sobie tym głowy...

------------------------------------------------------------------------------
21-08-2006 14:50:39

jaszczur
Dołączył: 23 Maj 2005
Posty: 83


I teraz Magda m - patrząc na starych - straci serce do zbierania punktów. Magdo - zbieraj! Pokaż dziadkom :wink: że jesteś konsekwentna w tym co robisz. :biggrin: :???: :)
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez TakiJeden » Śr, 17 wrz 2008, 15:40

Albercik napisał(a):A że uprawnia ona do zniżek, to o tym nie wiedziałem.


Weź poprawkę na zmiany regulaminów PTTK z biegiem historii, i sprawdź czy jest tak obecnie (choćby na stronach tej organizacji) czy też było tak "dawno i nieprawda". Na pewno w swoim czasie wyższe zniżki przysługiwały przodownikom odznak których traktowano jako funkcyjnych PTTK -- to są ludzie którzy zdali specjalny egzamin ze znajomości terenu i mają prawo potwierdzania że delikwent daną wycieczkę odbył rzeczywiście -- pamiętam też ze starych obwieszczeń w schroniskach że były specjalne zniżki dla posiadaczy złotej i srebrnej odznaki PTTK ale bynajmniej nie jestem pewien czy chodziło tu o odznaki turystyczne, a jeśli to odnosiło się to do stopnia "dużego" - to oznacza ok. 10 lat intensywnej aktywności!. Zresztą z tych samych źródeł pamiętam spore fragmenty polsko-czechosłowackiej konwencji granicznej obowiązującej za PRL-u z punktem np. że jeśli owca przekroczy granicę to podlega "zajęciu w szkodzie" (określenie moje ale w sensie postanowienia), bo i takie obwieszczenia wisiały w latach 70-tych po schroniskach obok cenników i regulaminów zniżek. Nb. w latach dziewięćdziesiątych wielu dzierżawców nie honorowało zniżek albo z drugiej strony reklamowało się własnymi promocjami niekiedy dość osobliwymi.

Nie wydaje mi si też by nawet ktoś kto ją zdobył wpinał ją sobie w poły flaneli i dumnie wypinał pierś podchodząc pod Caryńską dajmy na to.


Nie znasz ludzi. Wielu chodziło właśnie o to - żeby móc uchodzić za kogoś "lepszego" od byle profanów i nowicjuszy. A w ówczesnej modzie turystycznej przynajmniej w niektórych kręgach był zwyczaj ozdabiania kolekcją zdobytych odznak wstążki przy kapeluszu.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 17 wrz 2008, 16:07

Albercik napisał(a):Nie przypuszczam by ktokolwiek zbierał te punkty by się móc lansować plakietką. Nie wydaje mi si też by nawet ktoś kto ją zdobył wpinał ją sobie w poły flaneli i dumnie wypinał pierś podchodząc pod Caryńską dajmy na to. Ja tam bym ją raczej w szufladzie trzymał dla siebie

Tu nie chodziło o lans, a raczej o kolekcjonowanie. Powszechne w użytkowaniu chlebaki miały duże klapy i na tych klapach bywało o po sto kilkadziedziesiąt powpinanych różnych znaczków z rajdów i innych wypraw masowych. Czasem ta klapa ważyła więcej niż cały chlebak z zawartością...
Oczywiście ci najbardziej "tytularni" nosili odznaki PTTK-u na kapeluszach. Swoista moda polegała na zakładaniu skórzanego paseczka na kapelusz i tam wpinało się te najcenniejsze - duża złota GOT, to było na prawdę coś. Dziś zresztą także wcale nie łatwo ją zdobyć.
Kto wie, co jest śmieszniejszym bajerem: te "wydeptane" w końcu na szlakach znaczki powpinane na chlebaku i kapeluszu czy dzisiejsze szpanowanie na forach wiedzą wygooglaną z internetu? Moim zdaniem obydwa są mało poważne.
Albercik napisał(a):A że uprawnia ona do zniżek, to o tym nie wiedziałem. A studenci to biedna kasta... Poczytam coś więcej na ten temat.

No i w związku z powyższym wcale nie jestem pewien, czy nie skusisz się na wypełnianie książeczki GOT i całą tę dość skomplikowaną procedurę?
Przecież nie musisz nosić tego żelastwa na sobie - każda odznaka PTTK ma swoją legitymację, a to właśnie one uprawniają do zniżek. Zaczytaj na stronach PTTK!
TakiJeden napisał(a):Wielu chodziło właśnie o to - żeby móc uchodzić za kogoś "lepszego" od byle profanów i nowicjuszy. A w ówczesnej modzie turystycznej przynajmniej w niektórych kręgach był zwyczaj ozdabiania kolekcją zdobytych odznak wstążki przy kapeluszu.

Może i takie zamiary były, ale zupełnie nieskuteczne...
W każdym bądź razie i tak stary rep poznawał innego starego repa wcale nie po tych blaszkach - dokładnie tak samo jak dziś. Wtedy także nowicjusze nabierali szacunku do starych górołazów dopiero, gdy ci powyciągali ich z poważnych tarapatów na szlaku. Nic się pod tym względem nie zmieniło!
Był wszelako także i rusyfilski aspekt tego "oblachowywania" się z powodu byle udziału w czymś tam "masowym" oraz presja na zhierarchizowywanie się na wszelkie możliwe sposoby i chyba właśnie to ostatecznie zniechęciło mnie do pójścia tym tropem...
Śmieszne znamiona czasu do wyróżniania się z "szarej masy" z jednej strony a identyfikującej, grupowej unifikacji, tworzenia wydumanych "tożsamości" z drugiej istnieją i dziś - a te "imprezowe" koszulki z napisami i logami, czy "flagowe" szaliki, to cóż innego jest niż ówczesne blaszki i plakietki?
Człowiek to zwierzę jednak... stadne!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Śr, 17 wrz 2008, 17:16

Na tyle, na ile zdołałem się zorientować ze strony internetowej ZG PTTK aktualny regulamin zniżek (rabatów) nie przewiduje zniżek za odznaki.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 17 wrz 2008, 17:34

TakiJeden napisał(a):Na tyle, na ile zdołałem się zorientować ze strony internetowej ZG PTTK aktualny regulamin zniżek (rabatów) nie przewiduje zniżek za odznaki.

Chyba masz rację, ale znalazłem coś takiego w sprawie rabatów w obiektach PTTK - http://www.pttk.pl/zycie/rabaty/
Mocno to wszystko zawiłe, ale gdyby ktoś był jednak zainteresowany, niech "kopie" wewnątrz powyższego linku.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » Śr, 17 wrz 2008, 21:10

Ale, mimo wszystko, jak ktoś nie ma "lenia do biurokracji" niech zbiera punkty i robi odznaki -- będzie miał pamiątkę!

Poza tym ma to jeszcze jedną zaletę: poszerza horyzonty. Wyklucza końskie okulary: np. że tylko Tatry. Na Dużą Złotą trzeba poznać praktycznie wszystkie polskie góry. Regulamin GOT wymusza pewną systematyczność w praktykowaniu tego zbożnego celu.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 17 wrz 2008, 21:44

TakiJeden napisał(a):...to jeszcze jedną zaletę: poszerza horyzonty. Wyklucza końskie okulary: np. że tylko Tatry. Na Dużą Złotą trzeba poznać praktycznie wszystkie polskie góry. Regulamin GOT wymusza pewną systematyczność w praktykowaniu tego zbożnego celu.

I to jest wielka mądrość regulaminu GOT!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez radek83 » Śr, 25 lut 2009, 10:41

Zygmunt Skibicki napisał(a):
TakiJeden napisał(a):...to jeszcze jedną zaletę: poszerza horyzonty. Wyklucza końskie okulary: np. że tylko Tatry. Na Dużą Złotą trzeba poznać praktycznie wszystkie polskie góry. Regulamin GOT wymusza pewną systematyczność w praktykowaniu tego zbożnego celu.

I to jest wielka mądrość regulaminu GOT!


Witam wszystkich! Jest to mój pierwszy post. Liczę na pomoc w miarę mozliwości i skromnej wiedzy będę pomogał.

Co do GOT to zzbieram je dwa lata tak przy okazji. Fajny pomysł. Nie wszystko co kiedyś było popularne musi pójść w zapomniejnie, można tylko zmnieć nieco formę
radek83
 
Posty: 239
Dołączył(a): Śr, 25 lut 2009, 10:28

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 25 lut 2009, 11:34

radek83 napisał(a):Fajny pomysł. Nie wszystko co kiedyś było popularne musi pójść w zapomniejnie, można tylko zmnieć nieco formę

GOT w założeniu był krajoznawczy i rzeczywiście "prowadzi" nadal do konsekwentnego poznania wszystkich polskich pasm górskich, co jest może i dobre, ale jak wszystko inne - musi mieć stosowny umiar.
Dzisiejsze realia skłaniają do poznawania także innych gór i to nie tylko europejskich, co jest chyba zarówno szerzej poznawcze, jak i... rozsądniejsze.
No, Wzgórza Elbląskie są ładne, ale jechać ze Śląska dla zdobycia tych kilku brakujących do "blachy" punktów...? Przecież znacznie bliżej z tego Śląska do wielu znacznie ciekawszych pasm...
Zatem, albo PTTK otworzy się na całą resztę świata wzorem na przykład swych równolatków: DAV czy OEAV, albo będzie dalej promował jakieś "polskie koronki" w kolejnych wersjach - może nawet... na klęczkach.
Każda idea ma sens tylko wraz ze swym społeczeństwem - jak w ulu robi się za ciasno, to "coś" musi się wyroić...!
Poczekamy... zobaczymy, ale nie demonizował bym rozwiązań przez innych "zorganizowanych". Wszak całą tą turystyką każdy z nas zajmuje się głównie dla siebie.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez radek83 » Śr, 25 lut 2009, 12:15

Wiadomo, że to co się nie reformuje w sensie przystosowywuje do realiów ginie. Ale chyba o ile dobrze pamiętam to do GOT nie trzeba jeździć nad morze. Żeby zdobyć do dużej złotej wystarczy rejon Karpatów. Dobre jest to że można zdobywać pkt w pasmach przygranicznych. Zresztą to by było bez sensu że za przejście asfaltu do Moka jest punktowane a za Białą Wodę nie. Drugi paradoks: Jak można traktować słowackie Tatry Wysokie jako pasmo przygraniczne, zgodziłbym się na transgraniczne :biggrin:
radek83
 
Posty: 239
Dołączył(a): Śr, 25 lut 2009, 10:28

Postprzez TakiJeden » Śr, 25 lut 2009, 23:24

Zygmunt Skibicki napisał(a):No, Wzgórza Elbląskie są ładne, ale jechać ze Śląska dla zdobycia tych kilku brakujących do "blachy" punktów...? Przecież znacznie bliżej z tego Śląska do wielu znacznie ciekawszych pasm...


Przesadzasz -- Wzgórza Elbląskie nie liczą się do GOT -- tylko Karpaty, Sudety i centralna część Gór Świętokrzyskich. Wzgórza Elbląskie wg klasyfikacji PTTK to już turystyka nizinna -- strefa OTP.
TakiJeden
 
Posty: 1466
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 25 lut 2009, 23:27

Ok! Przesadziłem. Przepraszam.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez kavala » Śr, 6 maja 2009, 10:13

My zbieramy punkty ze względu na dzieci. Dla nich to frajda przybijać pieczątki w schroniskach i wielka mobilizacja sumować punkty.
Dzieci dopiero zdobyły odznakę popularną, chodzimy od zeszłego sezonu. Ja jednak wybiegam trochę w przyszłość i zastanawiam się nad wymogami, które trzeba spełnić na dużą. Czytałam, że to muszą być dwie wycieczki wielodniowe a na trasie trzeba zaliczyć specjalne punkty zaznaczone na mapie. Zastanawiam się jednak co z noclegami, bo czasami odległość od jednego takiego punktu do drugiego jest zbyt duża, żeby przejść w jeden dzień, a po drodze nie ma schroniska. Jesteśmy początkującymi góromaniakami, więc jeszcze nie za bardzo się w tych zasadach orientuję.
Ostatnio edytowano Śr, 6 maja 2009, 11:02 przez kavala, łącznie edytowano 2 razy
kavala
 
Posty: 6
Dołączył(a): N, 3 maja 2009, 19:06
Lokalizacja: okolice Krakowa

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 6 maja 2009, 11:00

Ja to akurat nie bardzo się w tym łapię, ale proponuję zarejestrować się na forum PTTK - http://forum-pttk.pl/
Tam to już nawet na najbardziej szczegółowe pytania odnośnie konkretnych odcinków szlaków dostaniecie odpowiedzi w pełni miarodajne. W końcu to ich odznaki...!
Można oczywiście postarać się o książkowy regulamin GOT, ale sam dałem sobie spokój z lekturą po kilkunastu stronach. Nawet nie potrafiłbym tej książczyny znaleźć w domu...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez radek83 » Pt, 23 paź 2009, 14:48

Z dużymi gotkami jest tak, że trzeba odbyć dwie wycieczki wielodniowe przechodzące przez co najmniej siedem punktów. Czyli jedna wycieczka (siedem). Można robić sobie przerwy w jednej wycieczce np. na dojazd w pobliże pkt. Ale o to chodzi że turysta zbierający duże gotki powinien łączyć te punkty pieszo. Ja tak sobie właśnie planuję, że bo zdobyciu małej złotej pojaę w pogórze przemyskie i Bieszczady. Zrobie takie wycieczki żeby połączyć te punkty. A z tego co wiem to łącząc je wychodzą najciekawsze trasy.
radek83
 
Posty: 239
Dołączył(a): Śr, 25 lut 2009, 10:28

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 23 paź 2009, 15:31

radek83 napisał(a):Z dużymi gotkami jest tak, że trzeba odbyć dwie wycieczki wielodniowe przechodzące przez co najmniej siedem punktów./-/ A z tego co wiem to łącząc je wychodzą najciekawsze trasy.

Bo regulamin GOT to jest wyjątkowy majstersztyk!
Niby to wszystko zawiłe, pokręcone, namącone bardziej niż w Dzienniku Ustaw, ale jak się do tego zastosować, to wycieczki "same się robią" ciekawe.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10919
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez radek83 » Śr, 9 paź 2013, 00:33

Oto właśnie chodzi. Jest to super sprawa. Raz zachęcenie do turystyki "przemyślanej" (zachęca do przygotowania się na wypad). Dwa pokazanie że w naszym kraju jest nie tylko Kasprowy czy Śnieżka i Jaworzyna Krynicka. Są pasma całkowicie pomijane przez masy znajdujące się w trybie owczego pędu i niech pozostanie tak jak najdłużej. Bo fajnie jest znaleźć się w miejscu gdzie nie było człowieka kilka dni albo tygodni. A że nie pstryknę fotki z orzechówką na morenie morskiego oka do naszej klasy? Żenua jak mawia T. Jachimek :biggrin:
radek83
 
Posty: 239
Dołączył(a): Śr, 25 lut 2009, 10:28


Powrót do Góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości